Terytorialsi szkolili się w siodle (zdjęcia)
12:09 04-07-2023 | Autor: redakcja
Obóz jeździecki, w ramach budowania dodatkowych zdolności do transportu ludzi, sprzętu, uzbrojenia i wyposażenia wojskowego przy użyciu koni, składał się z dwóch części – teoretycznej i praktycznej. Podczas wykładów żołnierze zapoznawali się z teorią jazdy konnej, wyposażeniem indywidualnym jeźdźca i sprzętem jeździeckim, a także podstawową opieką weterynaryjną. W części praktycznej, realizowanej na ujeżdżalni, parkurze oraz w terenie, ćwiczyli podstawy ujeżdżenia i przygotowania do skoków przez przeszkody. W ramach zajęć taktycznych w terenie uczyli się, m.in.: przemieszczania pododdziału konnego z wykorzystaniem GPS i mapy, transportu wyposażenia indywidualnego oraz prowadzenia konia objuczonego.
– Równolegle szkoliły się dwie grupy. Pierwsza to wyselekcjonowani kandydaci na instruktorów z poszczególnych batalionów, czyli żołnierze posiadający już umiejętności jeździeckie i uprawnienia instruktorskie. Musieli oni dobrze zapoznać się ze specyfiką zadań, jakie w przyszłości będą realizować. Druga grupa to żołnierze początkujący, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z końmi, a którzy już posiadają umiejętności np. z zakresu taktyki, topografii lub wiedzę medyczną. Szkolenie było bardzo owocne, już po kilku pierwszych dniach udało się nam wyrównać poziom w grupie tak, że żołnierze mogli skupić się na realizacji konkretnych zadań, np. czytanie mapy w terenie, rozpoznawanie reakcji konia i możliwości wykorzystania go w konkretnych sytuacjach – powiedziała kpr. Karolina Salamon, koordynator programu wykorzystania koni w 2 Lubelskiej Brygadzie OT.
Warto dodać, że w szkoleniu wzięli udział również żołnierze z The Royal Lancers, którzy stacjonują w Polsce w ramach sił NATO. Było to już drugie w tym roku wspólne szkolenie z wykorzystaniem koni, realizowane w ramach współpracy lubelskich Terytorialsów i brytyjskich kawalerzystów.

Obecnie w 2 Lubelskiej Brygadzie OT organizowane są szkolenia dla kandydatów na instruktorów oraz szkolenia podstawowe dla żołnierzy, którzy chcą rozwijać dodatkowe zdolności, w ramach tworzonych sekcji konnych. Docelowo, planowane jest rozbudowywanie takich sekcji w każdym z pięciu batalionów 2 LBOT. Do głównych zadań sekcji konnej będzie należało, m.in. prowadzenie działań rozpoznawczych, patrolowanie terenu, głównie na obszarze trudnodostępnym, udział w akcjach kryzysowych (np. poszukiwawczych) oraz juczenie, czyli wykorzystanie koni do transportu uzbrojenia, sprzętu i wyposażenia wojskowego.
Lubelska Brygada OT jako pierwsza w Wojskach Obrony Terytorialnej, w latach 2019-2021 przeprowadziła program pilotażowy wykorzystania koni do transportu uzbrojenia i wyposażenia wojskowego. Po raz pierwszy konie zostały wykorzystane jesienią 2021 roku do zabezpieczenia terenów przygranicznych z Białorusią, w ramach operacji pk. „Silne Wsparcie”. Patrole konne wówczas doskonale sprawdziły się na trudnodostępnych, podmokłych terenach nad rzeką Bug. O wykorzystaniu koni zadecydowało, m.in. możliwość transportu dodatkowego wyposażenia, szybkie i ciche przemieszczanie w trudnym terenie, duży zasięg działania, głębokość obserwacji oraz błyskawiczna reakcja na zagrożenie.




(fot. WOT)
NA WSCHODZIE DRONY A ZA STERAMI FACEI W RURKACH,A U NAS TWARDZIELE Z NOKTOWIZORAMI NA KONICH
bo to taka zaściankowa polska tradycja, cały świat idzie z postępem a w Polsce konik i szabelka no i hajda na ruskie czołgi i katiusze
terytorilasi to takie trochę lenie co to im się nie chce za bardzo uczyć ani za bardzo pracować a zamiast w siodle siedzieć ,to niech sobie posprzątają stajnie a pojeździć to na oklep, żeby im jajka ugniotło
A na czyich koniach się tak szkolili?
Albo zamówione wcześniej w Korei (jak czołgi), albo amerykańskie z UNRY, bo z polskich zrobiono kiełbasy.
Hej, szable w dłoń!
Łuki w juki, a łupy wziąć w troki
Hajda na koń! Hajda na koń!
Okażemy się godni epoki, ach epoki
Ruszamy w bój,
aby Polskę uwolnić od zbója
Ruski to zbój, okrutny zbój,
nie zwycięży nas nigdy, tralala!
Nie zmieniaj tekstu – mądrzejsi go napisali dawno temu.
Miałem coś napisać ale się powstrzymałem się ….. rozumiem kompania reprezentacja ? ale takie …..
Niedługo będzie szkolenie z procy i łuku z leszczyny
Ta, konie… od razu czuję się bezpieczniej. 🙂
„Terytorialsi szkolili się w siodle” Nie ma innego wyjścia, albo pieszo albo konno, wszystkie inne pojazdy zostały przekazane U-krainie…
Gdyby konie nie były potrzebnez to by do takich szkoleń nie dochodziło. Czyli jednak nie mamy już innego sprzętuz tylko rumaki? Ehm, wojenko, wojenko…
Może znowu jakaś rakieta spadła i w dyskretny sposób jej poszukują aby nie robić paniki 🙂
Wstyd gdyby znowu została odnaleziona przez turystkę jeżdżącą konno 🙂