06/06/2026
690 680 960

Tąpnięcie demograficzne w Lublinie. Liczba mieszkańców osiągnęła poziom z 1985 roku

Najnowsze dane demograficzne dla Lublina nie są pocieszające. Liczba mieszkańców na koniec 2015 r. spadła do poziomu z 1985 roku.

Spadek liczby ludności Lublina jest sporym tąpnięciem demograficznym. Przez jeden rok ubyło tyle mieszkańców, ile przez ostatnie 18 lat. Podane dane dotyczące osób zameldowanych w Lublinie wskazują na liczbę podobną do tej, która pojawiła się w 1985 roku. Na dzień 31 grudnia 2015 r. w Kozim Grodzie zameldowanych było na pobyt stały 326 464 osób, zaś w 1985 r. 327 tys. mieszkańców. Miasto największą populację miało w 1999 roku – według danych GUS 359 154 mieszkańców.

Analizując dłuższy okres, od maksimum w 1999 r. do obecnego minimum, mamy 32 tysiące mieszkańców mniej. Biorąc jednak pod uwagę rok 2014 do 2015 liczba ta wynosi 16,7 tys.!

Co takiego stało się przez ostatnie kilkanaście lat, że w mieście zaczęło ubywać mieszkańców?

Przeglądając dane statystyczne trudno do czegokolwiek się przyczepić. Analiza ostatniej sytuacji społeczno-gospodarczej województwa lubelskiego pokazuje, że w listopadzie 2015 r.:

– Na rynku pracy zwiększyło się przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w porównaniu z listopadem ub. roku o 0,2%.
– Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 11,3% i była o 1,2 p. proc. niższa niż rok wcześniej.
– Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 3,0% w stosunku do listopada 2014 r.
– Na poziomie o 13,7% wyższym niż przed rokiem kształtowała się produkcja sprzedana przemysłu, natomiast produkcja budowlano-montażowa była niższa o 23,3%.
– Liczba oddanych do użytkowania mieszkań była wyższa niż rok wcześniej o 0,6%.
– W porównaniu z listopadem 2014 r. sprzedaż detaliczna w jednostkach handlowych i niehandlowych była wyższa o 6,0%.
– Na rynku rolnym w skupie, w porównaniu z listopadem ub. roku, wyższe były ceny żywca wołowego, pszenicy i żyta, niższe natomiast żywca wieprzowego i drobiowego.

Powyższe liczby powinny sugerować, że jest dobrze, coraz lepiej. Jednak w większej skali, analizując przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw, nie jest już tak dobrze. Od 2012 roku widać znaczny spadek dynamiki zatrudnienia. Ci ciekawe stopa bezrobocia rejestrowego też maleje. Może to mieć związek z migracją zarobkową, którą znacznie ułatwiło m.in. otwarcie lotniska lub migracje do dużych miast, takich jak Warszawa, Kraków czy Poznań.

W rozmowach z młodymi ludźmi najczęściej przewija się temat braku pracy. Rozmówcy zwracają uwagę głównie na brak możliwości rozwoju. Praca jaką oferuje się to w większości stanowiska w handlu czy gastronomii. Te pierwsze za przysłowiowe 1200 zł zaś te drugie, kojarzone są z pracą bez umów, za najniższe stawki. Decydującym argumentem do pozostania w Lublinie są oferty na rynku pracy.

Nadal młodych ludzi nie stać na zakup mieszkania. Dane statystyczne pokazują również rosnące ciągle koszty utrzymania., m.in. usług związanych z użytkowaniem mieszkania, takich jak opłaty za ciepłą i zimną wodę, wywóz nieczystości. Co istotne, ilość mieszkań oddanych do użytkowania w roku 2015, w porównaniu z rokiem 2014, wskazuje na minimalny wzrost na poziomie 0,6%. Małżeństwa często wybierają stancje lub wspólne mieszkanie z rodzicami, tak aby minimalizować koszty. Rozwiązaniem przy zakupie mieszkania jest kredyt na wiele lat.

Jak mówią młodzi ludzie, dużo robi się w Lublinie dla wizerunku miasta, mają tu na myśli imprezy, festiwale, festyny, koncerty, natomiast mniej myśli się o tworzeniu pozytywnej atmosfery do pozostania w mieście najbardziej produktywnej grupy społecznej. Miasto ze swojej strony proponuje m.in. Kartę „Rodzina Trzy Plus”, pozwalającą na korzystanie z ulg i zwolnień, m.in. na zakup biletów wstępu na płatne imprezy kulturalne i sportowe organizowane przez instytucje miejskie.

Dane statystyczne są bezlitosne dla budownictwa. Produkcja sprzedana budownictwa (w cenach bieżących) w listopadzie 2015 r. wyniosła 357,4 mln zł i była o 30,5% niższa niż w poprzednim roku. W listopadzie przeciętne zatrudnienie w budownictwie było niższe o 11,8% niż przed rokiem, a przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto o 1,4%.

Produkcja budowlano-montażowa (w cenach bieżących) w listopadzie br. ukształtowała się na poziomie 255,6 mln zł i stanowiła 71,5% ogółu produkcji sprzedanej budownictwa. Produkcja budowlano-montażowa zmniejszyła się o 23,3% w odniesieniu do listopada 2014 r. i o 15,5% w stosunku do poprzedniego miesiąca. W skali roku spadek produkcji budowlano-montażowej odnotowano we wszystkich działach „Budownictwa”.

W okresie od stycznia do listopada 2015 r. produkcja budowlano-montażowa wyniosła 2443,6 mln zł i spadła o 4,6% w porównaniu z poprzednim rokiem. Spadek w jednostkach wznoszących budynki – 6,1% oraz wykonujących roboty budowlane związane z budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej – 16,9%.

Źle wygląda również sytuacja z liczbą mieszkań, na budowę których wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym (spadek o 34,8%). Niesprzyjającą atmosferę do pozostania w Lublinie, „na swoim”, widać po wskaźniku wybudowanych mieszkań, z których 88,1% przeznaczona jest na sprzedaż lub wynajem. Jedynym rozwiązaniem zamieszkania w mieście pozostaje wieloletni kredyt, na który decyduje się coraz mniej młodych par.

Mieszkańcy Lublina uciekają do dużych miast, głównie w poszukiwaniu pracy. Spadek liczby mieszkańców związany jest również z wyprowadzkami na tereny podmiejskiej. Powoduje to problem dla miasta w postaci spadku przychodów z tytułu podatków i należy się spodziewać, że trend ten będzie trwał. Wpływ na pozostanie w mieście ma również rewitalizacja dzielnic, tworzenie miejsc postojowych, czy też praca nad wzrostem bezpieczeństwa w wybranych rejonach miasta. Pomimo, że przyrost naturalny nadal jest na plusie, to nowe trendy i ekonomia sprawiają, że w Lublinie ciągle ubywa mieszkańców.

Czy ten proces da się zatrzymać? Co sądzicie na ten temat? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.

2016-01-07 21:29:06
(fot. lublin112.pl, dane Urząd Statystyczny Lublin, grafika Wikipedia)

61 komentarzy

  1. Procenty to niech GUS analizuje pod sklepem… Czego ludzi mniej? Bo za 10plnh brutto nie da się pracować i wszyscy młodzi uciekają do poznania Wrocławia warszawy… Od ręki 18brutto bez łaski… Nie piszę bajek ale sam uciekam z lublina takie postanowienie noworoczne….

    • Ocena: 0

      Szerokiej drogi! Każdy jest kowalem swego losu. Przyjacielu odrobinę pokory. Żeby zarabiać dobrze trzeba coś sobą reprezentować. Sam podczas studiów zaczynałem za 5 zł/h bez umowy w gastronomii. Obecnie pracuję całkowicie w innej branży ale kiedy przyjmuję pracowników, szczególnie tych zaraz po studiach, widzę że zachowują się trochę jak syryjczycy w niemczech. Wszystko im się należy. Wysokie wynagrodzenie, dobry socjal,a najlepiej żeby nic nie musieli robić tylko siedzieć na „twarzoksiążce”. Życzę realizacji postanowienia noworocznego, bo każdy postawiony i zrealizowany cel przybliża nas do sukcesu.
      Pozdrawiam

      • A dlaczego ma się nie należeć ? Bo nie jest po studiach ? Bzdury pan pisze ! To że ktoś skończył studia nie jest wyznacznikiem życia w biedzie !
        I bez skończenia szkoły wyższej można dobrze zarabiać jeśli jest się w czymś dobrym !

        • Ocena: 0

          Droga Pani! Proponuję przeczytać jeszcze raz, tylko tym razem ze zrozumieniem. Podpowiem że kluczowe jest 4 zdanie 🙂

    • 10zl * 8 godzin dniówka =80’zl * 22 dni , jakieś 1700 brutto , 1300 netto , nie bida , ale da sie żyć , żalezy tez czy jesteś sam czy masz rodzine , bo to zmienia postać rzeczy.
      Bo jak masz naście lat i nie płacisz rachunków bo mieszkasz z rodzicami to 1300 to juz dla Ciebie kokos .

      • Coś kolega pojechał z wyliczeniami jak GUS norma godzin to 168×10=1680zl brutto x0.7=1176netto!!! a często są miesiące które maja 20 dni pracujących i mniej no ale możesz dorobić w sobotę aby wyjść na najniższa krajową… Godziny to tam pikuś ale wynajęcie kawalerki w lublinie to ponad 1000pln czyli za ta wypłatę zostaje nam na suchy chleb może… Jak pracujesz we dwoje z żoną na takich super warunkach to masz taką zdolność kredytowa że nawet prowident nie da grosza a o własnym mieszkaniu możesz tylko pomarzyć….

      • Ocena: 0

        załóż rodzinę i utrzymaj dziecko za takie pieniądze, a potem pogadamy

  2. kolego 10 sa miejsca gdzie ludzie w Lublinie maja po 5pln

  3. Ja myśle że to tylko wieszchołek góry lodowej , pomyslcie sobie ile jest takich ludzi co sie nie wymeldowali, ja rzucilem wszystko łacznie z urzedem pracy przez co mnie wyrejerstrowali, czyli wg nich juz nie jestem bezrobotny dla tego bezrobocie spada 😀 polaków wygnało a mysle ze ta dendencja nie jest spadkowa po pol roku w UK osiągnołem wiecej niż w lublinie przez 5 lat dla tego jak ktoś nie chce marnować czasu na walkę o przetrwanie to polecam spróbować za granicą albo w innej czesci PL

  4. Statystyki pokazują spadek bezrobocia ponieważ młodzi którzy byli zarejestrowani wyjechali za granicę wzrost płacy mozerny brak inwestorów też mały. Taka sytuacja pokazuje bezradność rządzacych miastem brak pomysłu jak ożywić rynek. Wybudowanie supermarketów kilku galerii handlowych to żadne inwestycje do tego płaca najniższa krajowa. Drodzy rządzący tym miastem dajcie sobie spokuj bo jesteście nieudolni bez pomysłu. Lublin to już miasto rencistów i emerytów i duża rzesza ludzi korzystająca z MOPR-u. To jak chcecie rozwijać miasto bez dużego przemysłu. Rzeszów czy Białystok już powoli zostawia w tyle. Sama przenioslabym działalność do innej gminy poslubelskiej ale mam fajny zespół pracowników którzy byli że mną w złych chwilach więc nie mogę im tego zrobic.

  5. Wydaje mi się, że realne statystyki są jeszcze gorsze. W moim przypadku jest tak, że nadal jestem zameldowany w Lublinie ale pracuję pod Warszawą. Na 100% jest jeszcze wiele takich przypadków niestety. Z chęcią bym wrócił do Lublina zarówno mieszkać jak i pracować, jest to bardzo mało prawdopodobne bo nigdzie nie dostanę takiej kasy jak tutaj zarabiam. Stać mnie na wynajęcie mieszkania + spłatę rat za samochód, generalnie na życie i do tego jeszcze zostaje sporo oszczędności. W naszym kochanym mieście pewnie bym musiał nadal mieszkać u rodziców a o takim życiu jak teraz mógłbym pomarzyć.

  6. Ocena: 0

    Ludzi wyjechało prawdopodobnie jeszcze więcej. Wymeldowanie sie wymaga czasu. Większość jedzie za pracą i pomija papierkologie. Ale i tak dane mnie szokują.

    • mało kto się wymeldowuje, chyba że musi. Moja siostra nie mieszka w Polsce od 15 lat a ciągle jest zameldowania. A to co widzisz w statystykach to prosta zależność – więcej umiera niż się rodzi

  7. Rand masz racje. Moja koleżanka mieszka w Lublinie i płaci za wodę ponad 10 zł ja kupilam dom 12 km za Lublinem i place 3,20 gr nie wspomne o podatkach. Zresztą obecna władza tak zadłużyła miasto że koleżanki wnuki będą to spłacać. Miasto to firma jeśli menager się nie sprawdza to się go zwalnia. Ale cóż łatwiej się wydaje nie swoje pieniądze a władza jest zmienna więc niech się inni martwia.

    • Ocena: 0

      Proszę nie pisz głupot, zanim nie sprawdzisz dokładnie!!! Koleżanka płaci 10zł nie za wodę tylko za wodę i odprowadzenie ścieków! Ty nie posiadasz dostępu do kanalizacji ogólnospławnej, dlatego płacisz tylko 3,20zł za m3!!!! Płacisz tylko i wyłącznie za doprowadzenie wody… Poniała?

  8. Ilu mieszkańców pobudowało domy w okolicznych gminach i wymeldowało się z Lublina? Nowi nie napływają bo brak dobrych ofert pracy. Jeżeli mieli by zarzynać się i spłacać mieszkanie w bloku to lepiej już na własny dom w pobliżu miasta. Spadek bezrobocia? Bzdura. Nie zgłosisz się określonego dnia, zostajesz wykreślony. ponowna rejestracja i 3 m-ce oczekiwania na status bezrobotnego. Przykre jest to,że jak widać z wykresu, spadek liczby mieszkańców zaczął się z chwilą dojścia do władzy PO. Rozwalono przemysł a stworzono tylko urzędnicze stołki dla swoich. Czy Arena, Aqua,CSK,lotnisko,rewitalizacja pl.Litewskiego,ścieżki rowerowe, zachęcą kogoś by zamieszkał w mieście w którym nie ma pracy z godnym wynagrodzeniem? Wątpię

    • Akurat największy spadek nastąpił w 2005r., czyli w chwili narodzin tzw. IV RP i tak ciągną się aż do 2008. Później – owszem spadał jeszcze bardziej, ale to jest konsekwencj tego pierwszego exodusu, bo jak ktoś zostawił w Lublinie rodzinę to siłą rzeczy w momencie jak osiągną jakąś stabilizację, nie ważne czy w stolicy czy w Londynie, ściąga resztę do siebie.
      Zauważ proszę, że kolejne tąpnięcie nastąpiło w 2015r., czyli przy okazji dojścia do władzy obecnej ekipy, czyli twórców IV RP. Przypadek? Nie sądzę.
      Insza inszość – i tu przyznam Ci rację – to inwestycje miejskie. O ile lotnisko ma jeszcze jakiś sens, aqua park też na upartego można jeszcze stolerować, to stadio jest dla mnie porażką. Żeby jeszcze na Motor miał jakieś sukcesy i perspektywy na występy w extralidze czy pucharach co najmniej Polski, startowął w I a nie III lidze, w tedy można by w coś takiego inwestować. O rewitalizacji Litwy będę milczał, szkoda klawiatury.
      Poza tym miasto nie jest od tego, żeby ludziom zapewnić pracę, ale powinno stworzyć atmosferę do tego, żeby przyciągnąć firmy do tego miejsca na tym łez padole. Także od tego, żeby ludziom ułatwić życie. Co z mniejszym lub większym skutkiem się dzieje. (vide – ścieżki rowerowe – nie każdy rowerzysta lubi jeździć po ulicy w smrodzie spalin i zdecydowana większość kierowców nie lubi rowerów pałętających sie po jezdni, także lotnisko – nie każdy klient tudzież potencjalny inwestor ma ochotę tracić czas na dojazd z Okęcia czy innego lotniska polowego).
      Wbrew pozorom powstają w Lublinie nowe miejsca pracy i są jakieś zakłady przemysłowe. Fakt, nie zatrudniają jak niegdysiejsze molochy po 3-4 tyś pracowników, ale lepiej żeby było kilkaset firm z perspektywą rozwoju, niż kilka z perspektywą zwinięcia. Każde jedno nowe miejsce pracy generuje kolejne.
      Do exodusu przyczynia się również to, co napisano kilka postów wyżej – są ludzie, którzy wyprowadzają się z blokowisk na obrzeża miasta, gdyż tam jest po prostu taniej!. Może troche uciążliwe, bo komunikacja publiczna w Lublinie z roku na rok ma coraz gorszą ofertę, ale za to rośnie liczba samochodów, i wplywy do budżetu z tytułu podatków. Niestety rośnie także
      Jeśli chodzi o bezrobotnych i terminowe stawianie się do urzędu. Badrzo dobrze, że klienta, który nie stawi się w terminie usuwa się z takiej listy. Może to w końcu spowoduje, że ludzie zaczną się upominać o umowy o pracę na papierze ze wszystkimi tego konsekwencjami, a nie „na gębę”. Sam kiedyś byłem w takiej sytuacji i nie dość, że straciłem status bezrobotnego, to jeszcze pseudo szef wykiwał mnie na sporą kasę i do emerytury będę musiał pracować dwa lata dłużej. O ile dożyję.

      • opisałes się chłopie.. przestałem czytać jak powtórzyłeś błąd orto „staną” „osiągną” a kolejna ekipa rzadzi od listopada czyli od konca roku 2015!!!!!

        • ojtam, ojtam. Fakt, strzeliłem kilka byków, ale akurat nie tu, gdzie wskazałeś 😛
          Ale najlepiej czepić się czyjejś pisowni, kiedy samemu się nie ma kontrargumentów.

          Co do objęcia władzy przez Jedynie Słuszną Opcję – już sam fakt, że prowadziła w sondażach zmobilizował lublinian do ucieczki – vide ilość pasażerów na lubelskim lotniskuw we wrześniu i październiku, czyli w miesiącach tuż po objęciu stanowiska prezydenta przez notariusza i w największym nasileniu kampanii wyborczej, kiedy wiadomo było, że Jedynie Słuszna Partia będzie mogła rządzić samodzielnie.

          • Szczury pierwsze uciekają. Córeczka Kopary jaszcze przed wyborami się zarzekała,że wyjedzie, bo mamusia koryto i władze straci. Kolejny exsodus zacznie się, gdy zostaną oderwani KOD-owcy od koryta. Prezydent Koziego Grodu już stracił kieszonkowe w gazoporcie, straci zapewne w PZU i licho wie gdzie jeszcze tyłek ulokował. Zapewne wraz z nim, ciepłe posadki stracą ci, których gdzie mógł, ulokował. Trudno będzie wyżyć za 1200 zł. Kwik w całej Polsce się rozlega.

      • Co wyście się tak uparli z tym przemysłem. Wymieńcie mi chociaż kilka dużych miast w Polsce, które rozwijają się dzięki rozwojowi przemysłu??? Może za realnej komuny to jeszcze miałoby sens lecz nie obecnie. Dzisiaj miejsca pracy tworzy się nie w przemyśle tylko w usługach, handlu i małych przedsiębiorstwach. Trochę bardziej myślących odsyłam to statystyk zatrudnienia i udziału w PKB takich miast jak Wrocław, Warszawa czy chociażby Rzeszów.

  9. Studenty zanizaja stawki, to wszystko przezstudentow. Pracuja za niskie stawki, bo maja kieszonkowe od rodzicow i moga sobie nawet za 5 pln pracowac, bo chce na sile doswiadczenie zdobyc.

  10. Zocha nic się nie zmieni bo u władzy jest beton dla których nic się nie musi zmieniać bo im od wielu lat jest dobrze. A ścieżki czy Aqua stadion cz CSK to inwestycje nie dla mieszkańców tylko na pokaz zresztą i tak zostanie to z olbrzymimi długami.