Tragiczny wypadek podczas wyprzedzania na drodze wojewódzkiej. Nie żyją dwie osoby, w tym mieszkaniec regionu (zdjęcia)
14:24 22-07-2021 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło kilkanaście kilometrów za granicą województwa lubelskiego, na drodze wojewódzkiej nr 738 w miejscowości Bąkowiec w powiecie kozienickim.
Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o czołowym zderzeniu pojazdu osobowego z ciężarówką. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że kierujący pojazdem marki Volkswagen 22-letni mieszkaniec powiatu kozienickiego na prostym odcinku drogi wyprzedzając inny pojazd zderzył się czołowo z pojazdem ciężarowym marki MAN. W wyniku tego zdarzenia śmierć poniósł kierujący pojazdem oraz 23-letni pasażer, mieszkaniec powiatu ryckiego.
Droga w miejscu zdarzenia była zamknięta przez kilka godzin, policjanci zorganizowali objazdy. Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia przyczyny i okoliczności tego tragicznego zdarzenia.

(fot. Policja Kozienice)
naturalna selekcja … i nie wyjeżdżać mi tu że „szkoda młodego człowieka” bo jednego potencjalnego mo***cy drogowego mniej… a może i dwóch…
Szarża polskiej Husarii, na 20-letnim poniemieckim koniu, przeciw szykanowaniu i dojeniu najlepszych kierowców Europy. Trzeba liczyć się z ofiarami.
Ludzie znałem kierowcę tego auta mój kolega i nie pozwolę żeby jacyś szczyle obrażali brak szacunku dla zmarłej osoby i dla rodziny opamiętajcie się bo to może spotkać was
Nie pozwolisz? I co z tym zrobisz? Popłaczesz sobie do poduszki? Co za dzban.
Nie cykał nic . Nie zawahał się nawet na moment. Cisnął do końca . Niestety niemiecki motor kaput , nie dał rady. Rosyjska Łada Samara nigdy mnie nie zawiodła. Szkoda . 22 lata . Tyle odwagi. Równał do czołówki , nie był powolniakiem. Nie trzeba mieć BMW czy Audi. Pokazał że można wszystkim . Cześć jego pamięci !
Tyle z tego dobrego, że ani Ciebie, ani mnie już niczym (ani pistoletem, ani samochodem, ani nożem) nie zabije.
A tyle razy się udawało. Na centymetry, na ułamki sekund przed dzwonem wrócić na swój pas.
Na pewno jakiś rowerzysta złośliwie przyspieszył podczas bycia wyprzedzanym i dlatego Kierowca się nie zmieścił. To nie może być wina Pana Kierowcy.
A starzy denatów, ze szwagrami i wójami będą nadal przy świątecznym stole opowiadać, jak to im niedobra policja 5 lat temu 200 złotych mandatów wlepiła i 4 pkt karne dała.
Popieram. Gdzie mu się spieszyło?
Chciał się wyszaleć jeszcze przed podwyżką mandatów, bo później to może zaboleć. Póki co, to można jeździć bezpiecznie.
Napiszcie policjantom, żeby trójkąt ostrzegawczy następnym razem ustawili, bo stwarzają zagrożenie zatrzymując się w takim miejscu. Albo niech zjada gdzieś na parking.
Droga była zamknięta na odcinku 3km więc raczej był zbędny.
Tak się kończy rozpychanie łokciami lub jak kto woli dosadniej jazda na chama. Bez współczucia.
Nie ubolewałbym bardzo nad tym, jeżeli tylko jazda na chama miała się w ten sposób kończyć. Tylko, ze ta ja jazda na chama, bardzo często okalecza i uśmierca tych co nie poruszają się na chama.
Trzeba nie mieć instynktu samozachowawczego, żeby poruszać się samochodem osobowym, po drodze, po której jeżdżą ciężarówki.
A jeszcze kilka lat temu, w gimnazjum, policja dała im odblaskowe opaski i mówiła, żeby uważać na drodze. Dlaczego apel nie podziałał?
Kierowca ciężarówki miał szczęście, że nie jechał osobówką. Sam dałem pożyć sobie i paru idiotom, którzy jechali mi na czołówkę. Zmieściliśmy się.