Świdnik „pod wodą”. Intensywne opady deszczu i gradu dały się we znaki mieszkańcom (wideo, zdjęcia)
16:41 08-06-2020 | Autor: redakcja
Podczas poniedziałkowej burzy ulice Świdnika znalazły się pod wodą. Intensywnym opadom towarzyszyły wyładowania, a także opady gradu. Czytelnicy informują nas o kilku zalanych ulicach, m.in. ul. Niepodległości i Wyszyńskiego.
Intensywne burze będą nam niestety jeszcze towarzyszyć. Cały czas od południowego-zachodu na północny-wschód przemieszcza się powoli strefa zjawisk konwekcyjnych.
Należy liczyć się lokalnie z obfitymi opadami deszczu i gradu o średnicy kilku centymetrów. Opady gradu po południu pojawiły się także we wschodniej części Lublina. Burze nadal obecne są w kilku powiatach woj. lubelskiego.
Aktywne burze możecie śledzić tutaj – radar opadów











(fot. wideo, nadesłane Wojo, Radosław, Grzegorz, Kamil, Szymon, Marek, Magdalena – dziękujemy!)
Reszka Jackson i biznesmen z pegimeku powinni sami oddykat od dawna pozatykane studzienki
Naucz się pisać amebo umysłowa 😀
Nooo Jaksonowy kolektor deszczowy widać jak działa !!! Kupę kasy wypie….ł w błoto a plac Konstytucji zabetonował do cna . Świdniczaki *** nadal głosujcie na ***!
Niech dalej w miastach wycinają drzew i betonują skwery to będą pływać po każdym większym deszczu…
A potem susza i 50 stopni na skwerku… ale najważniejsze że kasa rozdysponowana… „Brawo…”…
Lo matko Hamburg zlalo ????
Kompleksy większe niż siusiak najwyraźniej masz kolego. Reks to imię to Ojcu?
Reks do budy, bo ci łańcuch skrócą
A zobaczcie Ratajczaka i Kamińskiego.
Byle deszczyk i zalewa ciągle te same ulice… Takie to remonty ulic robią we Hamburgu…
Trzeba być kompletną amebą, by liczyć na to, że zwykły samochód osobowy pokonuje przeszkody wodne tak jak amfibia.
Rozsądek i przewidywanie na takim samym poziomie jak u tych, których zaskakuje obecność dzikiego zwierzęcia na leśnej drodze czy rowerzysty/pociągu na przejeździe rowerowym/kolejowym.
A miała być susza stulecia?!
Najwyraźniej Świdnik nie przyjmuje tego do wiadomosci
Wiedziałem że znajdzie się jakiś „hydrolog” i jest… „specjalista z zerową wiedzą hydrologiczną a nawet bez zdolności obserwacji i wyciągania logicznych wniosków…
To że jest chwilowa ulewa i powódź po niej to właśnie oznacza że nie potrafimy retencjonować wody i za chwilę nie będzie wody… bo sobie falą powodziową popędzi do Bałtyku razem ze śmieciami..
Gospodarka hydrologiczna polski jest na dnie i najgorsza w Europie..!
Ale na szczęście nasz „państwo opiekuńcze” już ma na to rozwiązanie: „woda+” i będziemy gromadzić deszczówkę w beczce… która – biorąc pod uwagę zanieczyszczenie atmosfery gromadzące na dachu i później spłukane do tej beczki – będzie się nadawała do wytrawiania blachy…
Miała być susza stulecia
Zima 30lecia
I pandemia(pseudo)…
Nareszcie Bóg wysłuchał modlitw o deszcz… może nazbyt gorliwie je spełnił, ale teraz nich sie pomodlą, żeby cofnął zapowiedź potopu.
Oto sa efekty betonowania asfaltowania I kostkowania wszystkiego co sie tylko da a potem troche wody I mamy uliczne jeziorka I rzeki
Nie betonowanie jest tu problemem. Są specjalne systemy, aby tą wodę upchnąć w glebę. Studnie chłonne, komory rozważające, rowy melioracyjne itd. tylko trzeba wszystko odpowiednio przemyśleć i zrobić podczas np. remontu ulicy.
W Lublinie też niezła ulewa.