Dęblińscy policjanci ustalili, że za dewastacją siedmiu samochodów stoją trzej 11-latkowie. Nieletni przyznali się do zarzucanego czynu i przekazali, że zrobili to dla zabawy.
Teraz smarkaczy do zamiatania ulic. Ale pewnie jakaś lewacka Biedroniowa konwencja broni młodocianych wandali. Pewnie do sądu wezmą ze sobą tęczową flagę i już są wolni.
gśoć
Ocena: 0
Spoko, rozejdzie się po kościach. Okaże się, okaże, że są z katolickich, bogobojnych rodzin, głęboko zakorzenionych w pisie.
***** PO
Ocena: 0
Takie samo j***** lewactwo jak ty
arnold
Ocena: 0
Ktoś wierzy ze ” wysoki ” sąd ,ukarze przykładnie gówniarzy ? a ich rozdzice zapłacą za wyrządzone szkody ? Założe się o każde pieniadze ze nie zapłacą ani grosza za to co ich dzieciaczki nawywijały
tymon
Ocena: 0
Myślę że sąd uwzględni tłumacznie dziciaczków że zrobiły to dla zabawy i ich nie ukaże . Być może zrobi to dopiero jak następnym razem ,podpalą „dla zabawy ” jakiś dom z mieszkańcami ,czy jakiegoś bezdomnego .Oczywiscie to też nie jest wcale takie pewne ,bo nasze sądy ze sprawiedliwoscią mają mają nie wiele wspólnego
Marek
Ocena: 0
Tymon, spokojnie, sąd może uznać, że zabawowe okoliczności można przenieść na własność rodziców i w jego imieniu straż miejska spali ich samochody oraz część wyposażenia mieszkania. Tak przynajmniej zrobiłby sąd w czasach antycznych.
Wolak
Ocena: 0
Ale 500+ bendom dalej dawać na te słodkie bombelki ?
Romek
Ocena: 0
przecież to złom jest , jaką strate uznałby uzbepieczyciel ? przecież syren i golw I są bez wartosci. jedyne co mozna im zarzucić to zatruwanie środowiska
Po Prostu
Ocena: 0
Ten jak to nazwałeś „złom” to czyjaś własność !!!!
Patol
Ocena: 0
No widzę że masz pojęcie co ile jest warte, syrenka to rarytas i nawet „chrupek” kosztuje ładne pieniądze, a ta tutaj niczego sobie taka
Krzychu
Ocena: 0
te samochody spokojnje mogą mieć sporą wartość, wycena szkód na 13 tysięcy, to i tak za malo niektóre części mogą być nie do zdobycia
Pioter
Ocena: 0
No wlasnie. Sama zabytkowa syrenka moze byc warta ponad trzynascie tysiecy. Dziwnie liczyli te straty. Niech wezwa rzeczoznawce do wyceny. NIc ich to nie bedzie kosztowac, bo za jego uslugi i tak zaplaca rodzice tych wandali.
LUzLC
Ocena: 0
Te jak to nazwałeś graty/złomy, są więcej warte niż twój plastikowy paserati z TDI czy tak cztery zera dla piątego za kółkiem.
A ten spalony to dodatkowo dość rzadki model, więc dodatkowo cenny.
Syreny można nie uważać za samochód, ale to czyjaś własność i ma swoją wartość.
Menel
Ocena: 0
Szkoda tej syrenki. Teraz rodzice zaplaca za szkody, a smarkacze beda dalej podpalac auta i swietnie sie bawic.
Kat
Ocena: 0
Patologia! Teraz starzy bekną! A za tą syrenkę to powinni im jajka pourywać! Związać sznurkiem i Idać do zabawy żeby im się nie nudziło!
Kolo
Ocena: 0
Pewnie teraz te dzieciaki to czytaja i sie ciesza, ze tyle sie o nich mowi. A sad im nie straszny, bo nic im nie zrobia, a za zniszczone samochody rodzice beda bulic. Dzieciaki musza miec teraz niezla beke ze swoich starych, ktorzy musza placic za ich zabawy.
Pioter
Ocena: 0
Dzieciaki sa sprytne. Wiedza, ze moga palic samochody, bo nic im teraz nie grozi, a to ich rodzice beda za wszystko placic i swiecic oczami przed sasiadami XD
Pioter
Ocena: 0
Swoja droga co trzeba miec we łbie, zeby swietnie sie bawic przy podpalaniu samochodow? Rozumiem, ze dzieciaki maja poczucie bezkarnosci i wiedza, ze to ich rodzice beda placic za spalone samochody, ale co jest w tym fajnego? Nie lepiej te kilkanascie tysiakow wydac na fajne wakacje?
Teraz smarkaczy do zamiatania ulic. Ale pewnie jakaś lewacka Biedroniowa konwencja broni młodocianych wandali. Pewnie do sądu wezmą ze sobą tęczową flagę i już są wolni.
Spoko, rozejdzie się po kościach. Okaże się, okaże, że są z katolickich, bogobojnych rodzin, głęboko zakorzenionych w pisie.
Takie samo j***** lewactwo jak ty
Ktoś wierzy ze ” wysoki ” sąd ,ukarze przykładnie gówniarzy ? a ich rozdzice zapłacą za wyrządzone szkody ? Założe się o każde pieniadze ze nie zapłacą ani grosza za to co ich dzieciaczki nawywijały
Myślę że sąd uwzględni tłumacznie dziciaczków że zrobiły to dla zabawy i ich nie ukaże . Być może zrobi to dopiero jak następnym razem ,podpalą „dla zabawy ” jakiś dom z mieszkańcami ,czy jakiegoś bezdomnego .Oczywiscie to też nie jest wcale takie pewne ,bo nasze sądy ze sprawiedliwoscią mają mają nie wiele wspólnego
Tymon, spokojnie, sąd może uznać, że zabawowe okoliczności można przenieść na własność rodziców i w jego imieniu straż miejska spali ich samochody oraz część wyposażenia mieszkania. Tak przynajmniej zrobiłby sąd w czasach antycznych.
Ale 500+ bendom dalej dawać na te słodkie bombelki ?
przecież to złom jest , jaką strate uznałby uzbepieczyciel ? przecież syren i golw I są bez wartosci. jedyne co mozna im zarzucić to zatruwanie środowiska
Ten jak to nazwałeś „złom” to czyjaś własność !!!!
No widzę że masz pojęcie co ile jest warte, syrenka to rarytas i nawet „chrupek” kosztuje ładne pieniądze, a ta tutaj niczego sobie taka
te samochody spokojnje mogą mieć sporą wartość, wycena szkód na 13 tysięcy, to i tak za malo niektóre części mogą być nie do zdobycia
No wlasnie. Sama zabytkowa syrenka moze byc warta ponad trzynascie tysiecy. Dziwnie liczyli te straty. Niech wezwa rzeczoznawce do wyceny. NIc ich to nie bedzie kosztowac, bo za jego uslugi i tak zaplaca rodzice tych wandali.
Te jak to nazwałeś graty/złomy, są więcej warte niż twój plastikowy paserati z TDI czy tak cztery zera dla piątego za kółkiem.
A ten spalony to dodatkowo dość rzadki model, więc dodatkowo cenny.
Syreny można nie uważać za samochód, ale to czyjaś własność i ma swoją wartość.
Szkoda tej syrenki. Teraz rodzice zaplaca za szkody, a smarkacze beda dalej podpalac auta i swietnie sie bawic.
Patologia! Teraz starzy bekną! A za tą syrenkę to powinni im jajka pourywać! Związać sznurkiem i Idać do zabawy żeby im się nie nudziło!
Pewnie teraz te dzieciaki to czytaja i sie ciesza, ze tyle sie o nich mowi. A sad im nie straszny, bo nic im nie zrobia, a za zniszczone samochody rodzice beda bulic. Dzieciaki musza miec teraz niezla beke ze swoich starych, ktorzy musza placic za ich zabawy.
Dzieciaki sa sprytne. Wiedza, ze moga palic samochody, bo nic im teraz nie grozi, a to ich rodzice beda za wszystko placic i swiecic oczami przed sasiadami XD
Swoja droga co trzeba miec we łbie, zeby swietnie sie bawic przy podpalaniu samochodow? Rozumiem, ze dzieciaki maja poczucie bezkarnosci i wiedza, ze to ich rodzice beda placic za spalone samochody, ale co jest w tym fajnego? Nie lepiej te kilkanascie tysiakow wydac na fajne wakacje?