Tragiczny wypadek na drodze krajowej nr 19. Nie żyje rowerzysta (zdjęcia)
08:32 08-08-2020 | Autor: redakcja
W sobotę przed godziną 7 na drodze krajowej nr 19 w miejscowości Wincentów, na trasie Kock – Lubartów, doszło do zderzenia pojazdu osobowego z rowerzystą. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
Ze wstępnych informacji wynika, że kierujący pojazdem marki Volkswagen, jadąc w kierunku Firleja potrącił rowerzystę. W wyniku odniesionych obrażeń kierujący jednośladem poniósł śmierć na miejscu. Kierowca volkswagena został przewieziony do szpitala, zostanie od niego pobrana krew do badań. Wstępne badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy.
W rejonie wypadku częściowo zablokowany jest jeden pas ruchu, wprowadzono ruch wahadłowy. Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Trwa ustalanie tożsamości rowerzysty.


(fot. Policja Lubartów)
Musiał siedzieć na zderzaku źe nie widział rowerzysty.Pierwszy ominoł , drugi juź nie .
Miałem tak wczoraj , lebiega przede mną w ostatniej chwili sygnalizowała omjanie rowerzysty , ja nie mogłem omijać bo z przeciwka nadjeźdzał pojazd ale wyhamowałem uf, było ciepło.
Trzeba się pogodzić z tym, że nie wszyscy są takimi mistrzami kierownicy jak Ty.
Dlatego kłania się Ci tolerancja dla jak to uprzejmie określiłeś: lebiegi…
P.S.
nie „ominoł”, a ominął – lebiego
Godzę się bo nie ma sensu szarpać sobie nerwy , bywaja takie sytuacje źe ludzie myślą i są uprzejmi, ale to rzadkość
Tutaj na dole prezentuję listę uczestników ruch którym ufam na drodze :
——————————————————————————————————–
O 6.35 wyła syrena a 6.39 już chłopaki z OSP Brzeziny wyjeżdżali do wypadku. Brawo Arkadiusz za szybkie działanie
A po co straż to takiego zdarzenia ?
Po co straż ?
A jakby sie facet zapalił od flachy zbitej w jego kieszeni, albo trzeba by go wycinać z roweru, czy nie daj Boże, wyciągać z pod ciężarówki czy odklejać od przydrożnego drzewa rosnącego z 10 metrów za przydrożnym rowem.
Udział w akcji też jest nie do pominięcia
Akurat rower był z gazem.
Człowiek jeździł na pewno trzeźwy i zawsze w kamizelce. Niestety ale prawie w 100% jestem pewna ze to jakis idiota jak zawsze zap..dalał w tym miejscu….
Rowerzyści to zakała dróg, w większości samobójcy pchający się pod koła samochodów bo mają pierwszeństwo , zapomnieli tylko że nie mają trybu nieśmiertelności. Jak chcą jeździć to niech jadą do lasu ( ja tak właśnie robię ), a w mieście albo na drogach wolę jeździć samochodem/busem, jeszcze mi życie miłe.
Adamie… zważ na to, że mimo wypłacania plusów wszelakich, w Polsce nie jest tak dobrze, żeby każdego było stać i na rower i na samochód (jak np. Ciebie), niektórzy cieszą się, że na rower starczyło…
nowe rowery są droższe od połowy szrotów na osiedlowych parkingach
Adamie, jeździsz do lasu. To następnym razem weź parę metrów linki ze sobą. Może będzie mniej takich idiotów jak ty. W dużej mierze przez takie jak ty zakały ruchu drogowego, giną rowerzyści.
Rowerzyści do lasu, wypad z ulic i nie będzie żadnych wypadków.
Mam nadzieję, że kierowca odpowie za to co zrobił, jego obowiązkiem było zachować ostrożność wobec rowerzysty,a po zdjęciach widać, że nie było hamowania , musiał za szybko jechać . Zresztą widać po kierowcy że nie żałuję , ale cóż spodziewać się po człowieku który nie ma sumienia , Pewnie jeszcze liczy na odszkodowanie za zniszczony samochód hahaha… Brak słów
A gdzie ślady chamowania? Żadnej reakcji… Trzymał się zderzaka innego pojazdu. Tamten odbił ten wjechał i zabił Bogu ducha winnego człowieka. Ale jak mogła być jakaś reakcja kierowcy skoro nie spał 24 godziny bo świętował 18ste urodziny syna i po dobie imprezy w auto po wódkę do sklepu nad ranem… Jak by się wyspał to by myślał za kierownicą..
Od co najmniej szesnastu lat, samochody wyposażane są standardowo w coś takiego jak ABS. Ich działanie polega na tym, że koła się nie blokują i nie zostawiają śladów na asfalcie. Zgodnie z opisem w lokalnej prasie, kierujący rowerem miał równowagę stracić i wjechać prosto pod samochód. Oczekujesz, że kierujący pojazdem miał przewidzieć, że rowerzysta (jadący notabene dwumetrowym pasem pobocza) mu się zatoczy tuż przed maską i zacząć hamować 50 metrów wcześniej?
Może napisz też co robił w nocy rowerzysta, który przed siódmą rano, bez żadnych dokumentów umożliwiających identyfikację, wracał sobie do domu – i jakie były jego predyspozycje psychofizyczne. „Utrata równowagi” na rowerze…
Rodzina kierowcy ? To aż czuć z daleka. Rowerzysta wracał z pracy ciekawość zaspokojona ? A każdemu zdążą się zapomnieć dokumentów. Artykuł w lokalnej prasie nie jest wiarygodny
Rodzina rowerzysty? To aż czuć z daleka. Dobrze, że twój anonimowy komentarz jest wiarygodny… 😀
A jest jakaś podstawa prawna na to żeby dowód osobisty przy sobie mieć? Jak wracał z pracy czy gdzie kolwiek by nie jechał to po co mu dokumenty na rowerze do przemieszczenia się z punktu A do B. Bo twoje myślenie wygląda tak. Wstaje rano i sobie mysle (wezmę sobie dzisiaj dowód że sobą bo może jakiś idiota mnie potrąci przez nie uwagę i muszą znać dane) tak ma wyglądać jazda na rowerze z punktu widzenia kierowców?
Nie znam człowieka ale współczuję rodzinie bo ze skały nie jestem i mam uczucia a wiem jak jeżdżą szybko tamtą drogą. Dla Ciebie może być i nie wiarygodny co człowiek to historia a Krystyna z klatki 3 to mówiła jeszcze co innego.
Powiem Ci jedno to był ojciec szóstki dzieci wracajacy z nocnej zmiany. Czasami sie zastanow co piszesz bo to może czytać jego rodzina!!!
Redakcjo w jakim kierunku jechał rowerzysta?
W kierunku Kocka.
Wiadomo już kim był zabity?
Wiadomo
Jechałem kilka minut po zdarzeniu, rowerzysta został zabity na pasie awaryjnym, hamowania nie było. Pewnie kierowca schował się na awaryjnym żeby kogoś przepuścić tylko nie przewidział że pas może być zajęty….. odechciało mi się roweru…..
Czy mogę poprosić o kontakt do Pana ? Poszukujemy świadków zdarzenia
[email protected] email kontaktowy
Dziś miałem nietypową sytuację w Lubartowie. Jadę sobie gdzieś po 14 ulicą Nowodworską pewnie nie każdy się orientuje i skręcam w prawo na sygnalizacji w ulicę Powstańców Warszawy, czekam na strzałkę a tu nagle cyk rower przejeżdża przez przejście dla pieszych i to na czerwonym świetle. Inny kierowca który skręcał z Powstańców w Nowodworską to już z piskiem zahamował, po prostu ułamki sekund zabrakło do tego żeby był wypadek. Ja rozumiem gdyby to była ścieżka rowerowa to rowerzysta ma pierwszeństwo ale takie coś to jest masakra. Monitoringu tam pewnie nie ma.
Nie miał przy sobie portfela i telefonu bo znając dwóch pasażerów sprawcy tragedii zdarzyli przegrzebać kieszenie temu Panu przed przyjazdem służb
to podobno pracownik drukarni w lubartowie