06/06/2026
690 680 960

Tony podrobionych skarpet w składzie celnym (zdjęcia)

Aż 124 tys. par skarpet, które są podróbkami towarów markowych, nie trafi na rynek. Podróbki wykryli funkcjonariusze lubelskiej Służby Celno-Skarbowej podczas kontroli prowadzonej w składzie celnym w Chełmie.

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Oddziału Celnego w Chełmie przeprowadzili kontrolę w jednym ze składów celnych w Chełmie. Skład ten jest własnością jednej z okolicznych firm. Podobnie jak inne tego typu obiekty, służy do przechowywania przywiezionych spoza Unii Europejskiej towarów do czasu, aż przedsiębiorca dopełni niezbędnych formalności, w tym opłaci należności celno-podatkowe. Składy podlegają dozorowi celnemu.

Tony podróbek wśród legalnego towaru

Do szczegółowego sprawdzenia było ponad 18 ton skarpet, które przyjechały w tranzycie z Chin. Dla zobrazowania – taką ilością towaru można wypełnić 6 dostawczych busów.

Jak się okazało, około 3/4 asortymentu stanowiły skarpety, na których bezprawnie umieszczone zostały znaki towarowe zastrzeżone na rzecz znanych na świecie firm odzieżowych i domów mody. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej zakwestionowali oryginalność ogromnej ilości, tj. prawie 124 tys. par skarpet.

„Markowa” odzież… po 2 centy

O tym, że mogą być to podróbki świadczyło m.in. niedbałe wykonanie odzieży i odbiegający od standardów produktów oryginalnych sposób pakowania – zwykłe plastikowe worki, powiązane sznurkami.

Funkcjonariusze zwrócili też uwagę na rażąco niską cenę jednostkową skarpet zadeklarowaną w dokumentach handlowych – po 2 centy (około 8 groszy) za parę. Gdyby towar faktycznie był oryginalny, wart byłby kilka milionów złotych.

Inną „ciekawostką” jest to, że w większości przypadków model i kolor skarpet był taki sam – jakby wyszły z jednej linii produkcyjnej – a różniły się one tylko znakiem zastrzeżonym.

Kancelarie prawne potwierdziły ustalenia KAS

O zdarzeniu KAS powiadomiła kancelarie prawne reprezentujące właścicieli praw do znaków towarowych. Kancelarie potwierdziły, że zatrzymana odzież to zwykłe podróbki. Właściciele zastrzeżonych znaków zdecydowali się podjąć kroki prawne wobec osób zaangażowanych w obrót tymi towarami, tj. złożyli wnioski o ściganie.

Za wprowadzanie do obrotu towarów naruszających prawa własności przemysłowej grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub nawet pozbawienia wolności do 2 lat.

Ochrona praw własności intelektualnej jest jednym z wielu zadań Krajowej Administracji Skarbowej. Przedmiotem ochrony są m.in. znaki towarowe, wzory przemysłowe i patenty na wynalazki.

fot. KAS

fot. KAS

fot. KAS

fot. KAS

(Źródło: KAS)

7 komentarzy

  1. Ocena: 0

    I co zrobią z takim towarem? Zniszczą? A może by tak przekazać tym, co nie mają. Oni nie będą zwracać uwagi, czy to markowe czy nie.

    • KAS nie dysponuje prawami do znaku towarowego. Jeżeli właściciel praw do znaku towarowego się zgodzi to można przekazać. Ale na 99,9% się nie zgodzi. Wtedy podlega to zniszczeniu.

  2. Ocena: 0

    rozdać biednym łemigrusom i „braciom” co by stopki nie marzli 😉

  3. Poseł z reklamówką na granicy białoruskiej
    Ocena: 0

    „Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej zakwestionowali oryginalność ogromnej ilości, tj. prawie 124 tys. par skarpet.” – osobom uczniowskim korzystającym z dobrodziejstw reformy ministry Lewackiej podpowiadam, że 124 tysiące par skarpet, to 248 tysięcy skarpet. Zapamiętajcie, bo taka łamigłówka może być na maturze z matematyki.

  4. no bandytyzm po prostu !

  5. Ciekawe, czy właściciele znaków towarowych produkują na tej samej linii produkcyjnej, a to są sztuki po kontroli jakościowej?