Toyota wypadła z drogi i uderzyła w przystanek. Kierująca trafiła do szpitala
13:53 15-05-2024 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło dzisiaj przed godziną 7.00 w miejscowości Spiczyn w powiecie łęczyńskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że pojazd osobowy wypadł z drogi i uderzył w przystanek. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
– Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 44-letnia kierująca toyotą na prostym odcinku drogi zjechała na przeciwległy pas ruchu, a następnie uderzyła w wiatę przystankową i zjechała do rowu. Kobieta trafiła do łęczyńskiego szpitala. Policjanci sprawdzili stan jej trzeźwości. Okazało się, że była trzeźwa – relacjonuje aspirat sztabowy Magdalena Krasna.
Łęczyńscy policjanci wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia.
PRZECZYTAJ
71-latek nie ustąpił pierwszeństwa i doprowadził do zderzenia z BMW (zdjęcia)
Gdyby samochody się przepychało, a nie nimi jechało – to do takich zdarzeń by nie dochodziło.
Mija ćwierć wieku aktualnego, a na drogach jeszcze pojazdy z minionego.
To jest Toyota Starlet z końcówki produkcji Franiu – tak dobrych samochodów już nie robią.
Z podobnych były jeszcze Daihatsu Charade i Nissan Micra K11 – ten ostatni, o ile trzyma się jeszcze blacharka, to już w ogóle nie do zarżnięcia – proste silniki z rozrządem napędzanym łańcuchem i właściwie brak jakichkolwiek „udoskonaleń”.
Teraz samochód musi ważyć minimum 1,5 tony i dawać zarobić serwisowi.
morał z tego taki że wtedy produkowali dobre samochody…teraz jak wytrzyma do końca leasingu albo kredytu to dobrze:)
Wczoraj widziałem jak ekspresówką ktoś jechał samochodem pod prąd.
Oczywiście zmyślam, i nie ma to związku z tematem – dlatego postanowiłem to napisać, bo takie pisanie jest popularne na tym forum.
Uwaga na tym drzewie już niejedno auto zostało skasowane
Dlatego powinno dostać sporą dawkę nawozu żeby się wzmocniło i rosło nadal.
może kobitka chciała oko podmalować?
To zdarzenie w miejscowości Spiczyn jest kolejnym przypomnieniem o konieczności zachowania ostrożności na drogach, nawet na prostych odcinkach. Choć szczęśliwie kobieta nie odniosła poważnych obrażeń, incydent ten mógł zakończyć się tragicznie. Ważne jest, abyśmy wszyscy pamiętali o odpowiedzialności za swoje działania za kierownicą i byli świadomi konsekwencji braku skupienia podczas jazdy. Dziękuję służbom ratunkowym za szybką interwencję i mam nadzieję, że kierująca szybko wróci do zdrowia.
Skąd wiesz, że nie odniosła poważnych obrażeń?
a czy kierująca dostała mandat za wjechanie na zieleń xD sądząc po „myśleniu” milicji