05/06/2026
690 680 960

Trwają policyjne czynności w sprawie pożaru zabytkowego dworku. Właścicielem obiektu jest deweloper (zdjęcia)

Trwa ustalanie przyczyn pożaru zabytkowego budynku w Lublinie. Zwłaszcza, że nie było to pierwsze tego typu zdarzenie w tym miejscu.

Policjanci prowadzą czynności związane z pożarem zabytkowego budynku przy ul. Wesołej w Lublinie. Dym i ogień, wydobywające się z obiektu, zostały zauważone w poniedziałek około godziny 6:40. Jak już informowaliśmy, w trwającej kilka godzin akcji gaśniczej brało udział 10 zastępów straży pożarnej. Płomienie zniszczyły wnętrze budynku, a także poddasze oraz konstrukcję dachu. Wstępnie straty zostały oszacowane na ok. 100 tys. zł.

Jak wskazują dane Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, budynek pochodzi najpóźniej z około połowy XVIII wieku. Już pobieżna analiza obiekty wskazuje, że jest on częścią dawnego dworu. Wskazują na to m.in. głębokie trakty przekraczające całkowitą szerokość korpusu, czy też nietypowy dwudzielny układ pomieszczeń. Na dawnych mapach można dostrzec jeszcze drugi budynek, który stanowił zapewne jego oficynę. Oba współtworzyły wraz z ogrodem niewielkie założenie dworskie.

Przez ostatnie lata obiekt był niezamieszkały i popadał w coraz większą ruinę. Istniejące źródła wskazują, że ostatni gruntowny remont przeprowadzono w nim w 1968 roku, kiedy administrację budynku przejęła ADM. Później, gdyż w 1980 roku, dokonano częściowej wymiany pokrycia dachu z blachy na papę. Do rejestru zabytków został on wpisany w 1972 roku. Jak ustaliliśmy, obecnie obiekt wraz z działką znajduje się w prywatnych rękach. Właścicielem jest jedna z firm developerskich.

Jak wyjaśniają strażacy, przyczyna pożaru nie została przez nich ustalona. Dlatego też sprawą zajęli się policjanci. Biegli przeprowadzili już pierwsze oględziny i na razie prowadzone są czynności, których celem jest wyjaśnienie okoliczności pojawienia się ognia. Jest to na razie najważniejsze. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w grę może wchodzić podpalenie. W budynku nie było energii elektrycznej, drzwi i okna były zaś zabezpieczone, aby do środka nikt przypadkowy nie mógł się dostać.

(fot. KM PSP Lublin)

24 komentarze

  1. Od kiedy można się zapisywać na mieszkania , czy może już są zapisy ???

  2. Proste. Trzeba się pozbyć przeszkody. Mieszkania będą za góra 3 lata.

  3. jaki zwykle w takich przypadkach – „kto ma tym zyska ???”

  4. Ocena: 0

    tytuł wszystko wyjaśnia…..

  5. Deweloper z pewnością nie kupił po to aby remontować dworek , a po to aby mieć działke pod budowę wielu mieszkań. Typowe pozary na działkach deweloperów a problematyczną zabudową, zapewne nie do udowodnienia.

  6. Już za rok:
    Apartamenty nad samą Bystrzycą, ścisłe centrum, spokojna okolica (zwłaszcza Zamojska po zmroku- hehe) dużo zieleni w sąsiedztwie. Historyczna lokalizacja! Jedyne 14 tysięcy za metr.

  7. Klasyczna akcja jak w Sarbinowie bedzie. Spłonął zabytkowy najstarszy dom. Nim ostygły zgliszcza i polapano się właścicielo co chodzi budynek wyburzył. Dostał 5 tys mandatu i dziś buduje tam apartmetowiec

  8. Na zachodzie za samo zapuszczenie zabytku właściciel dostał by taką karę że by się odechciało.

  9. Ocena: 0

    Tu nie ma co wyjaśniać?… Pożar strawi dach..deszcz i mróz dokończą dzieła w końcu będzie nakaz rozbiórki..i max za 3 lata będą tam nowe bloki? tylko ciężko udowodnić to deweloperowi?…

  10. in TVP info we trust
    Ocena: 0

    pożar inwestycyjny