Szedł z nożem ulicą, ugodził nim dwa psy
14:32 04-09-2020 | Autor: redakcja
W czwartek po południu policjanci z Lubartowa otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że jedną z ulic miasta idzie mężczyzna z nożem w ręku. Mężczyzna miał zachowywać się dziwnie i nerwowo.
Dyżurny natychmiast wysłał na miejsce patrol prewencji, który zatrzymał 40-latka. Po chwili na miejscu pojawił się zgłaszający, który oświadczył, że mężczyzna ten przez płot ugodził nożem dwa psy rasy York. Na miejsce dotarły również właścicielki czworonogów, które natychmiast przewiozły psy do lecznicy.
Zatrzymany miał przy sobie nóż, którym najprawdopodobniej ugodził zwierzęta. Nie są znane przyczyny jego zachowania i agresji wobec psów. 40-latek został zatrzymany i przewieziony do lubartowskiej komendy.
Mężczyzna ten był już wcześniej znany policjantom z innych interwencji. Za znęcanie nad zwierzętami grozi mu teraz nawet do 3 lat pozbawienia wolności.
(fot. Policja Lubartów)
Szkoda że tylko grozi bo pewnie nie dostanie trzech lat a szkoda.
York to nie pies.
To stan umysłu ?
Zastanów się nad stanem swojego umysłu, bo do Yorka to dużo brakuje.
Zapewne chodzi mu o rentę psychiatryczną , po takim epizodzie szanse znacznie wzrastają.
głosujcie na PIS
No i co tu ma do tego PIS (pisownia odwzorowana)????????!!!!!!!!! Podejrzewam, że masz uczulenie na to zestawienie liter cokolwiek by oznaczały .
Teraz psy, a później ludzie. Uważam, że powinna być obowiązkowa utylizacji takich smieci.
Szczekające szczury… nienawidzę ich, przechodzisz sobie spokojnie, a te drą ryja jakby się paliło, wystarczy tupnąć nogą i spierd*lają na drugi koniec.
Jak ktoś tupnie nogą przy tobie to też zapewne spierd’lasz na drugą stronę ulicy więc masz im za złe że robią ci konkurencje 😀
Ciekawe czy byś był taki mądry jakby twoje dziecko za głośno darło ryja i taki delikwent uciszył by je nożem
Zgłoś się do dobrego psychologa ….?
Boże ile takich wariantów chodzi po ulicach?
Za dużo….dużo za dużo
ZOMO wróć!
Mnie zastanawia czemu tacy odważniacy atakują najsłabszych. Pan odważny nie podszedł do wilczura, amstaffa czy innego psa który zrobiłby mu kuku nawet będąc w kagańcu-najlepiej z nożem na psinę mniejszą od mojego kota…
Odpowiedź jest prosta, nie podszedł do amstafa lub wilczura, bo ten by to nie dopuścił go nawet na metr. Zasada prosta sprawca uderza tam gdzie mu nikt raczej nie odda. Choc szkoda, bo czasami taki „fafik” potrafi zajść za skórę.
Z górnej półki potraktować sk****syna.