09/06/2026
690 680 960

Ul. Krochmalna: Zderzenie autobusu z autem osobowym

We wtorek po południu na skrzyżowaniu ul. Krochmalnej ul. Diamentową doszło do zderzenia autobusu z autem osobowym. Na szczęście ucierpiały tylko pojazdy.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 18 na skrzyżowaniu ul. Diamentowej z ul. Krochmalną. Kierujący autobusem linii nr 1 wyjeżdżając z ul. Krochmalnej w kierunku os. Nałkowskich nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu mężczyźnie jadącemu skodą w kierunku ul. Jana Pawła II. Na skrzyżowaniu doszło do bocznego zderzenia pojazdów.

Jak ustaliliśmy na miejscu zdarzenia kierowca autobusu wjechał na skrzyżowanie, ponieważ kierujący autem osobowym zatrzymał się na prawym pasie aby przepuścić pojazd komunikacji miejskiej. W stronę ul. Jana Pawła II korek sięgał wiaduktu kolejowego przy ul. Krochmalnej, więc kierowcy zatrzymywali się aby przepuszczać wyjeżdżających z ulicy Krochmalnej w lewo. Niestety kierujący skodą octavią, poruszający się lewym pasem nie wyhamował i uderzył w bok autobusu.

Na miejscu interweniowała policja. W wyniku kolizji nikt nie odniósł obrażeń. Obaj kierujący byli trzeźwi. Kierowca autobusu został ukarany mandatem karnym.

Przez ponad godzinę w okolicach zdarzenia były utrudnienia w ruchu.


2014-09-30 20:01:56
(fot. lublin112.pl)

17 komentarzy

  1. Widać pomalowanie linii nie pomogło… znowu to nieszczęsne skrzyżowanie… tylko światłą rozwiążą problem wypadków….

    • obserwator dzielnicowy
      Ocena: 0

      Przeczytaj, proszę artykuł ze zrozumieniem. To, że wina jest kierowcy autobusu, nie oznacza, że nie zna on znaków. Doszło do najwyczajniejszej na świecie zmyłki.

    • myslisz, ze jak ktos nie widzi stopu.. to swiatła zauwazy ? załóż tam swiatła.. to korki bedą jak pod zamkiem… ja proponuje rondo.. Na jana pawła i pod makro podobnej wielkosci albo i większe ruch jest o podobnym natęrzeniu a w miare płynny i wypadkow o wiele mniej. kazdy musi zwolnic a jak musi zwolnic to nawet jesli bedzie to stłuczka z mniejsza predkoscią. światła tylko zakorkują… z reszta dobrze widac co sie dzieje na skrzyzowaniu jana pawła II i nadbystrzyckiej.. sa swiatla sa korki.

    • Ocena: 0

      może kiedyś tam założą jak zginie jakiś urzędas na tym rondzie

  2. Bo niestety ale jeden puści a drugi nie 🙂

  3. Ocena: 0

    zrobić normalne rondo i po problemie

    • dokladnie, kazdy musi zwolnic i puscic wiec nawet jak jest wypadek to stłuczka i zazwyczaj nie ma ofiar w ludziach.

  4. Przyłączam się do przedpisców-rondo!! Na sąsiednim skrzyżowaniu z Wrotkowską też rondo!!
    Proponuję zrobić internetową petycję i przedstawić ją radnym PRZED wyborami.
    Zastanawiam się ilu pracowników Zarządu Dróg i Mostów (ul. Krochmalna) wjeżdża na to „skrzyżowanie” i myśli sobie: „przejadę, nie przejadę, przejadę, nie przejadę….”

  5. Ocena: 0

    Byłem w tym autobusie akurat przy tym oknie co uderzyła skoda. Kierowca autobusu ruszał odpuszczał gazu znów dodawał, a już z daleka widać było, że nie zdąży. Czy tak ktoś kogoś chciał puszczać?? Nie zauważyłem. Po prostu kierowca pomyślał, że się uda.

    A Tu ZONK.

  6. No w korku tak jest jeden puści drugi trzeci myśli że się uda i kiszka.Też już o tym wcześniej pisałem zrobić rondo i po zawodach.

  7. Nie chcę nic mówić… ale o ile się nie mylę to dokładnie ponad 2 lata temu, na tym samym rondzie i chyba w tym samym miejscu jakoś na początku czerwca 2012, także był wypadek z udziałem autobusu miejskiego…. a dokładnie to tir uderzył w autobus, o ile pamięć mnie nie zawodzi… coś nie tak z tamtym miejscem ;d

  8. Sądzę, że kiedy postawili by stały fotoradar przed skrzyżowaniem-za mostem wypadków było by mniej…

  9. ja być obca krajowca, ale znać polska prawo i obyczaje
    Ocena: 0

    Nie chciał przepuścić, bo to chłop z dziada pradziada. Uważał, że „mo prawo” i „mioł”.:)
    Z innych powodów baba, też nie przepuści.

  10. Nie chcial przepuścić,bo to przedstawiciel handlowy.Z zasady to toważystwo z klapkami na uszach i poza maniem pierwszeństwem nie myśli że zablokuje skrzyzowanie.Szkoda że ucieli na zdjeciu nazwę firmy.Bo liczy sie sprzedaż.