Ul. Wyżynna: Poszedł się wyspowiadać a później udał się na komisariat. Sprawca ugodzenia nożem z zarzutami
18:09 10-02-2016 | Autor: redakcja
W środę w lubelskiej prokuraturze odbyło się przesłuchanie Maksymiliana B., podejrzanego o ugodzenie nożem mieszkańca ulicy Wyżynnej w Lublinie. Został on przewieziony do Lublina z Konina, gdzie jadąc do Holandii do pracy, dowiedział się iż mężczyzna któremu zadał cios nożem nie żyje. Wysiadł z busa i najpierw miał pójść do kościoła się wyspowiadać a następnie zgłosił się na policję.
Mężczyzna podczas przesłuchania złożył szczegółowe wyjaśnienia jednak nie przyznał się w całości do stawianych mu zarzutów. Mianowicie potwierdził, że niedzielnego wieczoru przyszedł pod blok przy ulicy Wyżynnej oraz widział się ze swoją ofiarą. Doszło pomiędzy nimi do wymiany zdań. Przyznał się także, iż w pewnym momencie wyciągnął nóż i zadał nim dwa ciosy, jeden w bark, drugi, który okazał się śmiertelny, w brzuch.
Zaprzeczył jednak, by swoim działaniem zamierzał pozbawić życia swojego znajomego. Przedstawiono mu zarzut zabójstwa, za co grozi do 25 lat pozbawienia wolności. Zadając bowiem cios nożem o długości ostrza blisko 20 cm mógł się spodziewać, że ofiara może zginąć. Jak tłumaczył śledczym, bał się, że zostanie pobity, dlatego zaatakował nożem ofiarę. Mężczyzna przebywa w policyjnym areszcie.
(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2016-02-10 17:57:30
kara smierci dla smiecia
A reszcie włącznie z ofiarą medal za to że nie udało im się we 4 zrobić tego co mieli zamiar schodząc do niego.
Przecież piszę ze do niego podeszła tylko ofiara i 1 kolega reszta została w mieszkaniu
bo butów sportowych nie zdążyli założyć
Pisali też , że to koledzy (?!!). A Ty może wiesz bo byłeś w tej 3 co uciekła z miejsca a teraz frana palisz ?! Hehehehehe , co za gamonie
Noz nosil prawdopodobnie z powodu zastrazenia go przez przyszlych oprawcow, skoro kilka osob do niego podeszlo jak to norma na wyzynnej (w kilku na jednego) bronil sie przed kilkoma napastnikami
Przecież piszę ze do niego podeszła tylko ofiara i 1 kolega reszta została w mieszkaniu
bo reszta a szczególnie bohun się w gacie zes…. Tacy koledzy. A jak go zastraszał zenek to w pojedynku wyszło wszystko….
Pewnie ofiara, zastraszala oskarzonego i w skutek agresji psychicznej i fizycznej na oskarzonym, oskarzony zabil scier.wo -wiec nalezy go uniewinnic
A co nóż z 20 cm ostrzem nosił tak o, pewnie chciał kogoś napaść. Zresztą on jest znany że wcześniej też takie rzeczy odwalał o ile dobrze pamiętam to Maksio( dane się zgadzają ) siedział za napad pod 20 stka w sylwestra kilka lat temu
nóż miał do krojenia chleba. Właśnie kupił go w pobliskim markecie i niósł do domu, żeby sobie kanapkę zrobić.
Wymiękł , a teraz musi kiblować
To tak na codzień spacerować sobie z tą 20cm kosa 😕
To tak na codzień spacerowal sobie z tą 20 cm kosa 😕
Zabójca tez mieszkał kiedyś w 20stce
Co do samego zdarzenia: tam było kilka osób przecież, nie wiadomo jak było naprawdę,.
Oskarzony to tez wcale taka ofiara nie byl co go kazdy mogl zastraszyc, sam swoje odsiedzial i nie malo mial na sumieniu. Nie sadze zeby wyjmujac 20 cm kose i dzgajac drugiego pod zebra nie wiedzial co robi. Obaj sie w koncu doigrali za zgrywanie wielkich gangsterow, jeden pol zycia spedzi za kratami, a drugi wacha kwiatki od spodu.
Dokładnie zabójca miał już wcześniej dużo za uszami a teraz zgrywa strachliwa sierotkę a 20 cm nóż to chyba na grzyby miał ze soba
Znam tę rodzinę i chciałbym dowiedzieć się prawdy, słyszałem, że przeszli nie małą metamorfozę i jeśli to prawda to wielka tragedia dla ofiary jak i sprawcy.
20 cm to scyzoryk, prawdziwy nóż to nosił Krokodyl Dundee i nikt się nie dziwił, że miał go przy sobie. Tylko w tej Polszy same dziwy i cuda.
Newsy z przyszłosci? W czwartek odbyło się przesłuchanie, a jakim cudem?