„Szpadel” po raz kolejny skazany za brutalne zabójstwo 17-latka. Ciągnął pobitego kolegę przez 1,5 km
15:17 02-07-2017 | Autor: redakcja
Przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie zapadł kolejny wyrok w sprawie brutalnego zabójstwa 17-letniego Patryka P. w Kępie Choteckiej. W kwietniu ub. roku Patryk P. wieczorem wyszedł z domu, tłumacząc najbliższym, że udaje się do sklepu w Machowie. Wsiadł na rower i ruszył w drogę. Na miejscu spotkał się ze swoim znajomym, 21-letnim Krzysztofem N., w okolicy znanym bardziej jako „Szpadel”, gdyż taki nosił pseudonim. To pochodzący z sąsiedniej Kolonii Wilków kawaler, bez stałego zatrudnienia, utrzymujący się jedynie z drobnych dorywczych prac. Razem z Patrykiem K. chodzili do tej samej szkoły w Kazimierzu Dolnym. Po rozmowie pod sklepem, zakupili alkohol i postanowili przenieść się na przystanek do pobliskiej Kępy Choteckiej. Wtedy 17-latek widziany był po raz ostatni. Jego najbliżsi zaniepokojeni tym, że nie wrócił na noc do domu, dodatkowo nie mogąc nawiązać z nim kontaktu, następnego dnia rozpoczęli poszukiwania.
Gdy nie przynosiły one rezultatu, o zaginięciu powiadomiona została policja. Ze względu na wiek zaginionego, czynności zostały wszczęte niemal od razu. Policjanci z Opola Lubelskiego, którzy prowadzili czynności poszukiwawcze, zaczęli otrzymywać niepokojące sygnały, że Patrykowi P. mogła stać się krzywda. Wskazywały one, że mogło dojść do wypadku a nawet zabójstwa, brakowało jednak szczegółów. Cały czas przewijało się jednak nazwisko „Szpadla” wskazujące, że może on mieć wiele wspólnego ze sprawą zaginięcia. Ten jednak przez kilka dni ukrywał się, w końcu został odnaleziony i zatrzymany.
Jak się okazało, to właśnie on stał za sprawą zaginięcia a następnie śmierci Patryka. Podczas spożywania alkoholu na przystanku w Kępie Choteckiej, 17-latek miał obrazić dziewczynę „Szpadla” słowami :”pilnuj swojej k..wy”. Wtedy to urażony słowami kompana Krzysztof N., rzucił się na niego z pięściami. Jak sam przyznał, uderzył go z półobrotu w twarz, a następnie poprawił pięściami. Patryk w wyniku ciosów doznał obrażeń głowy: miał rozcięte wargi, z nosa leciała mu krew. Dalszy przebieg zdarzenia ustalili śledczy, gdyż Krzysztof N. podczas każdego przesłuchania zmieniał wersję wydarzeń. Tylko raz, podczas pierwszego przesłuchania w komendzie, opowiedział ze szczegółami, co się działo dalej. Później opowiadał, że 17-latek spadł z ciągnika a maszyna po nim przejechała, bądź też, że znalazł rannego kolegę w rowie.
Po tym jak Krzysztof N. zmasakrował Patryka, postanowił go zakopać. Przez ok. 1,5 km ciągnął rannego 17-nastolatka za traktorem, sprawdzając co chwilę, czy ten się nie odczepił. Gdy zatrzymał się w pobliżu wałów wiślanych w Kępie Choteckiej, dostrzegł idącego w ich kierunku myśliwego. Mężczyzna jednak machnął tylko ręką i po chwili zniknął z pola widzenia. Jak później zeznawał w sądzie, widział zarówno Krzysztofa N. , jak też leżącego za ciągnikiem 17-latka. Uznał jednak, że obaj są pijani i poszedł dalej. Wtedy sprawca zakopał kolegę w tzw. „dołkach”. Jak później wykazała sekcja zwłok, na ciele chłopaka stwierdzono ponad 30 obrażeń powstałych w wyniku uderzania nieustalonym tępym, twardym lub tępokrawędzistym narzędziem, nogą z tzw. półobrotu w twarz, a także urazy na głowie, szyi, klatce piersiowej, rękach, biodrach i nogach.
Śledczy nie mieli wątpliwości, że działał on z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia i postawili mu dwa zarzuty: zabójstwa i kierowania ciągnikiem rolniczym pod wpływem alkoholu. Na początku marca Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Krzysztofa K. na 15 lat pozbawienia wolności oraz na zapłatę odszkodowania na rzecz rodziny zamordowanego. Od wyroku wpłynęło odwołanie, gdyż prokuratura domagała się dożywocia, z kolei obrona uznała ten wyrok za zbyt surowy. Sprawa trafiła więc do ponownego rozpatrzenia. W tym tygodniu Sąd Apelacyjny utrzymał poprzedni wyrok w mocy. Oznacza to, że Krzysztof K. najbliższe 15 lat spędzi w więzieniu. Musi też zapłacić 180 tysięcy złotych zadośćuczynienia dla rodziny Patryka P. Wyrok tym razem jest prawomocny.
(fot. policja)
2017-07-02 15:10:36
kpina policjantów zamykają na 3 miesiące za interwencję bo użyli latarki z prądem na 4 paluszki z grzebaka a taki gnój dostaje 15 lat za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem to jest porażka systemu on powinien dostać ks z natychmiastowym trybem wykonania
Wiecie szczerze, jak wina jest ewidentna, i udowodniona w takich przypadkach sam chętnie ” wyrwał bym chwasta ” płać za takiego przez kilkanaście lat potem wyjdzie i zabije znowu. Szpadlem przez łeb i do piachu, ewentualnie wcześniej przeciągnąć za ciągnikiem kilka km.
mało!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dozywocie za surowy wyrok za takie cos??????? Dobrze ze Pis bierze sie za sądownictwo…
A mógł szpadelek nie bić i jeździć swobodnie na koncerty disko z pola
krzeslo dla zwyrodnialca! po co placic za jego pobyt gdzie bardziej sie zdemoralizuje przypakuje i pozna kolegow do przyszego gangu patoli
Ciekawe z czego zapłaci?
15 lat za morderstwo? Co to za sądy w tej Polsce? Powinno być 25 lat albo dożywocie.
15 lat to zdecydowanie za mało w mojej ocenie, za pozbawienie życia młodego człowieka, do tego 200 tys. zł, których nikt nigdy od „utrzymującego się z prac dorywczych” nie wyegzekwuje, w więzieniu za pewne wejdzie w świat przestępczości zorganizowanej i za pewne jeszcze kiedyś o Szpadelku, Łopatce czy tam innej szumowinie usłyszymy!
ten mysliwy tez 'dobry’ człek…. widział ze lezy to poszedł dalej ..
TYLE CO ZA UPRAWE MARIHUANY… TO JAKAŚ KPINA