Ul. Filaretów: Motocyklista przewrócił się na zakręcie. Ze złamaniami trafił do szpitala
23:30 30-07-2015 | Autor: redakcja
Wypadek miał miejsce w czwartek wieczorem na ulicy Filaretów w Lublinie. Około godziny 21:30 kierujący motocyklem mężczyzna, jadąc w kierunku ulicy Głębokiej, na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem w wyniku czego doszło do przewrócenia się jednośladu.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja. Kierujący motocyklem został przetransportowany do szpitala. Jak nas poinformowano, mężczyzna doznał m.in. złamania ręki i urazu barku. Był trzeźwy.
Jak wyjaśniał, na zakręcie zaczął hamować, w wyniku czego zablokowane zostało koło motocykla i nie był w stanie opanować pojazdu. Teraz funkcjonariusze lubelskiej drogówki ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.


(fot. lublin112)
2015-07-30 23:24:52
jak nie umie jezdzic to niech #####….
Masz pan rację, panie nocnik – niech dyma z buta, albo kupi byle 4 kółka – jak już się pozrasta po tych koziołkach.
Współczuję motocykliście i jednocześnie szacunek dla autka z tyłu na zdjęciu. Fenomenalny dźwięk silnika.
V8 5,7L z Corvette… 😉
V8 to V8… nic nie brzmi lepiej niż duży, wolnossący V8.
ntr, czy to Ty? 😉
Nie, nie wiem o czym mowa 🙂
Ale sam mam auto ze sporym V8 na pokładzie, więc wiem o czym piszę 🙂
Nie chcę zaczynać hejtu na motocyklistów, ale sami przecież widzą, co się dzieje. Jak nie dbacie o innych, to chociaż o sobie pomyślcie. Wolniej!
Jak wyjeżdżał z Klasyków to jechałem za nim aż do ronda przy LUKoilu to jechał bardzo spokojnie, dla mnie aż za spokojnie 🙂 Coś tam potem musiało źle zadziałać.
też wracałem z klasyków i też go widziałem. Jechał nie pewnie i pomyślałem sobie o jego braku doświadczenia, chwile dalej moje myśli się potwierdziły…
Zły i niedobry zakręt nie spojrzał w lusterka, a przecież nie od dziś wiadomo, że motocykliści są wszędzie…
Widzialem jak ten motocyklista z tym czarnym samochodem troche wczesniej lecieli ze 200 km/h na nadbystrzyciej
200 km/h na suzuki gs 500. Rozpędź się i strzel sobie baranka.
hahaha ten motocykl i 200km/h.. strzel sobie w potylice panie radar
nyos, to pewnie twoja robota – depnąłeś gaz w podłogę i biedaka zassało, no i się przewrócił. 😉
wciągnęło go w gazy wylotowe,po podaniu tlenu z odbytu motocyklista zaczął dochodzić do siebie,do wesela sie zagoi
A na Głebokiej złamali barierę dźwięku 😉
a na Filaretów pokonał skrajnię przyczepności, moto przejęło panowanie nad panem: bunt maszyny?
Motocykle są wszędzie! i niech to będzie przestroga dla wszystkich kierowców!
Tak, to przestroga szczególnie dla motocyklistów. Bo taki motocykl jedzie ale za chwilę może być wszędzie: na krawężniku, na innym aucie, w krzakach albo pod ciężarówką.
Tak motocykliści mogą być wszędzie.Szczególnie na cmentarzach jest ich dużo,ale na tych już na szczęście nie trzeba uważać.