06/06/2026
690 680 960

Sygnalizacja świetlna została wyłączona, po chwili volkswagen zderzył się z fordem (zdjęcia)

Minionej nocy na jednym z lubelskich skrzyżowań zderzyły się dwa samochody osobowe. Przyczyną było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu.

Do zdarzenia doszło w środę po godzinie 23 na skrzyżowaniu ul. Krańcowej, Dywizjonu 303 i Długiej w Lublinie. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe: volkswagen i ford. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, iż kierująca volkswagenem kobieta poruszała się ul. Długą od strony ul. Pawiej. Wjeżdżając na skrzyżowanie, na którym nie działała sygnalizacja świetlna, nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu kierującej fordem, która jechała od strony ul. Kunickiego. W wyniku tego doprowadziła do zderzenia obu pojazdów.

Do szpitala przetransportowane zostały dwie osoby podróżujące volkswagenem. Była to kobieta oraz kilkunastoletnie dziecko. Policjanci prowadzą teraz czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności zdarzenia. Nie było większych utrudnień w ruchu.

(fot. lublin112)

18 komentarzy

  1. Cieee chorobaaaa !!!
    Ocena: 0

    Nic nowego, że jak sygnalizacja świetlna została wyłączona, po chwili volkswagen zderzył się z fordem
    Nie od dziś posiadacze praw jazdy (nie mylić z kierowcami), głupieją kiedy wyłącza się sygnalizację.

  2. koszty akcji ratowniczej powinien płacić ten głupek co wyłączył sygnalizację

  3. Ocena: 0

    Dwie kobiety nocą, jedna z dzieckiem. Na pustych ulicach. Ręce opadają…

  4. I spotkały się 2 baby…dobrze że się nie kłócą że obie zielone miały…!

  5. W nocy następuje odprężenie, kierowca widzi że jest pusto i już nie myśli o jeździe, włącza się tzw ” Głupi Jasio ” dlatego zawsze jak jadę o te porze, kieruję jak na egzaminie z prawa jazdy 🙂 .

  6. Jeden nie ustąpił, drugi nie upewnił się, czy pierwszeństwo przejazdu zostało mu udzielone, lecz wjechał bezmyślnie na skrzyżowanie niczym Święta Krowa.
    Jeżeli ktoś tak samo przechodzi przez jezdnię, jak wjeżdża na skrzyżowanie, to długo nie pożyje. Wszystko jest tu spójne, jasne i logiczne.
    Tylko jednego jeszcze tutaj nie rozumiem i nie mogę się nigdy doczekać odpowiedzi.
    Dlaczego forum, w przypadku „drugiego” kierującego samochodem, uważa go za pokrzywdzonego i niewinnego wypadku, zaś gdyby „drugi” przechodził prawidłowo przez jezdnie, po PdP i został potrącony, to byłby nazywany przez forum: amebą, głupkiem, i jemu przypisywana by była wina za wypadek?
    Dlaczego wsiądnięcie do samochodu zmienia całkowicie traktowanie danego uczestnika ruchu przez forum?

  7. kiedy głąby się nauczą patrzeć na znaki nie działają światła to znaki obowiązują jeździć to trzeba jeszcze myśleć i patrzeć co na drodze się dzieje a jak tego się nie potrafi to trza piechota jeździć

  8. Od zawsze to powtarzam, że dla niektórych kierowców „światełka drogowe” a nie znaki drogowe są wyznacznikiem jazdy. Stąd tyle paradoksalnych wypadków z udziałem osób, a właściwie niemyślących kierowców.

  9. Ocena: 0

    Nie wiem, czy sterownik sygnalizacji jest wypłacalny, to tylko mikroprocesor. Może jego producenta obciążyć? jak już takie de****my siejemy, to ten także pasuje.

  10. Ocena: 0

    Hmmm….a może to blacharze sterują tymi światłami.