Tragiczny finał wypadku na trasie Piaski – Chełm. Jedna osoba nie żyje, droga jest nadal zablokowana (zdjęcia)
10:09 30-08-2021 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 6 na drodze krajowej nr 12 w miejscowości Brzezice w powiecie świdnickim, na trasie Piaski – Chełm. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu czterech pojazdów, w tym ciężarówki. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący pojazdem marki Alfa Romeo poruszający się w kierunku Chełma, z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie czołowo zderzył się z pojazdem ciężarowym. Za ciężarówką poruszał się bus oraz pojazd osobowy. Kierowcy tych samochodów nie zdążyli wyhamować i doszło do zderzenia, a następnie wypadnięcia ich z drogi.
Śmierć na miejscu poniósł kierowca pojazdu marki Alfa Romeo. Do szpitala przetransportowano pasażera z busa, a także kierowcę auta osobowego poruszające się za ciężarówką. Obecnie droga w miejscu wypadku jest zablokowana. Policjanci kierują ruch na objazd – jadący od Chełma w kierunku Lublina korzystają z objazdu przez Milejów. Z kolei kierowcy jadący od Lublina w kierunku Chełma kierowani są w Piaskach na Zamość i na Krasnystaw.
Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Utrudnienia w ruchu mogą potrwać do godziny 11.










(fot. PSP Świdnik, Policja Świdnik, nadesłane)
w trakcie jazdy z prędkością 90 110 km/h odebrałem telefon na zestaw głośnomówiący. Po zakończeniu rozmowy, zdałem sobie sprawę, że z trzech minut rozmowy nie pamiętam dokładnie NIC, co działo się na asfalcie. Większość kierujących gada mając telefon przy uchu, więc zjechanie na przeciwległy pas jest wynikiem ich nieobecności na asfalcie w czasie gadania przez smarka.
a patrzyłeś na drogę, czy na głośnik w aucie? to jakiś dziwny jesteś.
jakbyś rozmawiał z pasażerem siedzącym obok, też byś nic nie rejestrował?
Zakaz kierowania z telefonem przy twarzy stał się martwym przepisem. Prędzej można dostać mandat przechodząc jeden raz przez jezdnię z telefonem w ręku (co wykroczeniem jeszcze nie jest) niż przejeżdżając 1000km/h z gębą w telefonie. No chyba, że będziesz kierował np. rowerem. Wtedy to nawet artykuł na portalach może o tym powstać.
„1000km/h” –> „1000km” -błąd w jednostce, to miała być odległość, a nie prędkość
Ilu tych Franiów jest w tej redakcji? Jeden poprawia drugiego.
A co stoi na przeszkodzie, by poprawić samego siebie?
Tam same Franie.
Nie wiem!
To ciekawe. Jak sobie radzisz z taką dysfunkcją na co dzień? Oddaj PJ dla bezpieczeństwa własnego i innych, skoro nie ogarniasz więcej niż jednej rzeczy.
on ogarnia tylko nie rejestruje tego w pamięci
Na szczescie ludzki mózg działa nie tylko wtedy kiedy coś zapamiętuje. Wiekszych bzdur dawno nie czytałem
ambasador, niezły zgrywus jesteś, hehe i prowokator
to nie powinieneś mieć prawa jazdy jak nie potrafisz się skupić. stwarzasz zagrożenie na drodze oddaj prawo jazdy.
„Fakt słuchania komunikatu rozmówcy przez telefon absorbuje 35-40 proc. „mocy obliczeniowej” mózgu kierowcy, odpowiedzialnej za rejestrowanie zmian w otoczeniu samochodu. W efekcie kierowca prowadzący rozmowę przez telefon 4-krotnie częściej mija właściwy zjazd z autostrady niż kierowca, który nie korzysta z telefonu i nie jest rozproszony innymi czynnościami.” Forumowe mózgowce i tak będą podważać fakty naukowe.
To ja mam dokładnie odwrtonie. Rozmawiam z kimś podczas jazdy przez zestaw, a po 10 min po rozmowie, wiem tylko że z kimś rozmawiałem, ale totalnie nie mam pojęcia o czym bo ni w ząb nie pamiętam rozmowy (zupełnie jak z snem).
Udaj się do wydziału ruchu albo na policję i oddaj im swoje prawo jazdy. Wiele ludzkich żyć możesz w ten sposób uratować.
Już tylko dzisiaj i jeszcze tylko jutro ostatnia okazja by się załapać na mapkę: policja.maps.arcgis.com/apps/webappviewer/index.html?id=3edc39b3b9654546a9d82f90551deeda
Czy kierujący AR był ostatni?
tam jest 70km/h a grzali 120
Ktoś może wie, czy już jest odblokowane?
Taka ładna alfa była, szkoda, tej już sie nie wyklepie.
Złe warunki , prosty odcinek to dawaj – przetestujemy Alfę. Jakby jechał VOLVO to zapewne by żył
Przy czołówce z ciągnikiem siodłowym z naczepą Święty Boże nie pomoże i żadna marka nie uratuje.
Szkoda pozostałych niewinnych uczestników,a ten niech już g,je.
Po tablicach na jezdni widać,że niby swój z LCH.
skąd informacja, że gadał przez telefon? Może jak by gadał to by np. nie drzemał. Równie prawdopodobne, że go zniosło przy dużej prędkości, a co warte są blachy w AR – jest cała epopeja o naprawie „zadbanej i garażowanej” alfy na kanale MotoPrawda. Włoski samochód jak włoskie buty – na południu spisuje się fajnie, ale w naszym klimacie….
Ranni zostali rannymi przez te rowy głębokie.Po UJ takie kopią?
Rowy kąpią, aby woda z jezdni spływała. A jeździć trzeba umieć. Żaden nie dostosowała ani prędkości, ani bezpiecznej odległości. Wcześniej drzewa przeszkadzały, a teraz rowy?