Strażnik więzienny miał zmuszać dziewczynę do prostytucji i ją pobić. Kobieta poroniła
09:28 19-04-2018 | Autor: redakcja
Sprawa ma swój początek w listopadzie 2015 roku. Wtedy to do funkcjonariuszy z lubelskiego Centralnego Biura Śledczego zgłosiła się Joanna J., tłumacząc, że od kilku lat jej partner się nad nią znęca oraz zmusza do prostytucji. Policjanci niebawem zatrzymali byłego funkcjonariusza Służby Więziennej Marcina M. Sprawą zajęła się prokuratura.
Jak ustalili śledczy, para poznała się w 2005 roku. Początkowo pomiędzy nimi wszystko dobrze się układało. Niebawem jednak mężczyzna zaczął bić swoją partnerkę. Nie przestał nawet kiedy ta zaszła w ciążę. Po pewnym czasie powiedział jej, że jest zadłużony na 300 tys. złotych i Joanna J. ma mu pomóc spłacić bankowe zobowiązania, gdyż w przeciwnym wypadku popełni samobójstwo.
Zmusił ją do podjęcia pracy w jednej z lubelskich agencji towarzyskich. Pracowała nawet w ciąży, z trzymiesięczną przerwą, na urodzenie dziecka. Kiedy w 2008 roku poinformowała swojego partnera, że po raz kolejny jest w ciąży, Marcin M. zaczął ją katować. Bił i kopał tak długo, aż poroniła. Następnie kazał jej wracać do pracy. Przez siedem lat kobieta świadczyła usługi w kilku agencjach na terenie miasta.
Z ustaleń prokuratury wynika, że Joanna J. zarobiła ponad milion złotych, z czego większość zabrał jej partner. Śledczy ustalili również, że do prostytucji zmuszane były też inne kobiety. W związku z tym, aktem oskarżenia objęto także cztery inne osoby: Paweł P., Michał G., Paweł C. oraz Iga K. Marcin M. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Pierwsza rozprawa w tej sprawie odbyła się przed kilkoma dniami przed Sądem Okręgowym w Lublinie.
(fot. zdjęcie ilustracyjne)
2018-04-19 09:20:42
Jakaś ułomna ,że pozwoliła tak sobą pomiatać .Silna babka nawet jak kocha nie wybaczy podniesienia ręki o sutenerstwie to nawet nie warto wspominać…
Jakieś trzy stówy dziennie, codziennie. Jaka mogła być standardowa stawka?
Bydlak powinien dostać dożywocie. Zabił nienarodzone dziecko!!!
Partnerstwo i wszystko jasne!
Niech się zastanowi każdy chłop co się udaje do Agencji Towarzyskiej. Tam raczej nie ma kobiet z ich własnej wolnej woli.
Tylko 10 lat za takie coś? Milion zł z czego większość zabrał partner. 10 lat za to to jest śmiesznie mało w porównaniu do kar za pospolite nieszkodliwe społecznie przestępstwa za które też można dostać kilka lat.
Kobieta powinna dostać milionowe odszkodowanie za coś takiego. Co za bestia. Wiem jak kobiety potrafią być współuzależnione. Jak tyran despota potrafi mieszać w głowie takim kobietom. Najpierw ją sobie urabiając idealnego partnera. Potem gdy kobieta zakocha się na całego przechodzi do ataku, najpierw są: ciągłe zwracanie uwagi, że to źle tamto źle, potem wymówki, że tego nie potrafi tamtego nie umie, stopniowe pomniejszanie wartości kobiety, tak aby kobieta czuła się winna. Potem zaczynają się co raz bardziej obelżywe słowa, obwinianie, za to, że kobieta za mało zarabia np., w między czasie taki psychopata izoluje ją od rodziny, znajomych robiąc sceny zazdrości. W jakimś momencie pierwszy cios, potem następny, przeplatany cudownymi chwilami i obietnicą poprawy. Gdy kobieta nie zareaguje na początku związku, tacy faceci pozwalają sobie na więcej i więcej a potem takie dramaty.
Trzeba słuchać swojej intuicji, pierwszego zapalenia się czerwonej lampki
To i prawda..trzeba zwiewać na początku. No ale dać się wkręcić w taką robotę?? ….
To powinno być dobrze nagłośnione żeby było przestrogą dla innych kobiet. Nie można tak poddać się zniewoleniu przez bestię!
To teraz niech podatek odprowadzi od miliona
Na klawisza i do milicji to najczęściej psychole idą
Patologia przez duże P…