Sygnał od Czytelnika. Dzikie wysypisko książek w przydrożnym zagajniku (zdjęcia)
08:49 08-10-2019 | Autor: redakcja
Na nietypowy widok natrafił nasz Czytelnik, który zajrzał do zagajnika przy drodze pomiędzy Radawczykiem a Czółnami pod Lublinem. Pomiędzy drzewami leżał stos książek.
– Trafiłem na całkiem świeże wysypisko książek, głównie przewodników po UMCS-ie. Dziwne, bo można wystawić ze śmieciami lub oddać na makulaturę – napisał pan Ernest.
Na jednej z książek znajdują się prawdopodobnie dane jej byłego lub obecnego właściciela, wydrukowane i przyklejone na okładce. Widać, że książki zostały świeżo wyrzucone. O sprawie powiadomimy odpowiednie służby.

(fot. nadesłane Ernest)
Może jakieś profesor na grzyby przyjechał i zaskoczyła go obfitość runa leśnego i miejsce sobie zrobił w bagażniku 😉
Stan umysłu
PS. Może w którejś jest dedykacją dla właściciela 🙂
Czyżby to zrobiła osoba kształcona, uczona z wrodzonym opornikiem na zwykłą przyzwoitość?
a ja myślę, że ktoś po prostu kupił mieszkanie z książkami…może prędzej dom…bo z mieszkania to by wyniósł do śmietnika osiedlowego…
nie wiedział po co są książki, bo z nich nigdy nie korzystał…wiec wyrzucił…
Może nawet Minister Kultury?
Ja bym dla takich osób (nie tylko takich) wprowadził karę śmierci na pewno zredukowało by to ilość odpadów wyrzucanych na dziko a już na pewno zredukowało by to liczbę śmieci
Czy to się naturalnie nie rozłoży?
oczywiście, że się rozłoży – wszystko się rozłoży!
czyli mamy tak jak w średniowieczu wyrzucać wszystko co się ROZŁOŻY gdzie popadnie??
Coraz więcej osób będzie tak robiło ponieważ skupy już nie przyjmują tektury i makulatury.
Tak jest niestety, a cała troska o środowisko, to jedne wielkie kłamstwo. Nasi zachodni sąsiedzi jakoś tego problemu nie mają, tam nawet butelki plastikowe skupują. A u nas co??? Mafia śmieciowa rządzi i tyle w temacie. Ktoś nieźle obławia się „na niby” sortowanych śmieciach i ustala warunki. Skandal!
Do hasioka na papier wyrzucić. Jakie skupy?
Lewicowa, oświecona, kadra naukowa? Jest to prawdopodobne.
Raczej jedynie prawdziwi Polacy w spółkach i urzędach robią czystki po poprzednikach… A im nieprawilne książki niepotrzebne. Raz urządzą ognisko, raz wyrzucą po drodze na leśną zbiórkę.
Leć przed proboszczem w tej intencji krzyżem polezec
Bydło jeszcze długo będzie się uczyć dbania o środowisko!
> przecież książki można oddać na makulaturę, albo po prostu wystawić pod śmietnikiem
Stare nawyki trudno zmienić.
Jakim trzeba być idiotą ,żeby tracić siły na wyrzucenie takiej ilości książek gdzieś przy drodze. Wystarczy zawieść na skup makulatury , może wystawić na Olx jeszcze na tym zarobić…pozdrawiam geniusza!