06/06/2026
690 680 960

Sygnał od Czytelnika. Na warunkowej strzałce przez 10 minut przejechało 38 samochodów (wideo)

Nasz Czytelnik chce zwrócić uwagę na poważny problem, związany z kierowcami, którzy niewłaściwie zachowują się przy zielonej strzałce warunkowej. Wystarczyło 10 minut nagrania, aby pokazać, jak duży jest to problem.

Na naszego redakcyjnego maila otrzymaliśmy nagranie od Czytelnika, prezentujące duży problem związany z bezpieczeństwem w rejonie lubelskich skrzyżowań. Otóż kierowcy „zapominają”, jak mają się zachować, w sytuacji zielonej strzałki i świecącego się światła czerwonego na sygnalizatorze.

– Jechałem kiedyś rowerem po ścieżce rowerowej wzdłuż ulicy Nałęczowskiej i przejeżdżając na zielonym świetle przez przejazd rowerowy musiałem gwałtownie hamować, bo samochód nie zatrzymał się przed sygnalizatorem z czerwonym światłem. Dlaczego takie sytuacje mogą się zdarzać? Jest odpowiedź. Stanąłem w tym miejscu filmując zachowanie kierowców przy skręcie w prawo z al. Mazowieckiego w ul. Nałęczowską. Przez 10 minut na czerwonym świetle przy warunkowej strzałce w prawo przejechało 38 samochodów. Z czego wg mnie: trzy, które zachowały się prawidłowo – relacjonuje pan Robert.

Jak pisze Czytelnik, w Poznaniu policja przeprowadziła taka akcję. Łącznie nałożonych zostało 57 mandatów karnych na kierowców niestosujących się do sygnalizatora S-2, ze strzałką kierunkową do skrętu w prawo.

– Przez 10 minut mogło być 35 mandatów? Ile przez godzinę czy dwie? Niestety przez takie zachowanie kierowców, są kolejno likwidowane zielone strzałki warunkowe. A wystarczy się na chwilkę zatrzymać i popatrzeć w lewo i w prawo – dodaje Czytelnik.

Należy przypomnieć wszystkim kierowcom, że gdy natkniemy się na skrzyżowanie, na którym sygnalizator zezwala na warunkowy skręt np. w prawo, jesteśmy zobligowani do bezwzględnego zatrzymania samochodu przed sygnalizatorem. Wielu kierowców nie rozumie po prostu konieczności zatrzymania się przed takim sygnalizatorem lub celowo przejeżdża widząc zieloną strzałkę. Kierowcy powinni pamiętać, że w takiej sytuacji, kiedy na sygnalizatorze jest czerwone światło, należy się zatrzymać.

(fot. wideo nadesłane Robert – dziękujemy!)

88 komentarzy

  1. Rowerzysta…

    • Ocena: 0

      Żeby nie powiedzieć konfident to napiszę po PiS-owemu że to sygnalista 😉

      • Ocena: 0

        Nieważne jak go nazwiemy ale to problem z d…! I sygnalista widać woli wdychać większe dawki spalin…
        Jeśli jadę i widzę zieloną strzałkę i nic mi nie zasłania pola widzenia na wszystkie strony żeby zobaczyć pieszego czy rowerzystę to zatrzymywanie się ot tak dla zasady jest po prostu głupie… Fakt wielu kierowców nie zachowuje ostrożności i wali na oślep bo ma zieloną strzałkę… ale to typ kierowców którzy też tak robią na rondzie…

  2. I znowu mamy sporo przyjezdnych spod lubelskich wsi co kupili prawo jazdy za worek ziemniaków.
    Ból tyłka i kompleksy zaraz się pojawią pod tym komentarzem.

  3. Ocena: 0

    To tak jak z przejazdem rowerem po przejściu dla pieszych, niby jest przepis, ale wiele osób jak widzi że nic nie jedzie lub nikogo nie ma w pobliżu przejścia, to jedzie na strzałce lub jedzie rowerem po przejściu.

  4. Ten człowiek to chyba musi jako programista pracować, skoro ma tyle wolnego czasu i nie ma lepszego zajęcia

  5. Zgadzam się, to patologia gdy niektórzy traktują zieloną strzałkę jak zielone światło.
    Jednak sam też powinienem uderzyć się w piersi – chociaż zwalniam prawie do zera i rozglądam naokoło – to jednak fizycznie nie zatrzymuję samochodu we wszystkich miejscach. Np. zielona strzałka z ul. Roztocze (od Kraśnickiej) – dalej w ul. Roztocze (w stronę Jana Pawła), tam nie ma nawet przejścia dla pieszych (w poprzek, zaraz za strzałką).

    • Co więcej – jak skręcasz z JPII w Roztocze (czyli jadąc od centrum) to na zielonej strzałce masz sytuację, w której masz najbardziej bezkolizyjny przejazd – obydwa przejścia mają czerwone, jadą tylko samochody które skręcają z Jantarowej w lewo. Już zwykłe zielone jest tam bardziej ryzykowne, bo wtedy przez Roztocze przechodzą piesi.

      • Zgadza się, mobliby spokojnie zrobić prawilny, osobny sygnalizator do skrętu w prawo.

    • Tam jest przejście. Ale kiedy świeci się zielona strzałka to na przejściu jest czerwone.

      • Piszesz o innym przejściu – napisałem że nie ma przejścia „w poprzek, zaraz za strzałką” (tak jak na pozostałych skrzyżowaniach). Poza tym na tym przejściu, o którym piszesz jest czerwone światło podczas świecenia zielonej strzałki.

  6. Ocena: 0

    Ciekawe ile przepisów złamał przy okazji pan „mądry” rowerzysta. Pochwali się?

  7. I co z tego? Jakoś przejachali i nic się nie stało. Blacharze nie zarobią.

  8. Zatrzymanie samochodu jest obowiązkiem to fakt, ale to i tak nie uchroni rowerzystów (taki chyba ma zamiar autor nagrania), bo wciskanie ścieżek rowerowych wzdłuż ulicy powoduje, że rower jest widoczny … jak leży przed maską samochodu. Rowery dosłownie wpadają na przejazdy, a czasem na przejścia dla pieszych, na pełnym pędzie. Później zdziwko …

  9. Ocena: 0

    Cytat:”Niestety przez takie zachowanie kierowców, są kolejno likwidowane zielone strzałki warunkowe. ”
    Nie prawda,strzałki likwiduje jeden mundry na polecenie drugiego mundrego ze stolecznej ponieważ kolidują z ruchem pieszych. Robią to w tak bezmyślny sposób że likwidują strzałki tam gdzie one nie kolidują a zielone kolidujące już im nie przeszkadza. Chyba że ktoś wpadnie na pomysł likwidacji zielonych świateł i zostawienie tylko czerwonych. W tym kraju wszystko jest możliwe.

  10. Przygoda przygoda każdej chwili szkoda
    Ocena: 0

    Niech ten wasz czytelnik zajmie się swoimi sprawami, co trzeba mieć w głowie żeby stać przez 10 minut i liczyć ile samochodów przejeżdża na strzałce?

    • Jedni liczą owce do snu, ten widocznie woli liczyć samochody. Pół godziny i był ululany.