08/06/2026
690 680 960

Po tragedii w Obrokach: Radni apelują o poprawę bezpieczeństwa na DK 19

Sporą dyskusję podczas posiedzenia Rady Powiatu Kraśnickiego wywołało bezpieczeństwo na drogach. Radni apelują do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o rozwiązanie problemu licznych wypadków w Obrokach.

Miejscowość Obroki na drodze krajowej nr 19 Lublin – Kraśnik od lat jest znana jako czarny punkt. Praktycznie co kilka miesięcy dochodzi tu do poważnych zdarzeń drogowych, a każdego roku do tragicznych w skutkach wypadków. Jak wyjaśniają okoliczni mieszkańcy, najbardziej niebezpieczne jest znajdujące się w pobliżu wzniesienie. Kierowcy pomimo zakazu wyprzedzania, wprowadzonego ze względu na ograniczoną widoczność, igrają z życiem wyprzedzając, zmuszają tym samym jadące z naprzeciwka pojazdy do ucieczki na pobocze. Ci, którzy często podróżują tą trasą, wjeżdżając na wzniesienie w kierunku Wilkołaza, już wcześniej zjeżdżają na pobocze. Mają bowiem w pamięci brawurę niektórych kierowców i mijanie się z nimi na grubość lakieru. Mieszkańcy dodają, że powinny w tym miejscu stanąć znaki ograniczające prędkość do 70 km/h. Nawierzchnia jest tak zniszczona, że szybsza jazda sama w sobie jest zagrożeniem.

W ostatnim czasie doszło w Obrokach do wielu groźnych wypadków, m.in. ostatni, w którym zginęły trzy osoby. Poprzedni groźny wypadek miał miejsce w czerwcu ubiegłego roku. Wtedy w wyniku brawurowego wyprzedzania zderzyły się dwa samochody osobowe. Trzy osoby zostały ranne. Kilka dni później w zderzeniu trzech aut, dwie osoby trafiły do szpitala.

W lipcu 2010 roku także w wyniku nieprawidłowego wyprzedzania bus zderzył się z ciężarówką. Dwóch mężczyzn jadących busem zginęło na miejscu, trzeci w ciężkim stanie trafił do szpitala. W listopadzie 2013 roku 11 osób zostało rannych po zderzeniu busa pasażerskiego z nieoznakowanym radiowozem. Z kolei pół roku temu zginął tam pieszy, którego potrąciły dwa samochody osobowe.

Podobne zdarzenia można wymieniać długo. Nikt nie liczy samochodów, które zatrzymywały się w przydrożnych rowach czy też dachowały, ratując się przed czołowym zderzeniem. Kraśnicki radny Eugeniusz Pelak zaapelował do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o jak najszybsze rozwiązanie występującego tam problemu. Jak tłumaczył z kolei radny Jan Kozioł, z racji że tylko w ostatnich latach zginęło w tym miejscu kilkanaście osób, należy jak najszybciej poprawić bezpieczeństwo na tym odcinku trasy.

(fot. oprac. lublin112)
2015-05-04 20:19:01

22 komentarze

  1. Ocena: 0

    Sam często jeżdzę tamtymi drogami i wiem, jak ludzie tam wyprzedzają. Głupota ludzka nie zna granic. Szkoda tylko, że przez takich debili cierpią niewinni.

  2. Ocena: 0

    Może by tak kierowcy zaczęli myśleć a nie pędzić na tamten świat narażając rozważnych uczestników dróg.

  3. Ocena: 0

    Chciałbym powiedzieć, o czym redakcja nie napisała, być może nie dotarła do takich informacji, że ksiądz, który spowodował wypadek miał problemy z sercem i NIE MÓGŁ ZAPINAĆ PASÓW. Według dziewczyny, która z nim jechała, w trakcie rozmowy z nią, głowa poleciała mu w dół i wtedy doszło do wypadku. Najprawdopodobniej dostał zawału lub czegoś podobnego.

    • Ocena: 0

      BAJU,BAJU…. Jak by tak nie zapier… to by nikogo nie zabił… Głowa to może tej dziewczynie poleciała w dol i stad to nagle rozproszenie… Zawal- —-ale się uśmiałem….

    • Ocena: 0

      ha ha ha !
      Takich bredni to dawno nie słyszałem.
      Ubaw po pachy.
      Z taką fantazją to Ty Paweł zacznij książki dla dzieci pisać.

  4. Ocena: 0

    „Oprócz ostatniego, w którym zginęło trzy osoby, w tym para 24- latków którzy jechali zapraszać to gości na swój ślub, większość z nich jest bardzo poważnych w skutkach.” A ten nie był poważny w skutkach?

  5. Aż trzeba apelować do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad???. Bo dyrekcja nie widzi problemu?Dawno powinno się coś zrobić z tym odcinkiem , może foto pstryczek, bo znak ograniczający nie załatwi problemu.

  6. Ocena: 0

    Żeby było tam bezpieczniej, ksiądz musi pokropić.
    A my? A MY będziemy nadal jeździć jak dotychczas: po swojemu. Nie według jakiegoś,tfu…! prawa o ruchu drogowym

  7. Ocena: 0

    „Nawierzchnia jest tak zniszczona, że szybsza jazda sama w sobie jest zagrożeniem.”- to jakiś absurd…

  8. Ocena: 0

    Kilka dni po ostatniej tragedii wracałem z Kraśnika i zza wzniesienia wyskoczył mi przeładowany Transporter,który drugą T4 wyprzedzał i drasnął mnie lekko lusterkiem.Największy problem,to właśnie tacy idioci mający nasrane we łbach

  9. Ocena: 0

    Może niech zaapelują o zapinanie pasów.. Kto wie ile z tych osób które tam zginęły przeżyło by..

  10. Ocena: 0

    Jak radni chcą poprawić bezpieczeństwo? Stan drogi może daleki jest od ideału autostrady, ale z tego powodu wypadków tam nie ma. Może cytat „w wyniku brawurowego wyprzedzania zderzyły się dwa samochody osobowe.” No więc stan nawierzchni, czy ludzka głupota? Są znaki pionowe, poziome, a kretyn jak chce wyprzedzać to zrobi to. Jak radni chcą coś zrobić, to ograniczenie do 50km/h i odcinkowy pomiar prędkości niech zasponsorują.