W jednym z przedszkoli w Lubartowie doszło do niepokojącego zdarzenia. Jak przekazała nam mama kilkuletniego chłopca, nauczycielka zakleiła jej dziecku buzię taśmą, ze względu na to, że było niegrzeczne. Sprawą zajmuje się Wydział Oświaty Urządu Miasta Lubartów.
„Trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie tworzą trudne czasy”. Idziemy ku przepaści.
Ityle
Ocena: 0
Normalna jesteś?
Znamyprawde
Ocena: 0
Jechać z nimi. Mogę pani nauczycielce też zakleić buzię? I franiowi przy okazji.
Dyzio
Ocena: 0
Pamiętam jak w sp nawet pani woźna miała szacunek,nie mówiąc o nauczycielach czy też kolegach był czas na żarty i normalne zachowanie .Wspomniana pani woźna chociaż nikłej postury zawsze dzierżyła w ręce gruby pas , jak ktoś zapomniał zmienić obuwie na ciapy mógł liczyć się że dostanie po nogach,a jak ktoś się poskarżył rodzicom to jeszcze wpierdziel dostał za brak szacunku do czyjejś pracy. Teraz to nie do pomyślenia ,brajanek czy inna latorośl może przekląć nauczyciela bo kto im co zrobi
Ityle
Ocena: 0
Lecz się na głowę stary dziadu. Jak za wolno będziesz grzebał w biedronce w mrozonkaxh tovtez mam ci w łeb przywalić że nie szanujesz moje pracy i przez ciebie się spóźnię.
Nawyki masz kacapskie. A mentalność służącego.
mama
Ocena: 0
Brawa dla nauczycielki
Tata
Ocena: 0
Zacznijmy od tego że wielu nauczycieli w przedszkolach miejskich i prywtnych nie nadaje się do pracy z dziećmi. To samo tyczy się pomocy dydaktycznej. Większość nie ma prostu podejscial i cierpliwości. Nie robią szkoleń, nie edukują się, nie rozwijają. Są tam już z przyzwyczajenia i nikt nie chce im robić problemów bo gdzie takanpotem prace znajdzie. A dyrektorki zamiatają sprawy pod dywan bo chcą sobie doczłapać do emerytury. Więc siedzą cicho i się nie wychylają. Patologia jest to że managerem takiej placówki jest były nauczyciel.
Jak pani lubi dziecko to ma szczęście jak nie to pecha. A najbardziej cierpią ci nauczyciele z powołaniem. My naszczescie mamy świetne panie w przedszkolu. Ale w tym samym są takie co sie do pracy z dziećmi za bardzo nie nadają.
I jaknwidac ma to miejsce w całej Polsce. Oczywiście jak to w naszym kraju bywa. Problemu nikt nie widzi i nikt tego nie kontroluje.
Rodzic
Ocena: 0
Ta Pani akurat ma wiele za uszami. Aż dziwne, że jeszcze tam pracuje.
Tumtum
Ocena: 0
Dobrze ze dziecko nie powiedziało mamie, że paplało przez swoich kolegów bo mu kazali i wtedy na prosbe mamy przenieśliby ich do innej grupy za karę… Ja nie byłam taka rezolutna w przedszkolu. Zawsze milczałam. Raczej nie potrafiłabym naskarżyć na kogokolwiek i poskarżyć sie w ogole, ale to były inne czasy
Jasne jak słońce 🌞
Ocena: 0
Biedny Brajanek do końca życia będzie miał traumę. Pracy pewnie nie znajdzie…. będzie pił i głosował na tych….
Ityle
Ocena: 0
Betonoza to jest Twoje myślenie. Nauczycielka nie nadajensie do tej pracy
Cudak
Ocena: 0
Pewnie mały wrzaskulec. Ale są też inne metody mniej wyrazistych tortur
„Trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie tworzą trudne czasy”. Idziemy ku przepaści.
Normalna jesteś?
Jechać z nimi. Mogę pani nauczycielce też zakleić buzię? I franiowi przy okazji.
Pamiętam jak w sp nawet pani woźna miała szacunek,nie mówiąc o nauczycielach czy też kolegach był czas na żarty i normalne zachowanie .Wspomniana pani woźna chociaż nikłej postury zawsze dzierżyła w ręce gruby pas , jak ktoś zapomniał zmienić obuwie na ciapy mógł liczyć się że dostanie po nogach,a jak ktoś się poskarżył rodzicom to jeszcze wpierdziel dostał za brak szacunku do czyjejś pracy. Teraz to nie do pomyślenia ,brajanek czy inna latorośl może przekląć nauczyciela bo kto im co zrobi
Lecz się na głowę stary dziadu. Jak za wolno będziesz grzebał w biedronce w mrozonkaxh tovtez mam ci w łeb przywalić że nie szanujesz moje pracy i przez ciebie się spóźnię.
Nawyki masz kacapskie. A mentalność służącego.
Brawa dla nauczycielki
Zacznijmy od tego że wielu nauczycieli w przedszkolach miejskich i prywtnych nie nadaje się do pracy z dziećmi. To samo tyczy się pomocy dydaktycznej. Większość nie ma prostu podejscial i cierpliwości. Nie robią szkoleń, nie edukują się, nie rozwijają. Są tam już z przyzwyczajenia i nikt nie chce im robić problemów bo gdzie takanpotem prace znajdzie. A dyrektorki zamiatają sprawy pod dywan bo chcą sobie doczłapać do emerytury. Więc siedzą cicho i się nie wychylają. Patologia jest to że managerem takiej placówki jest były nauczyciel.
Jak pani lubi dziecko to ma szczęście jak nie to pecha. A najbardziej cierpią ci nauczyciele z powołaniem. My naszczescie mamy świetne panie w przedszkolu. Ale w tym samym są takie co sie do pracy z dziećmi za bardzo nie nadają.
I jaknwidac ma to miejsce w całej Polsce. Oczywiście jak to w naszym kraju bywa. Problemu nikt nie widzi i nikt tego nie kontroluje.
Ta Pani akurat ma wiele za uszami. Aż dziwne, że jeszcze tam pracuje.
Dobrze ze dziecko nie powiedziało mamie, że paplało przez swoich kolegów bo mu kazali i wtedy na prosbe mamy przenieśliby ich do innej grupy za karę… Ja nie byłam taka rezolutna w przedszkolu. Zawsze milczałam. Raczej nie potrafiłabym naskarżyć na kogokolwiek i poskarżyć sie w ogole, ale to były inne czasy
Biedny Brajanek do końca życia będzie miał traumę. Pracy pewnie nie znajdzie…. będzie pił i głosował na tych….
Betonoza to jest Twoje myślenie. Nauczycielka nie nadajensie do tej pracy
Pewnie mały wrzaskulec. Ale są też inne metody mniej wyrazistych tortur