Tłumy mieszkańców na pierwszym w Lublinie Festiwalu Baniek Mydlanych
16:33 02-08-2015 | Autor: redakcja
W niedzielę o godzinie 14 na dachu galerii Tarasy Zamkowe w Lublinie rozpoczął się Festiwal Baniek Mydlanych. Impreza ta została zorganizowana po raz pierwszy w mieście i od razu spodobała się mieszkańcom. Choć największą radość z tysięcy unoszących się w powietrzu mydlanych baniek miały dzieci, to jednak w wir zabawy licznie ruszali także dorośli.
Organizatorzy zapewnili mnóstwo płynu do robienia baniek a także zorganizowali liczne konkursy i animacje. Każdy mógł za pomocą udostępnionych specjalnie do tego celu przyrządów własnoręcznie zrobić dużych rozmiarów bański.
Pierwszym miastem w Polsce, które zorganizowało festiwal baniek mydlanych był Poznań. Było to w 2011 roku. Później imprezę zaczęły organizować kolejne miasta, w tym roku po raz pierwszy zawitała ona do Lublina. Jednak jak zapewniają organizatorzy, na pewno nie po raz ostatni.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
2015-08-02 16:32:12
Myślałem ze będzie to coś lepszego… przeliczyl em się… słaba organizacja
A gdzie news o obchodach wybuchu Powstania Warszawskiego?
Ha cos leprzego, nawet gra w pilke na boisku bylo by lepiej.Z wozkiem nie bylolo jakwejsc ludzi dziki tlum goraco a woda z mydlem w wiadrach , chyba nie o to chodzilo tragedia i szajs powofzenoa nastepnym razem ale nas juz tam nie bedzie
Poprostu to byla jakas porazka
Ja sie nie przekonalam jak bylo, bo tak jak juz ktos zauwazyl problem- nie mialam pomyslu jak wjechac po waskich schodach ciezkim glebokim wozkiem w ktorym spal 3tygodniowy bobas. Chcialam pokazac banki 3letniej corce a jednoczesnie mlodszego dziecia nie moglam zostawic w domu. Gdy zobaczylam jak inni rodzice walcza po schodach wozkami- dalam za wygrana. Moze innym razem:)
Byłem z dzieckiem – beznadzieja!!! Tarasy liczyły chyba tylko na to, że zawiedzeni rodzice pójdą z dziećmi na zakupy. Takiego wała!!!
Kompletnie zla lokalizacja- za mało miejsca, wlasciwie nie można się było ruszyć do tego jak na patelni.
Festiwal to wydarzenie kulturalne a teraz każda impreza nazywa się festiwal: festiwal pierogów, festiwal wieprzowiny,festiwal kóz z nosa, festiwal krowich placków itp
Przez chwilę było mi szkoda że zapomniałam o tej imprezie i nie poszłam z dzieckiem.Ale po przeczytaniu jasnych komentarzy chyba wyszło to na dobre.
działająca tylko jedna winda, z dzieckiem na wózku nie było jak się dostać, pan z informacji powiedział że możemy iść schodami a wózek sobie wnieść, w jednej windzie pełno ludzi mających zdrowe nogi i mogących korzystać ze schodów, żenada nie impreza.
Trzeba było to zorganizować np na placu zamkowym albo nowym stadionie, beznadziejna lokalizacja w jakimś hipermarkecie. żenada, jak ktoś nie był, to niech nie żałuje.