Szedł chodnikiem i wpadł na pomysł…”zabiorę sobie baner” (zdjęcia)
09:22 01-02-2023 | Autor: redakcja
– Poszukujemy WIELBICIELA naszego banera reklamowego. Nam też się bardzo podoba i dlatego chcemy, aby pozostał w miejscu swojego przeznaczenia. MIŁOŚNIKA PIĘKNYCH RZECZY zapraszamy do pilnego kontaktu poprzez messengera lub zapraszamy do naszego skupu, zaoszczędzimy sobie kłopotów. A może ktoś z was pomoże? – napisał właściciel „Eko-Punkt Skup złomu i metali kolorowych” pod filmem opublikowanym w sieci na profilu społecznościowym firmy.
Na wideo widzimy mężczyznę idącego z rowerem chodnikiem przy ul. Narutowicza w Lublinie. Na chwilę mężczyzna ginie z kadru, ale pojawia się już bez roweru w pobliżu reklamowego banera i zabiera się za odcinanie jego elementów mocujących jakimś ostrym narzędziem. Widząc zbliżających się ludzi udaje, że właśnie nic nie robi, ale kiedy go mijają, dalej próbuje oderwać baner od metalowej barierki.
Po usunięciu mocowań, mężczyzna zwija baner w rulon, a następnie przymocowuje go do roweru i odchodzi. Po chwili jednak jeszcze wraca, aby po sobie „posprzątać”, bo zostawił jedną z odciętych opasek, mocujących wcześniej baner. Apelujemy do pana z rowerem, aby zgłosił się do siedziby firmy i oddał cudzą własność. Film możecie zobaczyć na profilu firmy.



(fot. nadesłane)
dobry gosc,jeszcze zeby to bylo w nocy to rozumiem,ale w bialy dzien to juz bezczelnosc
Niezła samoreklama. najęli jakiegoś żula za 100 zł by zwinął ich własny baner, puścili popelinę w sieci i reklama na lublin112 za darmochę. Cawaniaczki ale Kazia nie nabiorą. Jestem jak Szerloch Holmes.
Kaziu, ja się zastanawiam nad czymś innym- czy to nie był ktoś z konkurencji.
Ten pomysł nie był spontaniczny , to był plan , wiedział kiedy , 1 stycznia 11, 30 h po sylwestrze , mało ludzi chodzi.
Ja tego Pana w pełni popieram. Też mam dość wszędobylskich reklam w mieście. Jeżeli miasto nie potrafi się tym zająć to obywatel oddolnie zadba o czystość krajobrazu w mieście. BRAWO !!!!
STANOOOOOOSKIIII!
Na stronie firmy, na nagraniu, pięknie widać jego twarz- dzban miesiąca.
Pan jest wrażliwy na piękno i jie lubi szpecących banerów.
Szok! Nagranie jest dobrej jakości i nie minęło jeszcze nawet pół roku od zdarzenia. Czyli da się!
Czytałeś artykuł? Nie ma tam słowa o policji czy sądzie. A więc bardzo prawdopodobne, że firma sama udostępniła nagranie z pominięciem formalności.
No bo to nie policja publikuje, tylko właściciele.
Swoją drogą, to koleś prawdopodobnie mógłby od nich niezłą kasę wyciągnąć za publikację wizerunku.
Rowerzysta. Za pewne go laikra za mocno ucisnęła.
Na wszystkich filmikach tablice rejestracyjne pijanych meneli i sprawców wypadków pozasłanianie, za to twarz człowieka, który zerwał szpetną reklamę upubliczniona. To jak to z tym jest?