Ul. Bernardyńska: Wyjeżdżał z posesji, doprowadził do zderzenia z motocyklem. Jedna osoba została ranna
19:53 10-04-2015 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek przed godziną 19 na ul. Bernardyńskiej. Kierujący toyotą wyjeżdżając z posesji znajdującej się naprzeciwko szkoły im. Vetterów nie ustąpił pierwszeństwa motocykliście, jadącemu od strony Placu Wolności. Doszło do bocznego zderzenia pojazdów. Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja.
Mężczyzna kierujący jednośladem z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala. W chwili obecnej nie jest jeszcze znany stan jego zdrowia. Jak nas poinformowano mężczyzna był przytomny.
Duchowny kierujący toyotą yaris był trzeźwy. W rejonie wypadku występują utrudnienia w ruchu, ulica jest całkowicie zablokowana. Policjanci kierują auta na objazdy. Autobusy komunikacji nr 3, 4, 7, 9, 13, 39 i 55 skierowano na inną trasę.
Utrudnienia mogą potrwać do godziny 20:30. Trwa ustalanie dokładnych okoliczności wypadku.
Galeria zdjęć
2015-04-10 19:15:42
(fot. lublin112.pl)
srednia wieku tamtejszych duchownych to 80
dawno powinni zostawic w spokoju samochody
od czego jest taxi w miescie?
nie uwierze ze ich nie stac
pierdu śmierdu, jakby jechał motocyklem wskazaną prędkością, to by nóżki były całe…
Podobno ma złamane obie nogi. Sama byłam na miejscu i musiałam na pieszo iść do domu, bo miało to potrwać około godzi. Zdarzyło się to koło 18:30. Motocyklista miał strzaskany kask. Próbował hamować. Widziałam długi na około 7 kroków ślad opony, ale nie wiem dokładnie, bo biegłam do domu. Na miejsce przyjechały chyba dwie karetki, dwa wozy policyjne, jeden nieopancerzony samochód policyjny i ten z kratami.
Ile masz lat? A jaki pojazd jest opancerzony? To nie wojsko dziewczynko. A ten z kratami to interwencyjny ale drogówka też może nim się poruszać, on jest tylko przystosowany do działań interwencyjnych. I nie dwa wozy a dwa pojazdy, wozy to na wsi masz. Ślady na 7 kroków? Twoim czy moich? Bo różnica może być kolosalna… „Podobno ma złamane obie nogi” Podobno? Ktoś Ci tak powiedział?
Ludzie jak komentujecie to piszcie z sensem bo idiotów to z siebie robicie.
No właśnie, po co puczasz, zomowcu.
Przecież dwa radiowozy należą do Ruchu drogowego lublin. Jeden jest ekipy wypakowej D128 Master a kijanka do zwykłych funkcjonariuszy RD. Ot co.
Już powyjeżdżały głupki na jednośladach. Dział transplantologii się cieszy 🙂
owszem … najlepiej zamknąć się w puszce i włączając się do ruchu , nie rozejrzeć się , tylko odmawiać zdrowaśki licząc , że nic większego ode mnie nie sieknie w moją konserwę … nie jestem motocyklistą … poruszam się tylko autami … ale zawsze liczę się z pojazdami „mniej opancerzonymi ” , dlatego proszę mnie nie szufladkowac jako jednego z motocyklistów …
jasne, najlepiej grzac swoim jednosladem tak by nie dac szans sie zauwazyc, przepisowo na pewno nie jechal
Miał pierwszeństwo, morda i do budy tam, tylko idiota mogl wymusić pierwszeństwo mając zajebista widoczność.
zajebista widoczność na Bernardyńskiej????? zaraz za Placem Wolności??? Łuk ponad 90 stopni i wyskakujący zza niego motocykl…
zajebista widoczność na Bernardyńskiej, zaraz za Placem Wolności????? Łuk drogi ponad 90 stopni i wyskakujący zza niego motocykl
Głupek to ty. A narządy z motocyklisty rzadko się nadają.
na jednośladach to nie głupki tylko pasjonaci….ludzie z pasją…którzy po coś żyją…
Tak żyją, ale krótko.
A tak na obok, to ten egzemplarz motocyklisty, widziałem dziś na Unii Lubelskiej jak na jednym kole spod świateł startował, przepisowej prędkości to tam nie było.Oby szybko wrócił do zdrowia – fizycznego i umysłowego.
Troche Cię fantazje SZOFER ponosi.
Taki motocykl nie „startuje na koło” bez względu na umiejętności motocyklisty.
Jak to łatwo wszystkich jedną miarą mierzyć 🙂
Dzisiaj widziałem chyba 15 motocykli wszystkie dosłownie wszystkie poruszały się z nadmierną predkością i wyciem silnika
Pamiętaj ze ” wycie silnikiem ” jest bardzo przydatne,
Dzięki temu kierowcy częściej zaglądają w lusterka szukając tego ” wyjącego ” .
„Wycie silnika jest przydatne” coś Ci się przestawiło na wiosnę. Wycie silnika jest wkurzające i to bardzo a druga strona wydechy pseudo motocykli. Ukłon w stronę Policji – eliminujmy z ruchu zmodyfikowane wydechy. W samochodach osobowych zatrzymywany jest dowód rejestracyjny za niesprawny układ wydechowy dlaczego tego nie stosuje do motocykli. Przecież też jeżdżą po drogach a przepisy obowiązują jednakowo. Głośność pracy wydechu posiada pewne ograniczenia w dB a Policja talie mierniki posiada bo mnie też na trasie do Warszawy sprawdzali w tym roku. Motocykla nie widać … ale go słychać. Czy tak ma być ?
A Ty zapewne jechales super przepisowo nie przekraczajac 50km/h . Gratulacje radaru w oczach
Ehhhh… no i zaczęły się hejty na motocyklistów, księży itd… ludzie ogarnijcie się, zacznijcie żyć własnym życiem, a nie podniecacie się czyimś wypadkiem i doszukujecie się w nim taniej sensacji…
przez tego na motorze całe miasto zablokowane. Po co gnał tak szybko ma za swoje!Tylko bruma i bruma jak szalony.
To napisz mi ” brum ” z jaka prędkoscią jechał
wengi? 🙂 Czarny braaaacie! Na pewno jechał prędkością umożliwiającą zbliżenie się do członka kościoła skutkującą połamanie kopytek i druga pewność, to brak tachografu uniemożliwiające określenie tejże
„Patrz w lusterka-motocykle są wszędzie” Gówno mnie to obchodzi. Dlaczego mam ustępować przepisów ruchu drogowego dla kogoś kto chce sobie poszaleć na dwóch kółkach??? Równie dobrze mogę sobie przykleić naklejkę: „patrz w boczne szyby-piesi są wszędzie”. Czemu to kierowcy samochodów mają na wszystkich zwracać uwagę i myśleć za nich? Mam szacunek dla motocyklisty który ma profesjonalny kombinezon, porusza się w mieście tak jak każą przepisy. Ale dla szczeniaka w kasku i krótkich spodenkach raczej szacunku nie mam bo to zwykły szpan.
Motocykliści poczuli wiosnę i się zaczyna.Dwa dni temu na Jana Pawła motocyklista prawie”staranował „osobówkę, facet trąbił,nie bardzo miał gdzie uciec bo ruch był spory, ale motocyklista miał to w…Zmieniając pas co chwilę i wieżdżając przed maski innych samochodów.Jazda po grubości lakieru na światłach i wciskanie się na siłę też może doprowadzić do szału.Szkoda że nie pamiętają iż najsłabszym ogniwem tej maszyny są oni sami.
roztrzaskany motor tam dalej leży, podobnie jak buty i kask. Czy nikt się tym nie zainteresuje..?