Na obwodnicy Kraśnika miało miejsce zderzenie motocykla z łosiem. Życia kierowcy jednośladu nie udało się uratować. Droga jest całkowicie zablokowana. Na miejscu pracują policjanci i prokurator.
Łosi mogłoby równie dobrze być 74 tys., a i tak niczego by to nie zmieniło w kwestii kolizji z nimi, gdyby kierowcy po prostu przestrzegali limitów prędkości. Jeśli jedziemy 90 na 90, 70 na 70 i 50 na 50, absolutnie nic nie jest w stanie nas zaskoczyć na drodze. Ale jeśli ktoś jeździ „szybko, ale bezpiecznie”, to nieustannie będzie: to mu łoś wbiegnie na drogę, to drzewo wtargnie, to słup wskoczy tuż przed maskę.
To zupełnie tak jak z pieszymi wbiegającymi na przejście. Świat jest ich pełen, jeśli w obszarze zabudowanym jeździ się 100 km/h zamiast 50. Ale wystarczy jechać z bezpieczną i przepisową prędkością i nagle żaden pieszy nie pojawia się na pasach „niespodziewanie”.
W Kanadzie są łosie, wilki, rysie, niedźwiedzie i mnóstwo, mnóstwo dzikiej zwierzyny i jakoś nikt tam nie jęczy, że jest jej „za dużo”.
QWQW
Ocena: 0
Kolejny, który zakłada, że winny jest kierujący pojazdem, który nie dostosował prędkości do warunków drogowych.
Porównujesz obszarowo Polskę do Kanady. Serio?!
Wziąłeś pod uwagę choćby to, że w Kanadzie występuje naturalny wróg łosia, wziąłeś pod uwagę statystykę obszarową?
Choć szanuję życie każdego zwierzęcia, to życie ludzkie ma dla mnie znacznie większą wartość.
Aliamm
Ocena: 0
Zerknij jaka prosta kusząca droga. Czy dalej uważasz że to właściciel ścigacza szanował swoje życie?
QWQW
Ocena: 0
Znowu w domyśle wrzucasz wszystkich motocyklistów do jednego worka.
Nie każdy z nich czuję potrzebę zapierd…
Jak było w tym przypadku, trudno stwierdzić, ale 50km/h też potrafi zabić…
Problemem jest coś innego, co coraz częściej przebija się w doniesieniach prasowych.
Niestety przebija się nie dość skutecznie.
Franek
Ocena: 0
Czyli jak jedziemy 90 na 90 (czyli przepisowo) i wyjdzie nam na drogę Łoś (np 10 metrów przed nami) to nic nam się nie stanie, mimo że droga hamowania przy takiej prędkości to 50m? Dobrze cie rozumiem geniuszu?
Iwona
Ocena: 0
Oj coś czuję przez skórę, że jeszcze sporo aut zostanie rozbitych zanim ktoś władny się tym tematem zajmie na poważnie. Ile osób ma jeszcze zginąć? Nawet jazda z dopuszczalną na danej drodze prędkością nic nie zmieni jak takie bydle wybiegnie lub wylezie z krzaków, stanie na drodze i się gapi jak wół na malowane wrota. No nie ma opcji by człowiek wyhamował. Nawet przy błyskawicznej reakcji pojazd nie stanie w sekundzie. Masakra jakaś.
Dog
Ocena: 0
Iwona ma rację. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to nigdy nie był w takiej sytuacji. No chyba, że miał b. dużo szczęścia i uwierzył w swoją sprawczość. Miałem 2 łosie przed sobą w zasięgu świateł mijania. Prędkość 10km poniżej dozwolonej / 60 na 70ce/. Pierwszy raz, maska i zderzak do wymiany. Za drugim, tylko dlatego, że wybiegł z lewej strony, sierść została na tablicy rejestracyjnej. Emocje są nie do opisania, to trzeba przeżyć, by zrozumieć. Szkoda człowieka. Państwo kładzie lage na swoich obywateli. Wyżej cenione są łosie i inna zwierzyna.
PO
Ocena: 0
Wszystkie łosie do odstrzału
Anka
Ocena: 0
A co z łosiem?
Pawełek
Ocena: 0
No „ekolodzy” wytłumaczcie rodzinie po kiego ch. jest tyle łosi.
Mambolinski
Ocena: 0
Pindziesiont nie jechał.
QWQW
Ocena: 0
Skąd wiesz matole z jaką prędkości jechał?!
Wypluj ten jad czasem do kibla, a nie tutaj.
Gościówa
Ocena: 0
Jeszcze zdąrzył przed końcem sezonu…..
Gościówa
Ocena: 0
Błąd, powinno być zdążył.
Abc
Ocena: 0
A ja pytam kiedy w końcu zakażą wjazdu motocykli do centrum, kazdą wizytę w centrum te zakompleksione typki uprzykrzą swoim rykiem
Adam Sokólski
Ocena: 0
Załorze się że miał tłumik przelotowy żeby motocykl głośniej pierdział na drodze. Teraz policja powinna wziąść i przetrzepać diagnoste który mu podbił badania techniczne.
Świeć Panie nad jego duszą
Ocena: 0
No tak przyciągał łosie tłumikiem ? Co to ma to rzeczy… Jadąc przepisowo nawet 80 samochód nie ma szans z takim bykiem. Nie znałeś człowieka. Zrozumiesz jak Ciebie to dotknie.
aa
Ocena: 0
Dziwne trochę bo ze zdjęć wynika, że widoczność była dobra i zwierz nie wyskoczył przed nos z krzaków. Raczej był czas i miejsce na reakcję, ale jak przekręci się manetkę do oporu i nie obserwuje otoczenia to o wypadek łatwo.
Mi też kiedyś łoś wybiegł na drogę, ale go zobaczyłem wcześniej i wyhamowałem.
Łosi mogłoby równie dobrze być 74 tys., a i tak niczego by to nie zmieniło w kwestii kolizji z nimi, gdyby kierowcy po prostu przestrzegali limitów prędkości. Jeśli jedziemy 90 na 90, 70 na 70 i 50 na 50, absolutnie nic nie jest w stanie nas zaskoczyć na drodze. Ale jeśli ktoś jeździ „szybko, ale bezpiecznie”, to nieustannie będzie: to mu łoś wbiegnie na drogę, to drzewo wtargnie, to słup wskoczy tuż przed maskę.
To zupełnie tak jak z pieszymi wbiegającymi na przejście. Świat jest ich pełen, jeśli w obszarze zabudowanym jeździ się 100 km/h zamiast 50. Ale wystarczy jechać z bezpieczną i przepisową prędkością i nagle żaden pieszy nie pojawia się na pasach „niespodziewanie”.
W Kanadzie są łosie, wilki, rysie, niedźwiedzie i mnóstwo, mnóstwo dzikiej zwierzyny i jakoś nikt tam nie jęczy, że jest jej „za dużo”.
Kolejny, który zakłada, że winny jest kierujący pojazdem, który nie dostosował prędkości do warunków drogowych.
Porównujesz obszarowo Polskę do Kanady. Serio?!
Wziąłeś pod uwagę choćby to, że w Kanadzie występuje naturalny wróg łosia, wziąłeś pod uwagę statystykę obszarową?
Choć szanuję życie każdego zwierzęcia, to życie ludzkie ma dla mnie znacznie większą wartość.
Zerknij jaka prosta kusząca droga. Czy dalej uważasz że to właściciel ścigacza szanował swoje życie?
Znowu w domyśle wrzucasz wszystkich motocyklistów do jednego worka.
Nie każdy z nich czuję potrzebę zapierd…
Jak było w tym przypadku, trudno stwierdzić, ale 50km/h też potrafi zabić…
Problemem jest coś innego, co coraz częściej przebija się w doniesieniach prasowych.
Niestety przebija się nie dość skutecznie.
Czyli jak jedziemy 90 na 90 (czyli przepisowo) i wyjdzie nam na drogę Łoś (np 10 metrów przed nami) to nic nam się nie stanie, mimo że droga hamowania przy takiej prędkości to 50m? Dobrze cie rozumiem geniuszu?
Oj coś czuję przez skórę, że jeszcze sporo aut zostanie rozbitych zanim ktoś władny się tym tematem zajmie na poważnie. Ile osób ma jeszcze zginąć? Nawet jazda z dopuszczalną na danej drodze prędkością nic nie zmieni jak takie bydle wybiegnie lub wylezie z krzaków, stanie na drodze i się gapi jak wół na malowane wrota. No nie ma opcji by człowiek wyhamował. Nawet przy błyskawicznej reakcji pojazd nie stanie w sekundzie. Masakra jakaś.
Iwona ma rację. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to nigdy nie był w takiej sytuacji. No chyba, że miał b. dużo szczęścia i uwierzył w swoją sprawczość. Miałem 2 łosie przed sobą w zasięgu świateł mijania. Prędkość 10km poniżej dozwolonej / 60 na 70ce/. Pierwszy raz, maska i zderzak do wymiany. Za drugim, tylko dlatego, że wybiegł z lewej strony, sierść została na tablicy rejestracyjnej. Emocje są nie do opisania, to trzeba przeżyć, by zrozumieć. Szkoda człowieka. Państwo kładzie lage na swoich obywateli. Wyżej cenione są łosie i inna zwierzyna.
Wszystkie łosie do odstrzału
A co z łosiem?
No „ekolodzy” wytłumaczcie rodzinie po kiego ch. jest tyle łosi.
Pindziesiont nie jechał.
Skąd wiesz matole z jaką prędkości jechał?!
Wypluj ten jad czasem do kibla, a nie tutaj.
Jeszcze zdąrzył przed końcem sezonu…..
Błąd, powinno być zdążył.
A ja pytam kiedy w końcu zakażą wjazdu motocykli do centrum, kazdą wizytę w centrum te zakompleksione typki uprzykrzą swoim rykiem
Załorze się że miał tłumik przelotowy żeby motocykl głośniej pierdział na drodze. Teraz policja powinna wziąść i przetrzepać diagnoste który mu podbił badania techniczne.
No tak przyciągał łosie tłumikiem ? Co to ma to rzeczy… Jadąc przepisowo nawet 80 samochód nie ma szans z takim bykiem. Nie znałeś człowieka. Zrozumiesz jak Ciebie to dotknie.
Dziwne trochę bo ze zdjęć wynika, że widoczność była dobra i zwierz nie wyskoczył przed nos z krzaków. Raczej był czas i miejsce na reakcję, ale jak przekręci się manetkę do oporu i nie obserwuje otoczenia to o wypadek łatwo.
Mi też kiedyś łoś wybiegł na drogę, ale go zobaczyłem wcześniej i wyhamowałem.