Trzy bezpańskie psy szarpały młodego kozła sarny. Leśniczy ruszył na pomoc (wideo, zdjęcia)
08:14 18-02-2021 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło we wtorek po południu na terenie Nadleśnictwa Parczew. Leśniczy jadący samochodem wraz z rodziną w rejonie miejscowości Chmielów zauważył na pobliskim polu młodego kozła sarny atakowanego przez trzy bezpańskie psy.
– Zauważyłem, że w oddali trzy niewielkie psy szarpią leżącego na ziemi młodego kozła sarny. Bez chwili namysłu, wybiegłem z samochodu i ruszyłem mu na pomoc. Po dobiegnięciu na miejsce, odgoniłem agresywne psy, ale ranny koziołek był w ciężkim stanie. Z pewnością, gdybym przybył na miejsce nieco później, nie udałoby się go uratować – relacjonuje leśnik.
Pan Jakub zabrał ranne zwierzę i przewiózł je do gospodarstwa rodziców, gdzie na miejsce przyjechał lekarz weterynarii, który przekazał, że jedyną szansą na uratowanie małego kozła jest natychmiastowe przekazanie go pod opiekę specjalistów.
– Poprosiłem o wsparcie znajomych, którzy podobnie jak ja są pracownikami Nadleśnictwa Parczew i przetransportowaliśmy rannego koźlaka do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt przy Poleskim Parku Narodowym, gdzie otrzymał niezbędną pomoc i pod opieką fachowców będzie wracał do pełni sił, a gdy już stanie na nogi wróci na wolność – opowiada Jakub Kijewski.
Jak informują leśnicy, w okresie zimowym nasila się zjawisko wałęsania się bezpańskich psów, które są zagrożeniem dla dzikiej zwierzyny. Należy pamiętać, że nawet podczas spaceru z właścicielem, psy puszczane luzem mogą stanowić duże zagrożenie dla saren, jeleni i innych mieszkańców lasów.

(fot. wideo Nadleśnictwo Parczew, Lasy Państwowe)
Wszystko jak zawsze wina człowieka, który wyrzucił psy na pastwę losu i te głodne atakują słabsze zwierze. Tym razem koziołek miał szczęście, z drugiej strony i tych głodnych psów szkoda. Nie ma żadnej kontroli nad rozmnażaniem psów i kotów dlatego wiele z nich jest wyrzucanych jak rzecz. Tylko obowiązkowa sterylizacja kotów i psów nie przeznaczonych do hodowli czy rozmnożenia w sposób kontrolowany rozwiązałaby ten problem. Ale kto ma sie tym zająć, nasz nierząd takie sprawy ma w poważaniu a problem porzuconych zwierząt narasta, schroniska są przepełnione.
Sama się wysterylizuj.
Głupiś i tyle.
Brawa dla Lesniczego 🙂
Nie jestem sympatykiem myśliwych ale w tym jedynym przypadku jestem po ich stronie i jestem za tym, żeby mieli oni prawo strzelać do bezpańskich wałęsających się psów. Są one zagrożeniem nie tylko dla zwierząt ale i dla ludzi.
Co z kundlami? Ile zwierząt i ludzi jeszcze pogryza?
Patrzcie obrońcy piesków ! A jak myśliwy odstrzeli wałęsające się po polach diabelstwo to jakie wielkie larum . Wszystkie te kundle biegające po polach powinno się odstrzeliwać bo tylko maltretuje bezbronne zwierzęta a nawet ludzi .Bażanty ,kuropatwy ,sarny ,młode sarny to wszystko psy rozciągają .Pies zanim zagryzie godzinami pastwi się nad ofiarą .
Biedne psy
Brawo do Pana
Panie myśliwy a jakby tak Panu niedzwiedz przeszkodził w polowaniu i ruszył na pomoc w obronie ciężarnej lochy to niedzwiedz byłby bohater czy by go koledzy zabili ?
Uczłowieczanie myśliwych nie ma sensu. Nie da się obronić ich wizerunku. Powinni powiedziec otwarcie tak jak w US że zabijanie i babranie się w krwi sprawia im frajdę. A oni jeszcze dzieci wciągają w to barbarzynstwo.
Powinien byc odstrzał kundli wałęsających się po lasach
piękny koziołek
zwierzęta są mądrzejsze od ludzi
zwierzęta są stadne, rodzinne,
a ludzie ? lewaki chcą się skrobać, mają poplątane preferencje seksualne nie chcą się leczyć i jeszcze zaprzeczają że są chorzy
Leczyć się powinien ten co problemem koziołka „udowodnił” że homoseksualizm to choroba….
noo odważna teza…!
całkiem nie tak dawno – dwa ty lata temu pisało nawet w wikipedii że homoseksualizm to jest choroba
są różne poplątane preferencje seksualne LGBTQ+USB RTV I AGD
I tu żes mnie zaimponił @jan