05/06/2026
690 680 960

Ul. Nadbystrzycka: Peugeot uderzył w latarnię, silnik znaleziono po drugiej stronie ulicy

Dużo szczęścia miał kierowca peugeota, który uderzył w słup latarni i nie doznał przy tym żadnych obrażeń ciała. Z auta wyrwało silnik, który spadł po drugiej stronie ulicy.

Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 18 na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie. W rejonie sklepu Lidl samochód osobowy uderzył w słup latarni. Na miejscu interweniowała policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący peugeotem mężczyzna jechał w kierunku ul. Jana Pawła II. Na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto zjechało na prawą stronę, wypadło na pobocze a następnie uderzyło w słup latarni.

Siła uderzenia była tak duża, że z pojazdu wyrwany został silnik, który przeleciał przez cztery pasy ruchu i spadł na trawniku po drugiej stronie ulicy. Kierowca nie doznał żadnych obrażeń ciała. Był trzeźwy.

Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia. Występują niewielkie utrudnienia w ruchu.

(fot. lublin112, nadesłane – Mariusz)
2017-12-31 19:32:42

40 komentarzy

  1. Ocena: 0

    niech szybciej jedzie

    • Bez silnika już raczej nie da rady – chyba że tak jak Fred Flinstone. 🙂 🙂 🙂

    • Ocena: 0

      Bimmer dziadu pamiętaj !!! Sama benzyna bez lpg i diesle tez śmiecie ! Ja moim mercedesem s600 6.0v12 ! Jeżdżę po Lublinie to kazdy sie patrzy na mnie no zazdroszczą a na ciebie sie patrzą jak na dziada z bmw z dieslowskim silnikiem Hehehehe pewnie teraz masz ból pupki dziadu

    • Ocena: 0

      Ciekawe jest to, że jak droga przed remontem była wąska i dziurawa to nie zdarzały się tam tak spektakularne wypadki. Jak sięgam pamięcią to przed remontem nie było też wypadków śmiertelnych.

      Przypominam sobie tłumaczenie kierowców dlaczego na zachodzie Europy statystyki wypadków wypadają lepiej niż u nas. „Bo u nich są lepsze drogi”.

      Nie kochani kierowcy, tu po prostu chodzi o kulturę jazdy i to co się ma w głowie. Odpowiedzialność za życie i zdrowie innych wynosi się z domu. Nie naraża się życia Bogu ducha winnych pieszych i innych kierujących.

      • Bzdury gadasz gimnazjalisto. Wiele lat temu (tak ze trzydzieści) był wypadek za wypadkiem. Najczęściej lecieli w słupa w połowie wzniesienia jadący z góry od Zana. Niejedna Łada i 125p tam zakończyły żywot.

  2. znowu ten Lidl

  3. Oj te dzisiejsze samochody uderzenie przy 50 km/h i silnik wypada, nie to co kiedyś trzeba było jechać przynajmniej że 130

  4. Francuz wiadomo.ja mam japonczyka i jest ok.

  5. Ale jaja. To był palec Boży.

  6. Coś z ta ulicą chyba nie tak, już drugi silnik tam wyrwało. Trza przebudować ulicę ?

  7. To nie pierwszy latający silnik na Nadbystrzyckiej
    ?

  8. Ocena: 0

    oj to jakiś leming musiał jechać , a kto normalny kupuje taki samochód , dobrze że mu nóg nie pourywało albo łba a tak zaliczy do końca ten 17 rok. Wina oczywiście samochodu, za wysokie obroty i wyrwało z poduszkami i aternator też widać przecież na zdjęciu.

  9. Peugeoty to szroty 🙂

  10. Czas na nowy lokalny znak: uwaga, latające silniki.