09/06/2026
690 680 960

Uciekał po kolizji: Uderzył w latarnię, dachował, został przygnieciony. Walczy o życie

W lubelskim szpitalu walczy o życie mężczyzna, który uciekał po spowodowaniu kolizji. Jego samochód koziołkował i przygniótł kierowcę.

W niedzielę około godziny 14:30 kierujący daewoo mężczyzna spowodował w okolicach wiaduktu w podlubelskiej Konopnicy kolizję z innym pojazdem. Widząc co się stało, postanowił uciec z miejsca zdarzenia. Skręcił w lokalną drogę i zaczął z dużą prędkością odjeżdżać w kierunku miejscowości Stasin. Z powodu nadmiernej prędkości, na łuku jezdni stracił panowanie nad kierownicą w wyniku czego pojazd zjechał na przeciwległy pas ruchu, uderzył w krawężnik, następnie ponownie zjechał na prawą stronę, wpadł do przydrożnego rowu i uderzył w latarnię.

Wtedy pojazd dachował i kilkukrotnie koziołkując zatrzymał się na pobliskim polu. Kierujący daewoo mężczyzna wypadł z pojazdu i został przez spadające na dach auto przygnieciony. Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie ratunkowe oraz policja. Ratownicy podnieśli pojazd i uwolnili znajdującego się pod nim kierowcę. Został on w krytycznym stanie przetransportowany do szpitala w Lublinie.

Pobrana została od niego krew do badań. Teraz funkcjonariusze lubelskiej drogówki ustalają dokładne przyczyny oraz okoliczności wypadku.

[map lat="51.2130669667022" lng="22.474679946899414"]
Większy widok mapy

(fot. lublin112)
2014-10-19 17:00:13

16 komentarzy

  1. gdyby pomyślał, że i tak go znajdą to by bez dachowania się obyło. a zmierzając się z rzeczywistością nasuwa się pytanie czy warto było. 🙁

  2. naje*** sie to siedz w domu

  3. Ocena: 0

    nie ratować dziada, szkoda kasy

    • ty gościu to jednak jesteś zdrowo pojebany współczuję twojej rodzinie , życze powrotu do zdrowia

    • A może ten tak zwany ” dziad” ma rodzinę i dzieci? Jeden błąd nie skazuje nas od razu na potępienie wiec licz się ze słowami.

  4. Karma wraca ale że aż tak szybko to sam się zapewne nie spodziewał

  5. ***uj mu w łeb, sam sobie sprawiedliwość wymierzył, zwłaszcza jak okaże się pod wpływem

  6. Kara Boża za ucieczkę nadeszła natychmiast i już

  7. Los przypieczetował przeznaczenie ,żeby zapobiec kolejnej ucieczce przy rozwaleniu auta na latarni ,siła wyższa przygniotłą go autem żeby juz drugi raz nie spierdzielił.

  8. trzeba było pociąć tego koreańca w ramach akcji ratowniczej bo jeszcze kto go wylepi i wróci na drogę (a już nie daj Bóg z dotychczasowym użytkownikiem za kółkiem..)

  9. Jak donosi 112.pl – …uciekał po spowodowaniu kolizji…. samochód koziołkował i przygniótł kierowcę…
    Czyli takie niepozorne autko miało więcej oleju niż jego pan i wyraźnie sprzeciwiło się haniebnej ucieczce.
    Nawet swoje życie poświęciło, żeby nie zwiał, przygniatając go swoim koreańskim ciałem.

  10. Mniej więcej o tej porze jechaliśmy tamtędy z synem rowerami. Mamy szczęście, że nie trafiliśmy na tego s..syna