06/06/2026
690 680 960

Sygnał od Czytelniczki. „Segregacja śmieci zamieniła się w jeden wielki śmietnik wokół bloków”

Obowiązujące od niedawna przepisy związane z segregacją śmieci irytują wielu mieszkańców Lublina. Chodzi tutaj głównie o sposób ich odbioru, szpalery kontenerów na odpady oraz walające się dookoła śmieci.

Od jakiegoś czasu otrzymujemy sygnały od Czytelników o nieprawidłowościach w odbiorze śmieci na terenie miasta. Jak pisze nasza Czytelniczka segregacja śmieci zamieniła się w jeden wielki śmietnik wokół bloków, klatek i trzepaków.

– Z dniem wejścia w życie ustawy o segregacji, firmy które wygrały przetargi – w przypadku Czechowa jest to firma SUEZ – postawiły pojemniki na śmieci w różnych ilościach. Przy jednym bloku stoi ich 6 przy innym 8 do 10. Są poustawiane na chodnikach, poprzewracane, śmieci są wyrzucone na zewnątrz – alarmuje mieszkanka Czechowa.

Brud, walające się śmieci i otwarte pojemniki niosą ze sobą zagrożenie pojawienia się szczurów, których na osiedlu i tak nie brakuje, a także nieprzyjemnego zapachu. Nie mówiąc już o „walorach” estetycznych.

Nasza Czytelniczka zaznacza, że:

1. Za sytuację jest odpowiedzialne miasto, ponieważ spółdzielnie mieszkaniowe są tylko inkasentem.

2. Za czystość wokół pojemników na śmieci odpowiada administrator, nie firma odbierająca śmieci. Śmieci, które znajdują się na zewnątrz pojemnika nie zostaną odebrane przez pracowników firmy w tym przypadku SUEZ

3. Na pytanie dlaczego pojemniki nie mogą zostać umieszczone we wsypach, które są pozamykane na kłódki, uzyskałam odpowiedź ze w ocenie miasta miałoby to sens, tylko w przypadku jeżeli zostałyby trwale zamknięte zsypy w klatkach. Inaczej ludzie nie segregowaliby śmieci. Uważam to za absurd, przez wiele lat śmieci były segregowane na frakcję sucha i mokrą i nikt nie miał z tym problemu, aby frakcję mokrą wyrzucać do zsypu w klatce, a frakcję suchą wynieść do przeznaczonego na to pojemnika na zewnątrz budynku

4. Mam wiele wątpliwości, co do przestrzegania przepisów sanitarno-epidemiologicznych – walające się śmieci po trawnikach i chodnikach oraz taki pojemnik, nie mogą znajdować się w odległości mniejszej niż 10 m od okien czy balkonów. Nie we wszystkich sytuacjach ten warunek jest spełniony

5. Ponadto jaki sens ma segregacja śmieci skoro wszystkie śmieci odbiera jednorazowo jeden samochód.

Uważam, że miasto zupełnie nie przygotowało się do wdrożenia nowego programu, od którego odchodzą już inne kraje Unii Europejskiej, ponieważ zwyczajnie generują one bardzo wysokie koszty, a segregacja śmieci w sortowniach i tak i tak odbywa się jak dawnej.

O sytuacje związaną z segregacją śmieci na terenie Lublina zapytaliśmy w Urzędzie Miasta. Ratusz w swojej odpowiedzi zaznaczył, że nowy system zagospodarowania odpadów jest systemem trudnym i wdrożenie go wymaga przyswojenia nowych zasad oraz przyzwyczajenia się do tych zmian przez mieszkańców.

– Konieczne jest odpowiednie dostosowanie wielkości pojemników na poszczególny rodzaj odpadów do realnych potrzeb przy nowym podziale segregacji (odpowiednie ilości i wielkości wskazują właściciele/zarządcy/administratorzy budynków). Na Czechowie (jak i w innych 10 dzielnicach miasta) nowy system zagospodarowania odpadów jest wdrażany od 1 stycznia br., a pierwsze miesiące są traktowane jako przejściowe, ponieważ nie jest możliwe wprowadzenie tak dużych zmian z dnia na dzień – wyjaśnia Olga Mazurek-Podleśna z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

System będzie sprawnie funkcjonował kiedy mieszkańcy nauczą się i będą się stosować do nowych zasad selektywnej zbiórki odpadów. Już teraz można zauważyć, że mieszkańcy starają się segregować swoje odpady. Widać to po prostu w kontenerach na śmieci. Najłatwiej mieszkańcom idzie oddzielanie frakcji suchej od reszty odpadów. Chodzi tu m.in. o wyrzucanie w odpowiednie pojemniki szkła, foli i tektury. Wiemy, że dużym problemem dla mieszkańców miasta jest określenie z czego tak naprawdę jest dany odpad i do jakiego pojemnika powinien trafić. To rozdrobnienie przy segregowaniu na odpad a,b,c,d,e, itd. nastręcza wiele trudności. Co więcej, niektóre odpady nie mają oznaczeń i wyrzucający nie wiedzą, czy jest to tekstura, plastik, czy może połączenie metalu i papieru.

– Zaplanowaliśmy działania komunikacyjne związane z informacją i edukacją w zakresie nowego systemu skierowaną do mieszkańców. Zwróciliśmy się do spółdzielni i administracji z ulotkami i plakatami, które zarządcy mogą pobierać z WOŚ i dystrybuować mieszkańcom, wywieszać w widocznym miejscu na klatkach schodowych czy przy wiatach na odpady. Realizowany jest dodatkowy dodruk ulotek i planowane będzie kontynuowanie w ten sposób akcji informacyjnej. Stworzony został także spot wideo z nowymi zasadami segregacji, który emitowany będzie w pojazdach komunikacji miejskiej, informujemy o zmianach na stronie internetowej miasta oraz na stronach internetowych lubelskich dzienników – dodaje Olga Mazurek-Podleśna.

Wkrótce należy się także spodziewać kontroli ze strony miasta, w zakresie gospodarki odpadami.

– W sektorach, w których nowy system selektywnej zbiórki odpadów funkcjonuje już od 1 lipca 2018 r. (w 17 dzielnicach miasta), Wydział Ochrony Środowiska przewiduje podjęcie kontroli. Firmy odbierające odpady będą zgłaszać w jakich lokalizacjach i jaki rodzaj odpadów nie jest segregowany. W przypadku nagminnego nieprzestrzegania zasad segregacji odpadów przepisy prawa przewidują możliwość nakładania wyższych opłat miesięcznych, jak za odpady niesegregowane – podsumowuje Olga Mazurek-Podleśna.

(fot. nadesłane)

42 komentarze

  1. Podziękować pseudoministrowi Szyszce to raz
    Nie jesteśmy na to przygotowani pod każdym względem to dwa.
    W Norwegii robią to od lat jak i całej Skandynawii ale nie u nas , jeszcze długo

    • Segregację widziałem wiele lat temu w wielu krajach europy i nie mają z tym problemu. Więcej: większość miast na zachodzie Polski, północy i południu też dobrze sobie radzi. Zatem wychodzi że „u nas na wschodzie”… to przerasta możliwości umysłowo-organizacyjno-logistyczne mieszkańców miasta „kultury”…
      A przecież to proste! W domu mamy dwa kosze: na suche/segregowalne i mokre/niesegregowalne i wynosząc je jak się zapełnią worek niesegregowalnych wywalamy do czarnego kontenera, następnie otwieramy kolorowe kontenery i z wiadra z suchymi rozrzucamy do odpowiednich…! Tylko 5 minut….!!! max raz dziennie…!!! Kogo to przerasta ten jest po prostu leń i brudas lub/i mbecyl…
      Inna historia to koszty wywozu…

    • Ocena: 0

      Płacę 75zl a było 50 . Mieszkamy domku szeregowym trzy osobowa rodzina . Obok mieszka 10 osób góra śmierci i też płacą 75zl . Co za idiotą ten system wymyślił powinny być opłaty za osobę .

      • Ocena: 0

        U mnie to samo: sąsiedzi mają góry śmieci nieposegregowanych i stoi tak około pół woreczka plastików… czyli segreguje…. Moja 4 os rodzina ma prawie nic nieposegregowanych, 1,5-2 worki – plastik, 0,5-1,0 worka -makulatura i raz na kilka miesięcy trochę szkła. Płacimy tyle samo…. Uważam że jestem dymany ale segreguję bo tak robi cywilizowany człowiek!
        Opłata powinna być w blokach od osoby a w domkach od ilości nieposegregowanych wszak posegregowane są surowcem wtórnym i powinny być odbierane za symboliczną opłatą! Obecny system ryczałtowy (nieważne ile śmieci – opłata stała) uczy ludzi produkowania ton śmieci. U nas kilka lat temu płaciło się od ilości i wielkości kontenerów i wystarczyło wywożenie raz na 2 miesiące. Teraz śmieciara kursuje kilka razy w danym dniu odbioru danego miesiąca…!

        • Jeżeli nie jest ważna ilość śmieci a opłata jest ta sama, czemu śmieci w lasach przybywa zamiast ubywać? Obecny system nie działa.

  2. Ocena: 0

    Jaki z tego morał ? Mieszczuchy to lenie , nawet śmieci nie chce im się wynieść jak trzeba , najlepiej aby od siebie …

    • Ocena: 0

      No właśnie! Wieśniaki są lepsze bo wszystko wynoszą jak trzeba, prosto do kotłowni i kominem w atmosferę.

      • O przepraszam, my segregujemy i to na 3 frakcje. Na te co do lasu i na te co do pieca. Te drugie też segregujemy – na te co w dzień i na te co w nocy !!!

      • Ocena: 0

        I tu się mylisz , weź potem doczysc pięć i komin po tych plastikach .

        • Ocena: 0

          No przecież. Bo ten smród co się w zimie snuje po Lublinie i okolicznych wsiach to przecież pochodzi od gospodarzy, którzy się strasznie przejmują czystością komina i pieca, a te kominy co potem wybuchają to też od nadmiaru czystości przecież.

  3. Ocena: 0

    W mojej okolicy są takie metalowe pojemniki na odpady w kształcie domku z daszkiem. Służby stawiają te ustrojstwa na styk z granicą chodnika. I niby jest OK, bo nie utrudnia przejścia. Ponieważ jednak ten daszek jest sporo większy od samego domku, to wychodzi na chodnik i tak się składa, że mam tę cholerną blachę na wysokości głowy. Kilka razy niewiele brakowało żebym idąc chodnikiem poderżnął sobie tym gardło. Myślcie trochę, to nie boli.

    • Ocena: 0

      To z ciebie niezły koleś jak dużego pojemnika nie jesteś w stanie ominąć 🙂

  4. Ocena: 0

    Dla mnie segregacja śmieci wiązała się z zakupem trzech dodatkowych koszy pod zlew i oczywiście z podwyszką opłaty za wywóz odpadów. Segregowanie śmieci nie stanowi dla mnie i mojej rodziny większych kłoptów, szczególnie dzieci są zaangażowane w akcje ekologia itd. i choć wiem, że wszystko zabierze jedna śmieciarka która to zmiesza, rozbebła i wypluje na wysypisku to dalej będę to robić, żaden społeczniak mnie przynajmniej nie podpie…li. Pytanie jaki jest sens całego procederu pięciu czy sześciu rodzajów konterów walających po i przed altanami śmietnikowymi na pięć czy sześć różnych odpadów skoro wszystkie lądują finalnie w jednym worze. Powinna być frakcja sucha i mokra oraz pojemnik na szkło i po problemie raczej proste do ogarnięcia i wywiezienia ale jak zwykle przekombinujmy na maxa i jeszcze kase wydoimy a morde se unią i ekologią wytrzemy.

  5. Jak widzę wszędzie te kolorowe śmietniki na chodnikach, zamiast w zsypach to krew mnie zalewa. Jaka to typowa polska robota – chciałem dobrze, wyszło jak zawsze…

  6. Ocena: 0

    A mój sąsiad nic nie wyrzuca
    Jego wzór na utylizacji śmieci to
    długość komina x prędkość wiatru
    A frakcje są dwie :
    Pierwsza to ta co się pali w dzień
    Druga to ta co się w nocy pali
    Jedyne co wystawia do ulicy to popiół 2 x w zimie 🙁
    Filtry w kominie też mu się nie zapychają bo ich tam nie ma.

  7. Pojemniki sa kodowane na frakcje i jedna smieciarka nie moze zabrac wszystkiego sa to ogromne kary dla firm odbierajacych prosze sie przyjrzec dobrze

    • Ocena: 0

      Pier…… jak potłuczony. Tysiace osob widza jak podjezdza 1 smieciarka i wali w siebie wszystkie kontenery i odjezdza a ty zaprzeczasz. Ja tez widzialem MPO, SUEZ, REMONDIS, KOMEKO itd gdzie tak postepowaly.

  8. W większości Polacy to ludzie o mentalności i kulturze wschodniej – lepiej wywalić śmiecie byle gdzie – nieważne że za kilkanaście lat nie będzie gdzie je składować a wszędzie będzie syf – po co mam parkować na legalnym ale płatnym miejscu parkingowym – lepiej na trawniku lub chodniku – jest za darmo. Mnie wystarczyła jedna wycieczka do Danii aby zobaczyć że np. Skandynawia a Polska to dwa różne cywilizacyjnie światy 🙁

    • Ocena: 0

      Mów za siebie kałmuku. Jedz sobie do tej Dani albo za Ural i sortuj. Polacy chca jednej śmieciarki i jednego pojemnika a nie durnego pomysłu z segregacja. Jak firmy recyklingowe potrzebuja materiału to niech zwieksza zatrudnienie, ty mozesz sie załapac.

  9. Ocena: 0

    W blokowiskach ludzie mają w dupie segregowanie śmieci !!!! I tak nikt ich nie złapie a płacić będą wszyscy za niesegregowane śmieci

  10. Śmieciarz Wojtek ;D
    Ocena: 0

    Pensje chcą zachodnie, równiutkie drogi, socjal itp. Hmmm takie wymagania a trudno zwrócić uwagę co gdzie wyrzucam….. Ludzie!!!!!!! Ogarnijcie się!!!! Do Pojemnika na Papier i tekturę trafiają śmieci typu pieluchy butelki ,resztki jedzenia. To czy to takie nienormalne że śmieciarka wysłana po papier nie zabiera pojemnika??? Wasze niby segregowanie nadaje się do śmieciarki z odpadami zmieszanymi, i tam trafia. Czepianie się wszystkiego przez niektórych mieszkańców to zwykły ból du..y że karzą coś robić ze swoim syfem lub brak zajęcia. Pozdrawia śmieciarz Wojtek