Takie zachowanie na drodze prowadzi w tym miejscu do groźnych zdarzeń drogowych (wideo)
10:36 15-06-2021 | Autor: redakcja
Rondo 100-lecia KUL w Lublinie, nazywane również rondem z pniakiem, gości co jakiś czas na łamach naszego portalu, jako miejsce groźnych kolizji i wypadków. Przyczyną zdarzeń w tym miejscu jest nagminne wymuszanie pierwszeństwa przejazdu kierowców jadących od strony centrum, w kierunku al. Mazowieckiego.
Tym razem było podobnie, ale kierowca poruszający się po rondzie zdołał zahamować i nie doszło do zderzenia z citroenem, którego kierowca zignorował oznakowanie, a także fakt, że na sąsiednim pasie zatrzymał się pojazd, aby przepuścić auto zjeżdżające z ronda.
Tylko szybka rekcja kierowcy znajdującego się na rondzie pozwoliła na uniknięcie zderzenia. Nagranie ku przestrodze!
(fot. wideo Adrian)
jeżdżę tamtędy często…takie zachowanie, to norma…
Ameba.
3 ameby. Jednej udało się o mały włos uniknąć zderzenia. Ale było o włos.
3 ameby? A za co dostało się kierowcy dzięki któremu nie doszło do stłuczki?
nawet pod zamazanym widać LSW. nic nowego.
Najgorzej ma ten na drodze z pierwszeństwem, na rondzie, uderzenie w bok jest niezwykle niebezpieczne.
A co stoi na przeszkodzie, by ten z pierwszeństwem (bardzo wybiórczo i uznaniowo jest ono używane na forum) upewnił się, czy pierwszeństwo jest mu udzielane?
Dlaczego rejestracje są zamazane? Dowiedzmy się na kogo trzeba bardziej uważać na drodze.
Właśnie. Ogólnie tacy „kierowcy” powinni jeździć z jakimś transparentem „uwaga, nie znam przepisów a te które znam ignoruje”
Wiele by takich transparentów było potrzebnych. Na najbardziej pospolite przepisy nawet już większość nie zwraca uwagi. Gadanie przez telefon, niezatrzymywanie się na strzałce/STOPie, parkowanie na chodnikach – to tylko niektóry wykroczenia na które nawet policja już nie reaguje.
Dlaczego taki kierowca nie jest kierowany na ponowne badania skoro całe skrzyżowanie i poziomo i pionowo jest oznakowane b dobrze A on nie widzi znaczy że trzeba albo skontrolować jego wzrok albo zabrac prawko
żeby był powód do postawienia świateł, rogatek, mostu zwodzonego nad fosą i rozdania psów przewodników ślepym kretynom…
Kierowca zawsze może się zagapić, może zasłabnąć, może być nietrzeźwy, może go słońce oślepić, może nastąpić awaria pojazdu itp. sytuacje mogą się wydarzyć.
Dlaczego zatem nie zwróciłeś uwagi na beztroskę i lekkomyślność zjeżdżających, lecz tylko na kierowcę, któremu zawsze może się zdarzyć jakiś błąd – nie zawsze z jego winy?
Zawsze może się zagapić, być nietrzeźwy? Myślałem, że czasem może się to zdarzyć. No ale skoro zawsze, to w zasadzie lepiej nie jeździć samochodem, bo zawsze ktoś spowoduje wypadek, bo ma takie prawo i to zawsze. Czyli zachowanie szczególnej ostrożności dotyczy tylko co mają pierwszeństwo, bo zawsze może się zdarzyć jakiś błąd. A ci co zawsze mogą go popełnić, już nie muszą zachować ostrożności, bo oni zawsze mogą ten błąd popełnić. Takie ich prawo, zawsze.
Ale miał naklejkę, więc pewnie patrzył w lusterka bo motocykle są wszędzie.
A gdzie głosy nakazujące zachowanie w tej sytuacji szczególnej ostrożności oraz zasady ograniczonego zaufania przez zjeżdżających z ronda? Ktoś się chyba na forach za dużo naczytał o pierwszeństwie. Pierwszeństwie na cmentarz.
Podejrzewam, że wszyscy zachowali takową, dzięki temu nie doszło to stłuczki.
No to zatem, gdzie to niebezpieczeństwo i dlaczego robi się aferę z tego?
Przecież kierowca z pierwszeństwem wzorowo szczególną ostrożność zachował!
Pierwszy wcale nie zareagował, a drugi był o mały włos od zderzenia – tak więc tej ostrożności nie było wcale, albo było jej bardzo mało.
Franiu, na cmentarz ty masz pierwszeństwo, skorzystaj z niego.
Na cmentarz każdy ma pierwszeństwo. I każdy z niego skorzysta Panie Nieśmiertelny.
Ale tylko wybrańcy skorzystają szybciej niż reszta.
Tablice rejestracyjne nie są danymi osobowymi.
A ja się zastanawiam jakim cudem na rondzie krwiodawców jeszcze nie ma większej kolizji. Tam to dopiero cyrki się dzieją.