Ul. Nałęczowska: Mercedes uderzył w drzewo. Nie żyje kierowca taksówki
16:45 10-07-2014 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło kilka minut przed godziną 15. Na ul. Nałęczowskiej w Lublinie, na wysokości gospody auto osobowe uderzyło w drzewo.
Jak wstępnie ustalono kierujący samochodem osobowym marki Mercedes, poruszający się w kierunku Lublina nagle wjechał na pobocze i uderzył w przydrożne drzewo.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie i policja. Przez kilkanaście minut trwała reanimacja mężczyzny, niestety obrażenia okazały się na tyle poważne, że nie udało się uratować jego życia.
Ofiarą jest około 50-letni mężczyzna.
Na miejscu, pod nadzorem prokuratora trwa ustalanie okoliczności oraz przyczyn wypadku. Droga Lublin – Nałęczów jet całkowicie zablokowana w obu kierunkach.
Utrudnienia potrwają minimum trzy godziny. Samochody kierowane są na objazdy.
Galeria zdjęć


2014-07-10 16:24:54
(fot. lublin112.pl)
napęd na tył, trochę wody, zero wyobraźni, pewnie nie zapięte pasy…
czy pasy uratowały by mu zycie??
istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, więc sam sobie sałaciarz winien
Raczej by nie zaszkodziły. Nie ma informacji czy kierowa miał czy nie miał zapiętych pasów, więc nie ma co dyskutować
Abstrahując od tego wypadku zadaję sobie pytanie w jakiej odległości od jezdni powinny rosnąć najbliższe drzewa i czy jezdnia szerokości pasa startowego naszego Air Portu (dawniej lotnisko), była by wystarczająca do bezpiecznej jazdy dwóch pojazdów poruszających się w przeciwnych kierunkach.
Panie Janie jak pan nie wie to niech sie pan nie wypowiada. to był pan koło 50 doświadczony kierowca i napewno nie miał tak jak to pan napisał „zero wyobraźni”
I co mu z tego, Marcinie – nie miał zera wyobraźni, a za to miał 50 lat i doświadczenie – jak mówimy, że był.
Znowu będzie, że drzewo winne i wszystkie trzeba wyciąć
bo trzeba spróbuj się tam minąć jadąc ciężarowym z autobusem M P K
Moze czlowiek zaslabl a nie od razu naped na tyl i woda jak jezdzil na taksowce to mial doswiadczenie
W wymuszaniu pierwszeństwa, zawracaniu na ciągłej czy w parkowaniu na środku ulicy, bo klient… Sorki, dla mnie wszyscy taksiarze to patologia, nawet ci dorabiający po nocach z MPK.
sam jesteś ******* patologia , jak jedziesz jako pasażer i stoisz w korku to na pewno najbardziej sapiesz że licznik za******8a i czy nie można tego korka minąć
jak mi się pajacu trafisz jako pasażer to cię tak k**** przepisowo zawiozę że ci się odechce jazdy taksą i ubliżania taksówkarzom ,
Widać frontem do klienta. Można prosić o numer boczny, z chęcią raz w życiu przejadę się taxą przepisowo z kierowcą, a nie szoferem czy byłym ORMOWcem.
Ten co zginął był spokojnym kierowcą który najprawdopodobniej zasłabł , a ormowcy juz raczej nie żyją więc nie będziesz miał okazji się przejechać ze mną zwykłym mechanikiem samochodowym który przejechał około miliona kilometrów i nie p****** nikomu jak ktoś powinien jechać lub jeżdzić
zero szacunku do jakichkolwiek taxiarzy!
pasy napewno nie zapięte.( często jeżdzę taksówką i nie widziałem jeszcze żeby kierowca miał zapięte pasy). po uszkodzeniach auta widać że przeżyłby jakby pasy zapią. na chyba że np zawał miał kierowca.
Taksówkarz nie musi zapiać pasów kiedy przewozi pasażerów.
USTAWA
z dnia 20 czerwca 1997 r.
Prawo o ruchu drogowym
(tekst pierwotny: Dz. U. 1997 r. Nr 98 poz. 602)
(tekst jednolity: Dz. U. 2005 r. Nr 108 poz. 908
Art. 39. 1. Kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewożona takim pojazdem wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy, z zastrzeżeniem ust. 3.
2. Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa nie dotyczy:
1) (80) osoby mającej orzeczenie lekarskie o przeciwwskazaniu do używania pasów;
2) kobiety o widocznej ciąży;
3) kierującego taksówką osobową podczas przewożenia pasażera;
4) instruktora lub egzaminatora podczas szkolenia lub egzaminowania;
5) (81) policjanta, funkcjonariusza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Inspektora Kontroli Skarbowej, funkcjonariusza celnego i Służby Więziennej, żołnierza Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej – podczas przewożenia osoby (osób) zatrzymanej;
6) funkcjonariusza Biura Ochrony Rządu podczas wykonywania czynności służbowych;
7) zespołu medycznego w czasie udzielania pomocy medycznej;
konwojenta podczas przewożenia wartości pieniężnych;
9) osoby chorej lub niepełnosprawnej przewożonej na noszach lub w wózku inwalidzkim.
3. (82) W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym.
4. Przepis ust. 3 nie dotyczy przewozu dziecka taksówką osobową, pojazdem pogotowia ratunkowego lub Policji.
O mamy przykład jego doświadczenia. Jakoś nie piszą o rannych przewożonych pasażerach, zatem powinien mieć zapięte pasy.
Kierowca taksówki jadąc z pasażerem nie ma obowiązku zapinać pasów.
Co ty k****a wiesz,ze tak gadasz
Prawo polskie nie przymusza taksólwkarzy do zapinania pasów.
Tak samo, polskie prawo nie przymusza do takich wulgaryzmów jakimi częstuje,gimbus pod tytułem „hee”