Sygnały od Czytelników. Zarośnięty chodnik, słabo widoczny parkomat (zdjęcia)
10:11 16-08-2019 | Autor: redakcja
– Jako mieszkaniec zamieszkały na dzielnicy Wieniawa zwracam się z wnioskiem o wprowadzenie porządku na miejskich chodnikach na ulicy ks. Jerzego Popiełuszki na odcinku pomiędzy skrzyżowaniami z ulicami Puławską i al. Gen. Sikorskiego, z lewej i prawej strony. Chodniki po obu stronach są zachwaszczone, widoczne są wysokie krzaki sięgające kolan przechodniów, a po jednej ze stron chodnika zalegają gałęzie z pobliskich drzew poniżej 180 cm, choć prawo jasno wskazuje, iż skrajnia nad chodnikiem nie może być mniejsza niż 250 cm. Świadczy to o długotrwałych zaniedbaniach władz Lublina w pielęgnacji zielni – napisał do nas Czytelnik.
Drugi problem dotyczy słabo widocznego parkomatu na ul. Żmigród. Urządzenie powoli skrywają gałęzie pobliskiego krzewu. Co więcej, korzystanie z niego jest znacznie utrudnione.
Sytuacje w obu lokalizacjach prezentują załączone poniżej fotografie.






(fot. nadesłane Zdzisław, Czytelnik – dziękujemy!)
Żukowi i jego ferajnie zostało jeszcze ponad 4 lata to jeszcze nie czas by się starać. Jeszcze ze trzy lajtowe lata…
Jeżeli z chodnika praktycznie nikt nie korzysta, to zaczyna zarastać roślinami.
Dlatego denerwujące jest ograniczenie do 50 km/h w niektórych wioskach, gdzie ludzie od dawna przesiedli się do samochodów, chodniki przypominają łąkę, a ograniczenie zostało jak w centrum miasta. Podniesienie prędkości dopuszczalnej do 70 km/h byłoby rozsądne a i kierowcy zaczęliby patrzeć na znaki jako coś co może pomagać w jeździe a nie jak na narzędzie służące do zarabiania przez policję.
Widać że mało kto tym chodnikiem chodzi.
Lepiej zlikwidować chodnik a nie zieleń. Ona w Lublinie jest deficytowa
Welcome to the Jungle (:
Miasto zasłania się pewnie tym że nie ma pieniędzy.
Do czytelników zgłaszających „pseudo” problem – wiecie co pies robi jak się nudzi……………liżę się po jaj….
Dokręcajcie jeszcze bardziej śrubę kierowcom, to niedługo tak będą parkingi wyglądać. Czyli puste i zarośnięte. Jeszcze trochę sam zacznę rowerem jeździć (choć nienawidzę pedalarzy), bo ile można dawać się ciągle doić.
Cały chodnik na ul. Orkana zarasta
Zapraszam na felin, miejscami trzeba sie w pol klaniac zeby przejsc pod galeziami drzew, to dopiero dżungla?
Ul. Rapackiego to samo….