Uniemożliwił jazdę pijanemu ojcu. Zabrał mu kluczyki i wezwał policję
07:40 21-09-2017 | Autor: redakcja
We wtorek wieczorem radzyńscy policjanci otrzymali zgłoszenie o pijanym mężczyźnie, który siedząc za kierownicą citroena, przemieszcza się całą szerokością jednej z ulic.
– Kiedy na miejsce dotarli policjanci, 25-letni mieszkaniec miasta oświadczył, że to on wezwał policjantów. Dodał, że będąc w domu zauważył jak kierujący citroenem jedzie cała szerokością ulicy, a następnie zatrzymuje się pod jego posesją. Z relacji mężczyzny wynikało, iż z miejsca kierującego wysiadł jego ojciec, który jest właścicielem auta. Młody mężczyzna uniemożliwił dalszą jazdę ojcu poprzez zabranie kluczyków, a następnie do czasu przybycia policji uniemożliwił mu oddalenie się z miejsca – informuje mł.asp. Piotr Mucha z radzyńskiej Policji.
Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało w organizmie 52-latka niemal 3 promile alkoholu.Teraz mężczyźnie grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Funkcjonariusze zatrzymali kierującemu również prawo jazdy.
2017-09-21 07:26:53
(fot. ilustr. lublin112.pl)
Syn kapo
nie chciał być synem mordercy..bo jakby tego nie zrobił, to może pojechał by innym samochodem…a może jak był młodszy był zmuszony jechać z pijanym ojcem bo nie miał nic do powiedzenia
Wrytku Prytku, czy wiesz skąd się wzięło słowo kapo? Nie sądzę.
Ojciec dał jemu życie szkołę i wychował a on taki numer wywinął ? Niech by zabrał kluczyki i w ten sposób uniemożliwił by jemu jazdę a po trzeźwemu nagadał ojcu jaki numer odwalił mimo że nie pochwalam jazdy po pijanemu ale to ojciec
Być może ratuje mu życie. Na alkoholika czasem rady nie ma jak wylądować na dnie.
Myślisz że to był pierwszy raz?
Kierowco, to się nazywa sprawiedliwość.
Niby nie pochwalasz, ale swoim komentarzem jasno dajesz przyzwolenie na jazdę po pijaku. To nie syn jest winny, tylko ojciec – w momencie gdy wsiadł za kierownicę, sam dokonał wyboru, a teraz czas na konsekwencje
Brawo syn chciałeś błysnąć to błysnąłeś ,
Może on i rodzina mieli dość ojca pijaka?
Chłopak dobrze zrobił.
Mówi się, że niedaleko pada jabłko od jabłoni. A tu proszę – zupełne przeciwieństwo.
Jak widać w społeczeństwie można jeszcze spotkać zachowania z epoki socrealizmu, czy rodem z Hitlerjugend
Ewidentnie syn wykorzystał sytuację, żeby tatusiowi dokopać, bo nikt mi nie wmówi, że wezwał policję w trosce o ojca.
Jak tego baranie nie potrafisz zrozumieć to masz problem. To właśnie była troska o o ojca i o ludzi, bo gdyby kogoś zabił to i siedział by dłużej i większą szkoda…
Nooo, stary odcierpi co tam mu wysoki sąd przydzieli, a potem będą żyli długo i szczęśliwie.
Greg, guzik wiesz, a sie wypowiadasz. Jeszcze żaluj ojca, biedny alkoholik, przecież tylko sobie jechał….
Rozumiem, że mają jedynie słowa syna przeciwko Ojcu?
No właśnie praworządny obywatel czy Pawlik Morozow ? Sprawa dyskusyjna….
dobrze, że powstrzymał ojca od dalszej jazdy, jakby zabił kogoś na drodze to by tatuś miał większe kłopoty a później by się takie barany jak greg, kierowca, studętkom jestem…i inne gamonie rozpisywały, że z własnych pieniędzy będziemy musieli ojczulka w więzieniu utrzymywać, choć z drugiej strony to z tą policją to synek przesadził, ja na jego miejscu bym tatusia spacyfikował, położył spać a ranno przypomniał co naodpierdzielał.
Ba’al a skąd wiesz, że nie próbował spacyfikować ojca 1000 razy przez ostatnie naście lat? Czy zadaniem syna jest pilnowanie ojca alkoholika dniem i nocą? Widac mało wiesz o alkoholizmie, skoro twierdzisz, że poranne przypominanie co ojciec naodpierdzielał coś by dało… Najwyrażniej nie wiesz jak to jest użerać się całe życie z alkoholikiem (i dobrze że nie wiesz!).
Pięknie 🙂 Społeczeństwo jak za Stalina, sprzedaje Milicji swoich rodziców 🙂