Ul. Mełgiewska: Bmw wyprzedzało bmw i uderzyło w słup. Kierowca poważnie ranny
19:05 10-05-2015 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w niedzielę przed godziną 18 na ul. Mełgiewskiej. Mężczyzna kierujący bmw jadąc w kierunku ronda przy zamku, na wysokości młyna Krauzego, podjął manewr wyprzedzania jadącego przed nim bmw. Podczas tego manewru kierowca stracił panowanie nad pojazdem, auto wypadło z drogi i bokiem uderzyło w słup latarni
Pojazdem podróżowały dwie osoby. Po zderzeniu ze słupem latarni zostały one uwięzione we wraku pojazdu. Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja. Strażacy przy użyciu narzędzi hydraulicznych przez ponad pół godziny wycinali poszkodowanych z wraku pojazdu. Obie osoby z obrażeniami ciała trafiły do szpitala.
Jak nas poinformowano 54-letni kierowca jest w poważnym stanie. Pasażerka w wieku 53-lata doznała niegroźnych obrażeń ciała.
Ulica Mełgiewska w kierunku centrum jest całkowicie nieprzejezdna, utrudnienia potrwają około dwóch godzin.
Trwa ustalanie dokładnych okoliczności wypadku.
Wkrótce nagranie wideo z przebiegu akcji ratunkowej.
Galeria zdjęć
2015-05-10 18:24:55
(fot. lublin112.pl)
O j***ny, cud, że w ogóle wyciągnęli go żywego. Pytanie – z czego wykonana jest ta latarnia ? Odlew stalowy ? Nawet się nie zgięła
Teoretycznie słup nie musiał się zginać. Samochód centralnie walnął w słupki i CHYBA w strefę zgniotu (nie wiem dokładnie jak to opisać). Złożył się jak domino.
Pytanie brzmi: Jak wykonany był ten samochód? Może trafił akurat w spaw dwóch części BMW.
BMW – Będziesz Miał Wypadek….
Co ludzie widzą w tych blaszakach to ja nie wiem, jeszcze, żeby to ładne i tanie było, a tak wbije sobie jakiś matoł do łba że 1.6 pojemności i bolid sam się ze znaczka robi.
Strefa zgniotu porównywalna ze Smartem jak widać na zdjęciach.
Punktowe uderzenie boczne – tam nie ma co Cię chronić. Z przodu masz kupę blachy i innego śmiecia do pochłonięcia uderzenia. Z boku – cienkie drzwi , cienki dach i kawałek podłogi.
strefa zgniotu z boku auta! to dopiero powiedziales. Pokaz mi jakikolwiek samochod ktory sie nie zlozy na latarni uderzajac bokiem….
Gdybyś widział wyniki testu EuroNCAP dla Smarta City coupe/Fortwo to byś bredni nie pisał. Smart w zderzeniu bocznym wypada bardzo przyzwoicie. Bez porównania z BWM e36. To samo w czołowym.
Znowu BMW.
a jednak wszyscy kierowcy bmw sa tacy sami, czyli bez wyobrazni:
Naprawdę? To nie marka mówi prawdę o kierowcy a jego zdrowy rozsądek i zachowanie na drodze. Jestem pasażerką tego bmw, które jechało za nim. Dzięki rozwadze kierowcy z którym ja jechałam, oboje żyjemy, cali i zdrowi. A tamten? Brawura i nadmierna prędkość go zgubiła. Zjeżdżał z lewego pasa na nasz prawy przy odległości 0,5 m – 1m od naszego auta z prędkością przekraczającą dozwoloną w tym miejscu i to jeszcze w takich warunkach jakie wtedy panowały. Nie wiem o czym myślał ..
O brawurce:)
I ze mieliscie farta
Ale ładnie się w pół zgięło to bmw, a swoja droga to gościu miał dużo szczęścia, że jeszcze żyje, praktycznie słup znajduje się na fotelu kierowcy
Ktoś o życie walczy a wy takie rzeczy wypisujecie ! SZOK ! Co to za róznica czy bmw czy mercedes. Tył naped nie jest dla wszystkich, ale nie ma znaczenia marka gdy chodzi o ludzkie zycie !! Jesteście zasranymi degeneratami !
Bo jeździć to trzeba umieć, a jak się ma pusto w głowie i brak wyobraźni to się nie siada za kierownicę. Trochę deszczu i „kierowca” traci panowanie nad swoim BMW – wręcz zaskakujące. Jak się nie ma umiejętności to może było pomyśleć o samochodzie z napędem na przednią oś?
Dobrze, że tylko sobie zrobił „kuku”, a inni uczestnicy nie ponieśli konsekwencji jego bezmózgiej jazdy.
selekcja naturalna, nikt im tego nie zrobił, sami sie doigrali
Nie pierwszy wypadek w tym miejscu. Ja wiem, że droga ładna i spokojnie można tam jechać 70-ką. Ale trochę rozumu i wyobraźni. Mokra nawierzchnia, łuk drogi, napęd na tylną oś…A zwolnić to przecież ujma na honorze…
Tylny napęd nie wybacza błędów… ale póki nie przesadzisz, daje mnóstwo frajdy.
Można sobie szaleć ale nie narażając innych, nie w mieście.
Właśnie – najważniejszy fragment „nie narażając innych”, siebie to może doprowadzać do kalectwa, aby tylko innych nie narażał.
Przydałby się tor… tylko takie bezmózgi to na tor nigdy by nie pojechali nawet gdyby był…
Dwa bmw? Kumulacja nieszczęścia. Fart, że te gość przeżył…
Mnie dziś poniosło ślicznie na rondzie przy Makro. Jechałem góra 40km/h. Deszcz + napęd na tył… wciskasz i chcąc (a w moim wypadku nie chcąc) jedziesz bokiem.
Nie sugeruję, że kierujący jest bez winy… bo nie jest.
Ale stan utrzymania nawierzchni ulic w tym mieście jest taki a nie inny i jak zaczyna padać, to z zalegającego kurzu i piachu robi się śliska maź.
No to moze sprawdz opony:)
Bez obaw – ponad 4mm bieżnika mam jeszcze 🙂
Po prostu się nie spodziewałem… tak jak i tamten gość. Tyle, że ja jechałem „powoli, bo pada” a nie „ile w Monachium dali”. Przyśpieszyłem wychodząc z zakrętu… wyszło, że za ślisko było. Jak zjeżdżałem z ronda, to już i tak znów prosto jechałem, tak więc bokiem tylko kilka metrów.
Oj fachofcu … ja mam trzecie BMW i nigdy nie poniosło mnie bo wiem co to jest ASC+T i maja go BMW z lat 99+
Mam E36 z 98 roku (z resztą jako jedno z kilku aut) i to nim się dzisiaj przejechałem. To E36 z wypadku na Melgiewskiej nie może być nowsze (09.1998 to ostatni miesiąc produkcji E36 sedan).
Z resztą -wierz sobie w trzyliterowe akronimy. Powodzenia. Na drodze nic nie zastąpi doświadczenia i… tutaj, jako kierowca E36 zaskoczę… zdrowego rozsądku.
To po pierwsze, ale pamiętajcie, że jak kilka dni nie pada i nagle przyjdzie deszcz, to jest bardziej ślisko niż zwykle.
I mnie na tym rondzie zerwało przyczepmność. SERIO. Napęd na przód… Chwila potem najechałem na wypadek BMW, o którym jest ten artykuł. Straż własnie dojeżdżała. Wiele aut juz stało na poboczy.
Było dzisiaj ślisko, po kilku dniach suchych dróg, można się było zdziwić w zakrętach i przy przyspieszaniu.