Tereska, Jadzia, Mikołaj i Jędrek. W przestrzeni miejskiej Lublina pojawiły się 4 nowe koziołki (zdjęcia)
11:35 26-03-2025 | Autor: redakcja
– Z radością ogłaszam, że do naszej lubelskiej koziołkowej rodziny dołączyły cztery nowe figury, zrealizowane w ramach Budżetu Obywatelskiego. Rzeźby te nie tylko wzbogacają przestrzeń miejską, ale także cieszą się dużą popularnością wśród mieszkańców i turystów. To wyjątkowy, nieszablonowy sposób na odkrywanie Lublina na nowo, do czego serdecznie zachęcam – mówi Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, Zastępczyni Prezydenta Miasta Lublin ds. Kultury, Sportu i Partycypacji.
Wśród najnowszych figur można zobaczyć Tereskę – piękną złotniczankę, znajdującą się przy ul. Złotej, a także Jadzię – mieszczkę, która według legendy miała wzniecić wielki pożar w Lublinie. Kozicę z patelnią pełną naleśników można spotkać na Placu Rybnym. Do grona legendarnych postaci dołączył także herbator Mikołaj, jak mówi podanie miejskie – autor herbu Lublina. Jego figura znajduje się przy ul. Archidiakońskiej 5 obok tzw. Małego Ratusza. Ostatnim nowym mieszkańcem jest Jędrek – malarz fresków z Kaplicy Trójcy Świętej. Można go znaleźć siedzącego na murku naprzeciwko Zamku Lubelskiego.
Koziołkowy Szlak Legend to ciekawy sposób na poznawanie historii Lublina. Każda z figurek ma przypisany kod QR, który odsyła do strony internetowej z opisami legend oraz mapą szlaku. W grudniu 2024 r. zaprezentowano pierwsze trzy koziołki: Wiktorię (ul. Narutowicza), Kryspina (róg ul. Królewskiej) i Felicję (ul. Jezuicka). Ostatnie cztery rzeźby pojawią się w przestrzeni miasta wczesnym latem. Tematyka lubelskich legend oraz lokalizacje rzeźb (dziesięć koziołków na Starym Mieście i jeden koziołek w Śródmieściu) wynikają z zapisów wniosku. Serię rzeźb tworzą artyści wyłonieni w postępowaniu przetargowym.

fot. UM Lublin

fot. UM Lublin

fot. UM Lublin

fot. UM Lublin
Istnieje Lubelski Szlak Koziołków. Dzięki temu turyści mają wyznaczony szlak i w ten sposób zwiedzają miasto. Czego tu nie rozumieć i po co znowu narzekać. Koziołkami zajmuje się Fundacja. Są urocze. Sporo miast ma swoje skrzaty, Wrocław ma np. Krasnale i nikt z tego powodu nie narzeka, tylko ta ściana wschodnia ciągle niezadowolona.
Zwiedzaja mówisz…. A co zwiedzają na Czubach przy przychodni vet?
Mam nadzieję że są dobrze zakotwione do podłoża.
Kolejne diabły do kolekcji.
Stawiają je dla imigrantów inżynierów oni lubią kozy 😁
„Covid” – jaki ty zazdrosny jesteś, że dla ciebie kózek zabraknie 🙂
Kiedy koziołek Lech?
Niech parkingów porobią, a nie takimi koziołkami się zajmują.
Chodzić po mieście się nie da, rowerem jeździć nie da, poruszać komunikacją też nie, to jeżeli już jest założenie, że każdy ma poruszać się po mieście własnym samochodem, to niech pod każdą szkołą, miejscem: pracy, rozrywki, sklepem, urzędem, innymi instytucjami, przychodniami, itp. porobią wielohektarowe parkingi, bo te które już są, są wielokrotnie za małe.
W każdym mieście jest problem z parkingami, ale nie trzeba podjeżdżać pod samą szkołę, prawie do drzwi. Poza tym to sprawa szkoły. Proszę kierować uwagi do szkoły, żeby zadbała. Może zburzy kawałek szkoły i pobuduje dla ciebie parking, albo zaleje betonem trochę boiska…po co dzieciom boisko? Ajjjjj
Te Koziołki odpowiadają żywotnym potrzebom całego społeczeństwa, to Koziołki na miarę naszych możliwości, my otwieramy tymi koziołkami oczy niedowiarkom, patrzcie to nasze,przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo!!! i nikt nie ma prawa nic nam zarzucić bo to koziołki społeczne, które… kiedyś ktoś przetopi…
Jak nie ma miejsc to wystarczy zacząć używać transportu publicznego, po coś istnieje i nie trzeba wtedy rozkopywać i betonować miasta żeby ktoś sobie tylko auto postawił. Można też zaparkować dalej i się przejść z buta i nie być leniem.
O takie straszydło można się w nocy potknąć i zęby powybijać ma bruku.
Na bzdury kasa jest.,.
na takie śmieci idą podatki ?