Trzy osoby w szpitalu po wypadku na trasie Moszczanka – Kock (zdjęcia)
10:00 08-10-2020 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w środę około południa na drodze krajowej nr 48, na wysokości miejscowości Trzcianki, w rejonie skrzyżowania z drogą prowadzącą do Nowodworu. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu trzech pojazdów, dwóch osobowych i ciężarówki.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 53-latek kierujący pojazdem ciężarowym marki Volvo najechał na tył osobowego citroena, ten z kolei uderzył w skręcającego w lewo volkswagena.
W wyniku zdarzenia do szpitala trafiła kierująca volkswagenem oraz dwie pasażerki citroena. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. Kierujący pojazdami byli trzeźwi.





(fot. deblinnews.pl)
za dużo kuni w volvie i za mało rozumu w mózgu
Kto bardziej ucierpiał w zderzeniu i tym samym wyszedł na bezmózga?
Trzeba nie mieć instynktu samozachowawczego, żeby jeździć osobówkami po drogach dla ciężarówek. Chcecie jeździć po drogach to płaćcie takie same opłaty drogowe, zróbcie „szersze” Prawo Jazdy, zaopatrzcie się w tachograf, licencję itp.
Uszkodzeń w ciężarówce szkoda. Przez te *** w osobówkach teraz będą ciągać kierowcę ciężarówki po sądach.
Ograniczanie czasu pracy kierowców zawodowych to bzdurny i nieżyciowy przepis.
Mi zawsze powtarzali w przedszkolu, że droga to nie jest bezpieczne miejsce dla kierujących/pasażerów w osobówkach i dla swojego bezpieczeństwa należy zawsze stosować zasadę ograniczonego zaufania.
Lepiej się zatrzymać, rozejrzeć, zjechać z drogi niż później jeździć na wózku inwalidzkim z przekonaniem, że miało się rację.
Trzeba nie mieć instynktu samozachowawczego, żeby skręcać w lewo, gdy za nami jedzie rozpędzona ciężarówka, która wiadomo, że nie zatrzyma się w miejscu.
Jakby ktoś nie zaczaił (co wydaje się nie być rzadkie sądząc po niektórych wpisach wobec mnie) o co chodzi w/w wpisach Frania, to są one aluzją do sytuacji, gdy np. osobówka taranuje na drodze rowerzystę, czy pieszego. Wtedy właśnie pojawiają się dziesiątki takich wpisów, z tą różnicą, że na miejscu osobówki jest pieszy/rowerzysta, a na miejscu ciężarówki – osobówka.
Gdyby osobówki jechały po chodniku, wtedy nikomu nic by się nie stało. Ja tak robię i nikt nie będzie mi mówił, którędy mam jeździć. Moje bezpieczeństwo jest więcej warte niż mandat za jazdę samochodem po chodniku.
Ciekawe czy osobówki miały światła.
Kiedy obowiązkowe tablice, OC, gaśnica, kamizelki dla osobówek. Rzecz jasna, że gdyby pojazdy osobowe były w to wyposażone, to do wypadku by nie doszło.
Nie wiadomo co się stało, ale jeżeli kierujący osobówką jechał w obcisłych gaciach to winy dopatrywał bym się w właśnie w tych gaciach.