Sygnał od Czytelnika. Jezioro na środku ul. Trześniowskiej. „Kolejny rok to samo” (wideo, zdjęcia)
10:08 30-09-2020 | Autor: redakcja
Po opadach deszczu część ulicy Trześniowskiej w Lublinie znalazła się pod wodą. Sytuacja taka trwa od niedzieli, nikt nie jest w stanie pomóc mieszkańcom. Niestety sytuacja taka trwa od lat.
W czerwcu pisaliśmy już o tej sprawie. Wówczas mieszkańcy zaznaczali, że od lat na ulicy nic się nie zmienia i po każdych opadach deszczu pojawia się ogromne rozlewisko uniemożliwiające przemieszczanie się. Jak widać, doraźne „naprawy” ulicy nie pomagają.
– Do tej pory nikt nic nie zrobił. Straż troszkę wody wypompowała na pole i dziś wróciła woda z pola znów na drogę. Prezydent w tym roku po 15 latach obietnic obiecał, że droga będzie. Żyjemy tu od 15 lat, płacimy podatki za warunki miejskie, a mieszkamy gorzej niż na wsi. Nie ma tu nic. Kanalizacji, drogi, chodnika, latarni, śmietnika, Internetu, NIC! – przekazywał nam w czerwcu tego roku pan Rafał.
Miasto obiecało w czerwcu jedynie prace naprawcze w tym miejscu. Są one niestety niewystarczające, co widać na nagraniu i zdjęciach przesłanych przez pana Konrada. Po raz kolejny po opadach deszczu na ulicy zrobiło się ogromne jezioro. Kierowcy, aby je ominąć rozjeżdżają teren w pobliżu znajdujących się tam posesji. Od niedzieli nikt nic nie zrobił z tym problemem.

(fot. wideo nadesłane Konrad)
ktoś im kazał budować sie w tej „prestiżowej” dzielicy na dnie wąwozu ?
E TAM ZARAZ JEZIORO. MAŁA SADZAWECZKA. I O CO TEN HAŁAS?
A po co tam lepsza droga na ustawki? Przecież z nich Kalina słynie.
To nie Kalina
może ktoś wie kiedy Rumiankową połączą i Świdnicką z Turystyczną w dwupasmówkę ?
Rumiankowa nie zostanie połączona, ruch pójdzie Nasturcjową.
podobnie jak na Mackiewicza w centrum miasta
Jak zwykle mądre komentarze ….mnie to nie dotyczy to niema problemu , tak się wam wydaje ? Trafi i na was taki duży problem to pogadamy …nie mieszkam tam ale mam podobny problem z wodą która płynąc po ulewach rozmywa drogę , takie same obiecanki , zrobią , poprawią ….kiedyś ….
Taki bogole i muszą piechotą do chałupy wracać? Autem przejedzie i wysiądzie na suchym u siebie 😉
Trześniowska to nie Lublin
a CO jak nie Lublin?
Tu na razie jest sciernisko, ale będzie San Francisco.
I znowu mnie zaleje 🙁
Proponuję postarać się o dofinansowanie z funduszy unijnych kajaków lub pontonu :).