06/06/2026
690 680 960

Sygnał od Czytelnika. „Motoryzacyjna dzicz” nie daje spać mieszkańcom

Czytelnik w przesłanym do nas mailu narzeka na nocne wyścigi na ul. Poniatowskiego, a ich uczestników nazywa „motoryzacyjną dziczą”. Ciągłe piłowanie silników, pisk opon, czy głośne wydechy – to główne bolączki mieszkańców Lublina, na terenie różnych dzielnic.

– Od momentu jak jest ciepło, codziennie, od godziny 23, jak tylko wyłączą się światła drogowe, słychać na Wieniawie do godziny 1-2 w nocy ciągłe piłowanie silników, pisk opon i głośne wydechy. Jest dosłownie głośniej niż w dzień, aż nie da się spać. Chciałem dodać zgłoszenie na policyjną mapę zagrożeń bezpieczeństwa, ale widzę, że już jest kilka w tym miejscu – relacjonuje Czytelnik.

Faktycznie, na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa widać zgłoszenia dotyczące problemu, który opisuje nasz Czytelnik i jest ich kilka w rejonie ul. Poniatowskiego i al. Smorawińskiego. Co więcej, zgłoszeń na mapie dotyczących nielegalnych rajdów samochodowych na ulicach Lublina jest znacznie więcej, m.in. na ul. Choiny, czy Jana Pawła II. Problem ten zgłaszany jest również na ulicach znajdujących się w centrum miasta, m.in. na ul. Narutowicza.

– Mam dziwne wrażenie, że cały Czechów i Choiny to w nocy jedna wielka motoryzacyjna dzicz – mieszkają tutaj tysiące ludzi, policja pojawia się tylko w momencie, gdy jeżdżą naprawdę patologiczne samochody, z dospawanymi rurami zamiast zderzaków, o czym z resztą ostatnio pisaliście. Jak ktokolwiek na jutro rano iść do pracy, na godzinę 7, skoro do 2 w nocy nie da się spać?! – pyta nasz Czytelnik.

Policjanci na bieżąco prowadzą kontrole w miejsca zaznaczonych na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa, co więcej w trakcie nocnych działań zatrzymują miłośników nocnych wyścigów i tzw. drifterów. Mieliśmy już okazję do opisywania takich kontroli, po zakończeniu których pojazdy odjeżdżały na lawetach, a miłośnicy „głośnej” jazdy otrzymywali wysokie mandaty i punkty karne. Nocne działania mundurowych prowadzone są systematycznie, a pomocne w karaniu kierowców są m.in. nagrania z miejskiego monitoringu.

(fot. pixabay.com\ilustracyjne)

67 komentarzy

  1. Był tor w lublinie to nowobogackie osoby protestowaly i zamkneli

    • Jak nie ma kib_la to s_ra_sz na stole ?

    • A teraz jest parking przy Arena.

    • Tor był, a dzicz piłowała i tak na ulicach. Obecność toru niewiele by zmieniła.

    • Ocena: 0

      Jak był tor, to ta sama dzicz z niego nie korzystała bo trzeba było zapłacić. Urządzali sobie wtedy wyścigi swoich trupów po Inżynierskiej. Więc skończ pisać bzdury o torze…

    • Bez żartów, główny prowodyr co ma okna na miejsce po torze, niejaki pituch nowoboaczem…

    • Przecież ci rajdowcy mogą sobie wybudować własny tor gdzieś na uboczu, otoczyć go ekranami i tam się zabijać.

  2. Na skrzyżowaniu ulic Bernardyńskiej Zamojskiej i Wyszyńskiego dzieje się to samo każdego wieczoru od kilku miesięcy tu mieszkam, sprawę zgłaszałam wielokrotnie, nikt nic nie zrobił… „Policjanci monitorują sprawę” JASNE.

    • Policjanci mają ważniejsze sprawy np ściganie ludzi pijących browar w krzakach lub na ławkach pod blokami. Poza tym dla nich takie interwencje są stresujące.

  3. Starobogackie zresztą też.

  4. Policjanci, weźcie się wreszcie za ten problem.

    • Oczywiście policjanci powinni zająć się rozwiązaniem problemu. Mogli by zrobić zrzutkę na plac pod nowy tor. By się do czegoś raz w życiu przydali

    • policjanty wolą prędkość mierzyć – szarpać się nie trzeba, kulturalniejsi ludzie, mandaty podobne.

    • Policjanci nie chcą się użerać z tymi zasrańcami po nocach . Większość tych głąbów mobilnych ma kogoś w rodzinie kto strzeże ich bezkarności . Od czasu do czasu ” ustrzelą ” jakiegoś bukiecika na gościnnych występach w Lublinie , pochwalą się w mediach i na tym koniec .

  5. Dyrdymałkiewicz nijaki
    Ocena: 0

    Co do dziczy i głośnej pracy silników zgadzam się…
    Mam działkę na Zimnych Dołach, do Alei Kraśnickich , w prostej linni, jest ok. 1,5 kilometra.
    Wczoraj ok. 14-tej, ryk ruszającego ze świateł motocykla słyszałem mio, że mój aparat słuchowy został w domu.
    Pomyślałem: „A żeby ci w grobie tak warczało. Przez 300 tysięcy lat – co najmniej”.

  6. Wszystko przez brak toru???

    • Ocena: 0

      Nie, to wszystko przez totalne chamstwo. Miałem napisać, że to brak rozumu, ale fakt istnienia takich sytuacji, oznacza właśnie dobre rozumowanie. Brak kontroli policyjnych tylko o tym świadczy.

    • Jakim to trzeba być burakiem żeby zagłuszać ciszę nocną.

  7. Ocena: 0

    Za pisu tak ma być.

    • Ocena: 0

      Poniekąd masz rację, bo jak nikomu nie przeszkadza wlenie w koscielne „gary” o 6,30, to dlaczego ma przeszkadzać jeden czy nawet kilka ryczących motorów ?

  8. bylo trzeba toru nie zaorac. zreszta, naszemu spoleczenstwu nigdy nie dogodzisz. kto podrozowal ten wie, ze takich maruderow jak my to nigdzie nie ma. no moze jeszcze ua. pan i pani pretensja w pl everywhere.

  9. Ocena: 0

    Podobna dzicz jeździ wieczorami na Al Jana Pawła II w Lublinie

  10. I bardzo dobrze. Powinno być codzienne pałowanie silników w każdej dzielnicy o każdej nocnej godzinie w ramach podziękowania mieszkańcom tego wspaniałego miasta za zamknięcie jedynego toru w mieście oraz szerokiej okolicy a jazda motorem po godzinie 22 przez Lublin powinna być ustawowo zabroniona jeśli taki motocykl nie będzie miał wywierconych kilku otworów w wydechu.

    • Ocena: 0

      Wstaw sobie motorek do sypialni i pierdzij tłumikiem ile chcesz. Będziesz miał zadowolonych sąsiadów i spaliny gratis. Seba … typowy bezmózgowiec i bez tłumika.