06/06/2026
690 680 960

Do tej wyprawy szykował się cztery lata. Samotnie, rowerem pojechał do Rzymu

Dwa tygodnie trwała samotna rowerowa wyprawa do Rzymu, w którą udał się mieszkaniec gminy Garbów. Dopisywała mu doskonała pogoda, a po drodze spotkał wielu rodaków.

Mieszkaniec miejscowości Leśce w gminie Garbów, w liczącą 2 tys. km wyprawę wyruszył w sobotę 28 kwietnia. Grzegorz Martyna wyjechał z placu przed Urzędem Gminy w Garbowie żegnany przez mieszkańców, którzy trzymali kciuki za powodzenie w dotarciu do celu. Motywacją jego wyprawy było dziękczynienie za zdrowie, rodzinę i wolną ojczyznę w roku 100-lecia Odzyskania przez Polskę Niepodległości.

-Do Rzymu dojechał wcześniej niż planował. Każdego dnia miał pokonywać ok. 140 km, jednak doskonałe warunki do jazdy sprawiły, że swój cel osiągnął po dwóch tygodniach. Nasz mieszkaniec do wyprawy przygotowywał się przez ostatnie cztery lata – wyjaśniała nam Bożena Grabarz, sołtys miejscowości Leśce.

Pierwszego dnia pokonał 186 kilometrów i dojechał do Rzeszowa. Dzień później, pomimo trudnych warunków do jazdy w postaci stromych podjazdów w górzystym terenie, przekroczył granicę ze Słowacją. Czwartego dnia był już na Węgrzech zaś po tygodniu przekroczył aż dwie grancie: Węgiersko-Chorwacką i Chorwacko-Słoweńską. Dziewiątego dnia dotarł do Włoch a cel swojej podróży, czyli bramy wiecznego miasta, ujrzał dokładnie po dwóch tygodniach.

Po drodze często spotykał Polaków. Jak przyznaje Grzegorz Martyna, obcokrajowcy, których pytał o drogę, zawsze byli mili i chętnie służyli mu pomocą. Wiele osób było zafascynowanych jego wyprawą, życzyli mu powodzenia i robili sobie z nim zdjęcia. Teraz zamierza kilka dni spędzić w Rzymie i wracać do kraju.

54

62

(fot. UG Garbów)
2018-05-13 :03:29

29 komentarzy

  1. Dobra Robota

  2. Brawo dla naszego lokalnego mistrza !

    • Ale wyczyn, normalnie beka. Chłop zdrowy to powinien rower na plecach nieść.

      • Ocena: 0

        twoje codzienne wycieczki do gimnazjum na rowerze z tesco to jest dopiero wyczyn !

      • Jerzy Gondol z Nadwisły
        Ocena: 0

        Tyle lat grzeszył, że nawet jakby ten rower niósł to nie dałby rady na tyle zadość, żeby dostać za to bonifikatę na smażenie się w piekle.

  3. Ocena: 0

    Brawo.

  4. Ocena: 0

    Ale powolniak, ja do rzymu smigam w dwa dni swoja e30, hehehe

    • Ocena: 0

      Ty to jakbyś zaniósł tą beemkę na plecach do Rzymu to byś nie zdołał odkupić swoich grzechów.

  5. Ocena: 0

    Gratulacje dla Pana!

  6. Ocena: 0

    „Mieszkaniec miejscowości Leśce w gminie Garbów, w liczącą 2 tys. km wyprawę wyruszył w sobotę 28 kwietnia”
    „Do Rzymu dojechał znacznie wcześniej niż planował. Każdego dnia miał pokonywać ok. 140 km, jednak doskonałe warunki do jazdy sprawiły, że swój cel osiągnął po dwóch tygodniach.”
    Wg moich skomplikowanych wyliczeń, nie dojechał do Rzymu wcześniej, niż planował.

  7. To się nazywa parcie na szkło .

    • Arcy Primas A'Prilis
      Ocena: 0

      Każdy ma swoją pasję i gust, temu tego gustu na tyle starczyło.
      Niech mu tam na zdrowie…

  8. Ocena: 0

    Szacun koleżko. Dla wszystkich uprawiających wszelakich sporty.
    Ja do końca roku planuje zrobić wyciskanie 180kg na płaskiej. Niech moc będzie z nami!

  9. Córka pojechała do Rzymu i opisała pierwsze wrażenie cytuję większych brudasów i chamów jak mieszkańcy Rzymu nie spotkała w europie

    • Pewnie na pielgrzymów z Polski trafiła.Poza tym miasto Rzym leży w Europie,więc może zainteresuj się gdzie córcia była naprawdę.

  10. Chyba na lawecie.