Sygnał od Czytelnika. Brak komunikacji miejskiej na Mapach Google. ZTM: Pasażerowie mają do dyspozycji System Dynamicznej Informacji Pasażerskiej i aplikacje
09:36 20-08-2020 | Autor: redakcja
Czytelnik zauważył, że na Mapach Google brak jest informacji o komunikacji miejskiej w Lublinie. Jak uważa, znacznie to utrudnienia przemieszczanie się po mieście np. turystom, którzy chętnie korzystają z tego narzędzia w swoich telefonach.
– Na Mapach Google brakuje jakiejkolwiek komunikacji miejskiej w naszym mieście. Klikając przycisk „Transport publiczny” Mapy sugerują przejście piechotą całego miasta. Dodatkowo we wtorek nie działała mapka z liniami na stronie MPK i nie dało się wyszukać połączeń. Kiedyś nawet jak była, to była tak kulawa, że nie znając miasta nie było sposobności się połapać – czyli dla turysty „Mission Impossible” – napisał pan Jakub.
O sprawę zapytaliśmy Zarząd Transportu Miejskiego.
– W lubelskiej komunikacji miejskiej podstawę identyfikacji pojazdów w mieście stanowi SIP czyli System Dynamicznej Informacji Pasażerskiej za pośrednictwem, którego pasażerowie mogą śledzić bieżące położenie pojazdów w mieście, a co za tym idzie zaplanować podróż „co do minuty”. Podstawą systemu jest mapa Open Street Map, która udostępniana jest bezpłatnie.
W kontekście włączenia komunikacji miejskiej do Map Google konieczne byłoby dostosowanie naszego oprogramowania do formatu obsługiwanego przez portal oraz każdorazowo zaplanowanie zmian w rozkładach ze znaczmy wyprzedzeniem czasowym. Powyższe wiąże się z dodatkowymi nakładami finansowymi oraz możliwością występowania nieprawidłowego rozkładu w przypadku gdy zmiany w rozkładach nastąpiłby w terminie krótszym niż przewiduje to Google.
Niemniej na potrzeby zaplanowania podróży zarówno nasi obecni pasażerowi jak i turyści krajowi i zagraniczni mają do dyspozycji bezpłatne aplikacje ułatwiające zaplanowanie podróży po mieście. Planery podróży umożliwiają szybkie odnalezienie połączenia pomiędzy dwoma zdefiniowanymi punktami. W chwili obecnej rozkłady jazdy ZTM w Lublinie są udostępniane m.in. w wyszukiwarce jakdojade oraz Mybus – przekazała nam Monika Fisz Inspektor ds. marketingu i kontaktów z mediami Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie.
Należy zaznaczyć, że miesięcznie z Map Google korzysta ponad miliard użytkowników na całym świecie, a w mapach zapisano już ponad 200 milionów miejsc. Jest to narzędzie, po które bardzo chętnie sięgają turyści. Obecność informacji o komunikacji miejskiej znacznie ułatwiłaby przemieszczanie się po Lublinie.
Sprawdziliśmy, jak działa System Dynamicznej Informacji Pasażerskiej. Jak się okazuje, nasz czytelnik miał rację, że ten system na niektórych przeglądarkach po prostu nie działa, ponieważ nie ma do niego dostępu z poziomu telefonu oraz komputera, np. na przeglądarce Chrome. Po wejściu na stronę wyskakuje komunikat „Wystąpiły problemy z certyfikatem zabezpieczeń tej witryny”. Pozostaje korzystanie ze strony jakdojade.pl, tam turyści obcojęzyczni mają możliwość wyboru języka angielskiego. Niestety w aplikacji proponowanej przez ZTM Lublin nie ma do wyboru języka angielskiego. Na szczęście pozostają jeszcze turystom rowery i hulajnogi na minuty.
Tak wyglądają komunikaty na stronie Systemu Dynamicznej Informacji Pasażerskiej po wejściu przez przeglądarką Google Chrome na komputerach i telefonach.


Bez problemu zaś działa system w przeglądarce Microsoft Edge.
(fot. lublin112.pl)
Proponuję aby pan Jakub znalazł sobie pracę to nie będzie się nudzić i szukać problemów
A ty gdzie pracujesz, że masz czas przed 10.00 wytykać innym ludziom co mają robić ze swoim wolnym czasem?
ZTM się zabetonował w temacie, jak całe śródmieście Lublina.
Te Randall, a gdzie duch Hopkirka?
na innych portalach jest info że jest awaria a całym świecie .
No trzeba by może popracować…. wcześniej zgłaszać zmiany w rozkładzie, coś zapłacić… a po co ?? Jak ktoś się uprze to i tak dojedzie a jak zabłądzi to będzie miał okazję nasze piękne miasto pozwiedzać ! Strona ZTM działa fatalnie. Wyszykiwanie połączeń tak naprawdę nie istnieje a wyznaczenie trasy dojścia/dojazdu zajmuje sporo czasu.
Może jednak czas zacząć udostępniać dane w Googlach… korzystałam na drugim końcu europy i znalezienie drogi zajmowało chwilę… nawet takiej opornej technologicznie osobie jak ja.
No jasne, ludzie jeżdżą po całym świecie z google maps i mają tam, czego im potrzeba, ale przecież nie w Lublinie. Tu musisz szukać zupełnie gdzie indziej i rozkminiać system, którego nie znasz. Miasto inspiracji przyjazne turystom (ale chyba tylko ze Świdnika).
Spróbujcie w proponowanych przez ZTM systemach sprawdzić czy np autobus linii 55 dojeżdża do Felina czy do Świdnika. Porażka…
Do Świdnika? Po co?.
Jakaś akcja przeciwko ZTM i MPK?
jak jesteście tułmany i nie potraficie sobie aplikacji MPK Mobile ściągnąć to się męczcie. Wszystko jasno napisane razem z mapą trasy, przesiadkami, opóźnieniami
Lublin jak zwykle musi miec inną apkę. Skycasha wykonczyli i propagują gniota do parkowania, tu to samo..
A to zbyt trudno „zapanować” nad mapą, taką tradycyjną?
Kierowcy mieniącymi się „zawodowymi”, gdy pada nawigacja nie wiedzą w jakim są kraju… Znajomy, gdy rozładował się mu telefon przejechał taksówką połowę Barcelony do hotelu, rezygnując z dalszego zwiedzania…
Mam zaledwie i aż 35lat, podróżowałem zarówno z mapą w ręku, dziś korzystam z dobrodziejstw współczesnej techniki, ale nie dajmy się ogłupić! Jako turysta,czy patrząc w google, navi itp nie tracisz sensu zwiedzania!? Przecież w necie na youtube itp z pewnością znajdziesz materiał z tego właśnie miejsca! Podobnie podróżując w innych niż turystycznych celach – ludzie spędzają/tracą tyyyyle czasu podczas planowania podróży (czytają o miejscu docelowym) że zdążyli by spokojnie „old fashion way”. Niestety, jak powiedział mi kolega który w tym roku pojechał po raz pierwszy autem do UK: „tobie w 2003 roku było łatwiej, nie miałeś googla, nie naczytałeś się o wszystkich możliwych utrudnieniach, kłopotach w porcie, odprawach innych zagrożeniach, ja spędziłem 2 dni na YouTube, 4 razy zmieniałem decyzję czy się odważyć na taki wyjazd”.