To był jeden z najbardziej doświadczonych lotników. Armia potwierdza śmierć pilota z Dęblina
16:23 12-07-2024 | Autor: redakcja
Inspektor sił powietrznych generał Ireneusz Nowak potwierdził śmierć pilota w katastrofie samolotu wojskowego, jaki miał miejsce na lotnisku w Gdyni. Jak już informowaliśmy, rozbił się samolot M-346 Bielik. Szkolno-treningowa maszyna należała do 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie.
Ofiarą jest mjr pil. Robert „Killer” Jeł. Jak podkreślono, był on jednym z dwóch najbardziej doświadczonych pilotów latających na tych maszynach. Zajmował się szkoleniami, a jego wychowankowie bronią polskiego nieba na F-16. Osierocił córkę.
Wiadomo już, że pilot nie podjął próby katapultowania się. Wszystko wskazuje na to, że do samego końca starał się uratować maszynę. Niestety mu się to nie udało i poniósł śmierć na miejscu.
Zdarzenie miało miejsce podczas treningu przed zaplanowanymi na jutro pokazami lotniczymi, jakie miały się odbyć z okazji święta 30-lecia Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej. Wiadomo już, że uroczystości te zostały odwołane.
Samolot M-346 Bielik, który uległ katastrofie, został oddany do użytku w 2022 roku, więc jak zaznaczano, był praktycznie nowy. Przyczyny zdarzenia będą dopiero ustalane.
Umiejętności pilota Roberta „Killera” Jeła mieli okazję podziwiać niedawno uczestnicy Świdnik Air Festival-u. Po raz pierwszy na pokazach lotniczych w Świdniku zaprezentował się bowiem M-346 Demo Team, czyli najmłodszy polski zespół akrobacyjny. W jego skład wchodzili właśnie Robert Jeł oraz mjr Adrian „Chudy” Chudziński, instruktorzy na co dzień szkolący podchorążych Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie.
Biegli internauci, 3…2…1… w temacie przyczyn wypadku.
Ograniczona ilość możliwych przyczyn + filmik z ostatnich sekund lotu, to dla ciebie czarna magia? Intelektualnie musisz być grubo poniżej średniej…
Poniżej średniej to jesteś
Nigdy nie miałeś w rodzinie osoby inteligentnej, brakuje ci odniesienia, więc milcz.
Akurat nie ty będziesz mi mówił, co mam robić. Ale z ćwierć inteligentami nie ma co dyskutować. Siedź sobie dalej w swojej norze w poczuciu posiadanego geniuszu. Tylko tyle ci biedaku zostało.
Ćwierćinteligentów właśnie trzeba ćwiczyć, może zaczną się zamykać, albo trochę myśleć, zanim powiedzą. Dlatego cię strofuję, ćwierćinteligencie.
Rutyna i Brawura no i na koniec ten Impet.
Ogromne wyrazy współczucia dla rodziny, dla dziecka, do którego tata już nie wróci… Teraz pytanie czy jest sens tak szaleć na „pokazach” – to był ostatni pokaz. To samo na drogach, pokazy i niepotrzebna śmierć…
na normalnych treningach tak samo robią
I to był wypadek. Zdarzenie nieumyślne. Być może z winy pilota.
Za to jak wjeżdżasz na czerwonym, bo zapatrzyłeś się w telefon, czy potrącasz staruszkę na pasach, bo leciałeś setką po mieście to bym tego jako nieumyślengo wypadku nie klasyfikował.
To ją przemaluj, albo siądź w innym kącie.
Byłam w Świdniku na pokazie. Widziałam co potrafił super pokaz był. Wielka strata. Wyzrazy współczucia dla rodziny.
Właśnie z powodu takich tragicznych wydarzeń jestem zdecydowanym przeciwnikiem wszelkich pokazów lotniczych, które moim zdaniem są obaeczone dużym ryzykiem. Ile to już pilotów zginęło ? Tak na szybko z głowy Kasperek Że Świdnika, pilot Lotu pokazy w Płocku, pilot Iskry defilada w Warszawie,
w Radomiu na Air Show rok po roku były wypadki śmiertelne…też nie rozumiem po co to.
Poczytaj sobie co doprowadziło do śmierci Kasperka.
skrzydło się nie urwało, czy błąd pilota chyba
Kasperek miał 2,5 promila w gałce ocznej. Killer źle ocenił wysokość i w ostatniej fazie zrobił o pół beczki za dużo.Szkoda że gdy już widział że nie wyciągnie nie strzelał się. Miał by jakąś szansę uratować życie. Szkolenie pilota jest droższe niż nawet najnowszy samolot.
„Szkolenie pilota jest droższe niż nawet najnowszy samolot.”
Bzdura! Wyszkolenie pilota to maksymalnie kilka milionów dolarów, łącznie z całą szkołą lotniczą, kursem w Stanach i paliwem podczas lotów szkoleniowych. Nowy samolot to 50-100 mln $.
dotarłem do raportu
Kasperek nie zginął na pokazach
No to sobie bądź.
Jestem zdecydowanym zwolennikiem wszelkich pokazów bo one stawiają na rozwój i trening pilotów.
Pilot taki nabierając wprawy i kolejnych godzin nalotu zdobywa doświadczenie i w razie „W” ma większe szanse na skuteczne wykonanie misji. Wypadki tragiczne zdarzają się w każdym zawodzie a zawód żołnierza jest tym ryzykiem obarczony znacznie bardziej. Szkoda człowieka, męża, ojca, instruktora. Cześć Jego pamięci.
misje to są kościelne.
no ale niektórym ludziom na stanowiskach normalnie odbija i wg nich lot dronem zgłaszanym w Drone Tower to jest też misja.
ciekawe , ale wg mojej wiedzy , to w np. II RP lot samolotem RWD-8 to nie była misja
Szacun dla pilota, ale…
Tak obiektywnie i z dystansem patrząc – to jednak chyba aż tak dobry nie był, skoro rozwalił się na treningu?
Takie rzeczy myślimy, ale nie mówimy na głos – bo zaraz Cię zjedzą, że jesteś ekspert sprzed klawiatury, że brak szacunku dla rodziny zmarłego, że może mu opona w locie pękła… A tak w ogóle to wyłączyć komentarze blablabla!
Ja z lotnictwem mało mam wspólnego – mieszkam niecały kilometr od lotniska w Swidniku i codziennie mi tu wielkie maszyny latają – kury się nie chcą nieść 😛
Podziwiałem pana Kielaka na pokazach air show w Świdniku – mistrzostwo.
No tu coś poszło ewidentnie nie tak…
@zenek d3bilu: po pierwsze coś zawiodło – nie wiesz co, nie oceniaj. Człowiek poniósł śmierć, przykre więc przemilcz.
Daebil to cie parchu zrobił.
Jeżeli dochodzi do takiego wypadku, to znaczy, że wujowy był albo pilot, albo samolot. Innej opcji nie ma. No ale przecież nie można powiedzieć ani jednego, ani drugiego, bo to niepoprawne politycznie. ja bym jednak przychylił się do tej drugiej opcji, bo F-16 to stary, zdezelowany złom sprzedawany polskim frajerom za 10x tyle, ile jest warty. Nawet rosyjski Su-27 jest lepszy, szybszy, zwrotniejszy i nowocześniejszy niż ten chamerykański rzęch. A Su-27 to wcale nie jest najnowocześniejsza konstrukcja.
To nie było stare F-16, tylko włoskie M-346 Master z 2022 roku, z bardzo niskim nalotem (oficjalnie). Jedna z najmniej wysłużonych maszyn w całym WP.
Dodajmy że to wersja rozwojowa rosyjskiej konstrukcji.
Jak-130.
Włosi z biurem Jakowlewa spółkę utworzyli , potem się wycofali
kupując dokumentację
Wyśpij się baranie
nawet dobry popełnia błędy
niech zgadnę PISuary stwierdzą że wina ? Tuska ???
Tuski już szczekają, że to wina śp. Lecha Kaczyńskiego, nieprawdaż trollu?
„Sciana wschodnia jest obrzydliwa” – prawda, zgadzam się w 100 %
Pilot to człowiek ,a to nie jest samochód na ziemi,tu jakiekolwiek błąd ,nawet ziewnięcie, może zakończyć się śmiercią ,w samochodzie wrzucasz piątkę i gapisz się z nudów w przednią szybę jadąc Trasą szybkiego ruchu czy autostradą a w samolocie nie ma chwili na dekoncentrację
Takie sesje szkoleniowe, akrobacyjne, trwają po 10-15 minut. Później lądujesz, uzupełniasz paliwo i odpoczywasz, bo fakt-są męczące.
Kwadrans to na prawdę nie jest długo, by doświadczony pilot, instruktor, zachował koncentrację, a przed rozpoczęciem lotu dobrze ocenił swój stan psychofizyczny.