Tragiczna jakość powietrza w Lublinie. Drastycznie przekroczone normy pyłów zawieszonych
08:35 11-01-2017 | Autor: redakcja
To jak złe było powietrze, wczoraj w nocy w Lublinie, można było sprawdzić podczas krótkiego spaceru, po którym odzież i włosy niemal śmierdziały spalenizną.
– Byłem na spacerze i wróciłem szybko do domu. Odzież i włosy śmierdziały tak, jakbym był na jakimś wędzeniu. Poza tym ciężko było nawet oddychać – napisał do nas Czytelnik Piotr.
Złą jakość powietrza potwierdzają dane Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Lublinie. Na stacji pomiarowej przy ul. Obywatelskiej o godzinie 23 i 24 odnotowano drastyczny wzrost wartości pyłów zwieszonych na poziomie 459.5 µg/m3 PM10 i 426 µg/m3 PM2.5.
Poziom dopuszczalny stężenia średniodobowego dla pyłu PM10 wynosi 50 µg/m3 i może być przekraczany nie więcej niż 35 razy w ciągu roku. Poziom dopuszczalny stężenia średniorocznego wynosi 40 µg/m3. 200 µg/m3 to poziom informowania dla stężenia 24-godzinnego. 300 µg/m3 to poziom alarmowy dla stężenia 24-godzinnego.
Pył zawieszony PM2.5 (particulate matter) jest mieszaniną substancji organicznych i nieorganicznych. Do atmosfery emitowany jest jako zanieczyszczenie pierwotne powstające w wyniku procesów antropogenicznych i naturalnych oraz jako zanieczyszczenie wtórne, powstające w wyniku przemian dwutlenku siarki, dwutlenku azotu, amoniaku, lotnych związków organicznych i trwałych związków organicznych.
27 µg/m3 to poziom dopuszczalny dla stężenia średniorocznego w roku 2013, 25 µg/m3 to poziom dopuszczalny dla stężenia średniorocznego w roku 2015, 20 µg/m3 to poziom dopuszczalny dla stężenia średniorocznego w roku 2020.
Dlaczego pył zawieszony jest groźny?
Cząstki pyłu PM10 o średnicach większych od 10 μm zatrzymują się w górnych odcinkach dróg oddechowych, skąd są wydalane. Pył zawieszony PM10 przenika do płuc, ale się tam nie akumuluje, może akumulować się w górnych odcinkach dróg oddechowych. Grupą szczególnie narażoną na negatywne oddziaływanie pyłów są osoby starsze, dzieci i osoby cierpiące na choroby dróg oddechowych i układu krwionośnego.
Z kolei pył zawieszony PM2.5 przenika do najgłębszych partii płuc, gdzie jest akumulowany, stanowiąc poważny czynnik chorobotwórczy, osiada na ściankach pęcherzyków płucnych utrudniając wymianę gazową, powodują podrażnienie naskórka i śluzówki, zapalenie górnych dróg oddechowych oraz wywołując choroby alergiczne, astmę, nowotwory płuc, gardła i krtani.
Galeria zdjęć
2017-01-11 08:13:49
(fot. lublin112.pl, grafika WIOŚ, nadesłane Grzegorz)
Teściowa ostatni jak dyskutowaliśmy o paleniu śmiecimi zagadnęła: „ale szmatami to chyba wolno palić”… Dlaczego? zapytałem zaskoczony, a ona na to ” bo ksiądz w jakiejś tam parafii jeździ do lumpeksu bierze wszystko za przysłowiową złotówkę i pali…” Zatkało mnie! Taka mentalność stać na smartfona za 2 tysie w abonoamencie 59,99 a nie stać na choćby drewno do pieca o gazie już nie wspomnę… Druga sprawa: śmieszy mnie Pan który był na spacerze i uciekł do domu przed zanieczyszczonym powietrzem… pewnie w domu ma oczyszczalnie powietrza. Oczywiście stężenie w domu pyłów PM2.5 jest nieznacznie mniejsze ale skądś te powietrze w domu się bierze…
Śmieszy Cię Pan, który uciekł do domu przed zanieczyszczonym powietrzem? Co więc miał takiego zrobić? Biec do szpitala po tlen? Chyba oczywiste jest, że nie będzie dłużej sterczał na dworze, tylko wróci do miejsca gdzie powietrze będzie lepszej jakości. Nie pojmuję co tutaj takiego śmiesznego. Rozumiem, że Ty nie przejomowałbyś się i spacerował dalej?
Pozdrawiam.
zrozum, że w domu powietrze ma niewiele lepsze, zanieczyszczenie jest wszędzie w domu także i w domu będąc też trujesz się tym powietrzem
Może ma w domu dużo zielonego na parapetach i tam się delektuje świeżym powietrzem – dlatego uciekł ; )
szwagras,w domach niektórzy montują sobie specjalne filtry.Poza tym mógł mieć np astmę czy jakąś chorobę płuc.Mój sąsiad ma i nie wychodzi teraz z domu bez maseczki.
masz taki filtr i do domu wchodzisz przez aerośluzę…? Powiedz sąsiadowi żeby ją nosił też w domu jeśli nie ma takich urządzeń o których wspomniałem i niech ją nasączy jakimś olejkiem np zapachowym. Olejek zwiększa filtrowanie pyłów PM2.5.
Czytanie ze zrozumieniem nie jest twoją najlepszą stroną ale spróbuj jeszcze raz przeczytać mój wpis…
„Uciekanie” do domu nie rozwiązuje problemu zanieczyszczenia… Jednym skutecznym sposobem jest przekonanie ludzi żeby nie kopcić byle czym…
to powietrze, nie te powietrze. powietrze to „ono”, więc piszemy TO powietrze
Widać że gość z Parczewa, te powietrze, te okno 😀
Haha.w Parczewie mówią też”powiedz do taty” zamiast powiedz tacie 🙂
A nie powiedz tatowi? Na północy Polski mówią powiedz dla taty 🙂
Jak widać w załączonej tabeli stężenie wzrosło po 21. Wtedy to już ludki nie boją się Straży Miejskiej i palą czym się da.
Co Pan p. Żuk zamierza z tym zrobić? Jak przeciwdziałać takim zjawiskom? Dalej zabudowywać wąwozy, wycinać parki i skwery a w to miejsce budować wieżowce ograniczające swobodny przepływ powietrza? Czy zakazać ludziom wychodzenia z domu i po kłopocie?
a co ma Żuk do ceny gazu??????????????przecież np na Sławinku każdy ma piec gazowy, a połowa pali węglem i czym sie da…bo ich nie stać na gaz….a podobno miał być tańszy po „dobrej zmianie” 🙂
taaa przekręt stulecia czyli Owsko-PSLowska umowa gazowa do 2020 czy 2022 roku, więc sobie obecny rząd eko gaz z grochówki wytwarzać co najwyżej…
O gazie w wypowiedzi nawet nie wspomniałem. Ale nawiązując do osoby p Pawlaka, obecnie przyssał się do finansów Lubelskiego lotniska. Ciekawe jaką genialną umowę podpisze i na ile lat. Już zaczęły się dziwne przepływy kasy między lubelskim ratuszem a lotniskiem. Odwieczna współpraca PO-PSL dla dobra narodu.
„pan żuk” to może co najwyżej zadłużyć jeszcze bardziej Lublin i przy okazji pomóc wygrać przetargi znajomym firmom, by żyło się lepiej… 🙂
czujnik jest umieszczony w takim miejscu w lublinie, że nie ma co się dziwić na tak złe wyniki. Dla wiarygodności danych takich pomiarów w Lublinie powinno być znacznie więcej.
Pan Żuk teraz powinien węgiel za darmo rozdawać….kurde to chyba i ja bym go polubiła :)))) ?
Olgo – Ja swojego „slamsa” ogrzewam gazem, bo mam taką możliwość, ale sąsiedzi (też swoje „slamsy”) ogrzewają właśnie węglem – ty wiesz jak taki węgiel z Bogdanki śmierdzi???
Innej alternatywy brak, a śmieci?
Nikt nie ma takiej ilości śmieci, żeby powiedzmy trzy razy dziennie „przepalać” nimi w swoim piecu.
A od spalania węgla to pyłu nue ma? Haha poczytaj sobie kobieto.. ile wtrąca się pyłu ze spalania węgla. Rozumiem ze spalanie śmieci obciąża dodatkowo powietrze ale tak naprawdę splajac sam węgiel będzie podobnie zanieczyszczony. Brak cyrkulacji powietrza gęsta zabudowa położenie to wszytko ma znaczenie… są duże mrozy to ludzie dokładają do pieca 24 h na dobę i tak się dzieję…
o witam komuchow jak zaloylem z zona fotowoltaike i pompe ciepla w domu to te k…y nie chcialy dac dofinansowania tylko jeszce mnie scigali skad my mamy na takie zeczy WITAJ WSPANIALY IZRAELU
Wracaj do obory,walisz wiochą,słoma z butów ci wyłazi,dziadki w czworakach pisać i czytać z drukowanego nie umieli,tylko jaśniepana całowali po łapach
i jeszcze jedno ty wychodzisz na dwor czy na pole he,he,he
a ja chciałam założyć…i co??? PISIORY zlikwidowali Prosumenta!! i teraz jak oddasz nadwyżkę, to 0.8 kW dostaniesz z powrotem za 1 kW…dlatego poczekam jak rozliczą ten rok…
Węgiel też zanieczyszcza powietrze
Na samym początku nowego roku, nasypem poprzecznym został zaczopowany przebiegający przez Górki Czechowskie klin korytarza wentylującego i napowietrzającego nasze miasto.
Czy powyższe ma jakiś związek z komentowaną informacją – trzeba mieć nadzieję, że wyjaśnią to kompetentne instytucje.
Tak wyglądała była strzelnica w ubiegłym tygodniu:
No,co się dziwić.W końcu obecny rząd stawia na węgiel!
Trzeba więcej drzew wycinać w tym mieście.
Do @Podpis
Masz rację. Nie tak dawno ta i inne gazety lubelskie zamieściły video, jak wyglądał Lublin kilkadziesiąt lat temu. Oczywiście, było przaśnie – krzywe chodniki, odrapane elewacje itp. Ale było ZIELONO! Centrum miasta to szpaler drzew, krzewów, kwiatów. Osiedla, jak parki, tonące w zieleni. Pamiętam zachwyt znajomych z innych miast, którzy do mnie przyjeżdżali. Lublin był wtedy zieloną oazą-przepiękny! Teraz jest bardziej europejski, bogatszy, ale czemu betonową pustynię przypomina?? Zabraliście nam nasze drzewa, ptaki, namiastkę natury, a daliście architektoniczne makabreski, wśród których się dusimy.
Ja mam widok z bloku na Sławinek, to widać gołym okiem – nad osiedlem domków unosi się szara chmura
A moze dać na kilka dni darmową komunikację? Samochody też kopcą