Tragiczne warunki do jazdy na drogach Lublina i regionu. – Kierowcy klną i czekają na piaskarki
20:12 29-11-2016 | Autor: redakcja
Tragiczna sytuacja występuje na drodze wojewódzkiej nr 820 Łęczna – Sosnowica. Na kilkukilometrowym odcinku pomiędzy Ludwinem a Rogóźnem jezdnia zamieniła się z lodowisko. – Samochody leżą w rowach, każdy pomaga sobie jak tylko może. O ile z osobówkami jest łatwiej, do wyciągnięcia ciężarówek konieczna była pomoc okolicznych mieszkańców. Jednak nawet ich ciągniki rolnicze nie dają rady. Kierowcy klną i czekają na piaskarki – tłumaczył nam jeden z kierowców, który jadąc 10 km/h swoja jazdę zakończył w rowie.
W tym przypadku wezwani na miejsce policjanci zadecydowali o zamknięciu drogi do czasu przybycia piaskarek i zlikwidowania śliskości jezdni. Na innych drogach nie jest lepiej. – Na trasie Żółkiewka – Wysokie na jezdni utworzyło się lodowisko, samochody ciężarowe stoją, bo nie mogą wyjechać pod najmniejszą górkę – tłumaczy Piotrek, dodając, że kierowcy wzięli sprawy w swoje ręce i chodzą do sklepu po sól, aby sypać nią drogę. -Jednak niedługo ta sól się pewnie skończy – dodaje Piotrek. -Trasa Lublin – Jabłonna całkowicie oblodzona, Trochę lepiej było dopiero od Jabłonnej w stronę Biłgoraja – dodaje Marcin. Z kolei Michał informował, że ruch na drodze Lublin – Bychawa był całkiem sparaliżowany.
W Lublinie nie było lepiej. – Cała ul. Nałkowskich od kościoła do ul. Żeglarskiej jedna wielka szklanka – wyjaśniał Paweł. – Na ul. Glinianej jest tak ślisko, że auta nie mogą podjechać pod małą górkę – informuje Piotr. Jak poinformowali nas policjanci, w mieście jest wysyp kolizji. Na szczęście są to głównie niegroźne zderzenia aut, najechania na tył czy otarcia pojazdów. Do najpoważniejszego zdarzenia doszło na ulicy Nałęczowskiej, gdzie zderzyły się trzy auta. Jednak w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Groźnie wyglądało zdarzenie na ulicy Magnoliowej, gdzie samochód wpadł w poślizg, bokiem uderzył w inne auto i zatrzymał się na skarpie.
Chwile grozy przeżyli kierowcy i piesi na ulicy Zana. Kierowca autobusu komunikacji miejskiej na oblodzonej jezdni stracił panowanie nad pojazdem, wielometrowy autobus zjechał na przeciwległy pas ruchu i zatrzymał się dopiero poza jezdnią. Niełatwe życie mają też niezmotoryzowani. Autobusy i trolejbusy notują opóźnienia rzędu ok. 30 minut. Spóźniają się także autobusy komunikacji podmiejskiej oraz międzymiastowej.

Droga wojewódzka nr 835 Lublin – Biłgoraj (fot. Piotr)

Ul. Kazimierza Wielkiego – jezdnia oblodzona, samochody nie mogą wyjechać po górę (fot. Aleksandra)




LSM koło ulicy Leszka Czarnego (fot. wideo – Kacper)

Dopiero co kupiony bus zakończył jazdę w rowie (fot. Alan)




ul. Magnoliowa (fot. lublin112)

Oblodzony Lublin (fot. Mati)

Felin ul. Zygmunta Augusta. Nie wiadomo czy lepiej iść czy jechać (fot. Szymon)
2016-11-29 20:10:24
Ja mam samochód osobowy z napędem Quattro (4×4) i nie mam problemów z dojazdem na górkę. Pozdrawiam
Spróbuj tym quattro z górki oblodzonej czy nie będzie problemu.
Rozumiem.
Brawo ty
Pierniczysz kolego głupoty – owszem, na śnieg czy błoto pośniegowe 4×4 to rewelacja, na lodowisko tylko kolce albo łyżwy 😉 – tu nawet łańcuchy nie pomogą…
masz Quattro na półce
masz Quatro jak po kielichu od Stacha wracasz na czworakach!
Ja mam przednionapędówkę i też nie mam problemu z podjazdem pod górkę…jak nie ma lodu na jezdni. Najlepszy napęd 4×4 gówno da na szklance, chyba że jeździsz na oponach z kolcami. Również pozdrawiam.
Wolniej, zawsze tak jest jak pierwsze dni Zima zawita:-))
Wolniej?Po lodzie 10 na godzine i wraz w rowie.To nie jest pierwszy dzien z przymrozkiem i opadami.Ktos powinien za to wszystko odpowiedzic bo ludzie placa podatki na utrzymanie drog a teraz sami sola sypia.
I oczywiście zawsze się znajdzie debil na skuterze.
debil? dlatego że Ty stałeś a on pojechał? 🙂
Kierowcy powinni podać miasto do sądu o odszkodowania , zero piaskarek, a OC poszło w górę.
Rozumiem, że masz w umowie z ubezpieczycielem zapewnione sypanie dróg piaskiem?
a co jak wpadniesz w dziure i rozwalisz felge to co ? Dlatego warto wezwac policje by zrobili swoje a pozniej po odszkodowanie
w takiej sytuacji, jeśli droga jest gminna to wzywasz straż miejską
Wystarczą w miarę dobre opony i napęd nawet na jedną oś i też można bezpiecznie się poruszać ale jak ktoś kręci na czerwone pole i zdziwiony, że nie jedzie albo hamuje wciskając pedał do oporu i zszokowany, że się nie zatrzymuje w miejscu no to wtedy robi się bardzo ślisko. Pozdrawiam
żadne opony nie pomogą na lodzie. Chyba że z kolcami. A dzisiaj wszędzie był normalny lód.
CZy ty kiedykolwiek prowadziłeś auto( już nawet na oblodzonej jezdni to nie pytam )
Jak sie daje w przysłowiową ” p[]” przy ruszaniu to na pewno sie po lodzie nie ruszy.
Chcialbym zobaczyc jak zjezdzasz z takiej oblodzonej górki 🙂
Słyszałeś o hamowaniu silnikiem?
Słyszałeś o czymś takim jak tarcie na fizyce ? Możesz sobie ewentualnie spadochron wysunąć to faktycznie zmniejszysz prędkość, ale silnikiem to sobie możesz hamować do woli jak masz lodowisko.
Ale mnie rozbawiłeś – hamowanie silnikiem na gołym lodzie jadąc z górki da ci tyle co przysłowiowe kadzidło umarłemu. Jak już samochód dostanie lekkiego poślizgu to co najwyżej możesz próbować utrzymać tor jazdy, żeby nie zrobić bączka.
Może nieprecyzyjnie się wyraziłem – bardziej chodziło mi o utrzymanie stałej, niewielkiej prędkości podczas zjazdu z oblodzonej górki, która pozwoli na utrzymanie jako takiej przyczepności i dohamowanie nawet z pomocą krawężnika. Pozdrawiam.
no jak… pokaże Ci nawet, że zjeżdżając swoim quattro jego samochód potrafi dodatkowo kręcić piruety, a Twój nie !
nie tak dawno zapowiadali ze są przygotowani na zimę piaskarki w pogotowiu a tu zonk jak zwykle zima zaskoczyła!!!
A propo tego artykułu mi się przypomniał ta kultowa scena hehe
https://www.youtube.com/watch?v=BRnwM2xo_-A
Na kursach nie uczyli jak się jeździ pod oblodzoną górkę? Widać na filmiku, że prawka mają z kinder niespodzianki.
Pampalini powiedz jak się jeździ pod oblodzoną górkę ?
pod górkę ciągnie sanki a z górki na pazurki