Strażnicy miejscy ze Świdnika patrolują miasto elektrycznym BMW (zdjęcia)
21:36 18-03-2019 | Autor: redakcja
Od poniedziałku strażnicy miejscy ze Świdnika dysponują nowym pojazdem. Elektryczne BMW, bo o nim mowa, trafiło do jednostki na testy. Jednak funkcjonariusze nie ukrywają, że przymierzają się do zakupu właśnie tego typu pojazdu. Pomysł na samochód elektryczny pojawił się bowiem już przy przetargu na ekopatrol. Wówczas jednak okazało się, że nie da się kupić takiego auta z przeznaczeniem pod zabudowę.
Testowane przez strażników BMW jest chwalone za wyjątkowo cichą pracę i dużą zwrotność. Sam pojazd wykonany jest z ekologicznych materiałów. Wszystkie elementy plastikowe pochodzą z odzysku, a wnętrze z naturalnych surowców, podlegających niemal w całości recyclingowi. Samochodu prawie wcale nie słychać, jest również dużo lżejszy niż tradycyjny.
– Nasz tabor się starzeje. Obok samochodu przeznaczonego dla ekopatrolu, dysponujemy drugim, który ma już osiem lat. Jest to pojazd wyeksploatowany i coraz droższy w użytkowaniu. Dlatego chcielibyśmy w przyszłym roku zamienić go na nowy. Przy tej okazji warto sprawdzić nowoczesne rozwiązania. Samochód elektryczny to dobry kierunek. Straż pracuje na dwie zamiany, w nocy auto mogłoby się ładować. Zresztą pojazdy tego typu mają coraz większy zasięg, bo dochodzący do 300 kilometrów. Ważne są również niewysokie koszty eksploatacji i korzyści dla środowiska – mówi Janusz Wójtowicz, komendant świdnickiej Straży Miejskiej.
Strażnicy będą nim patrolować teren miasta przez cały tydzień. Chcą bowiem sprawdzić pojazd w każdej sytuacji i o każdej porze dnia. Pod koniec tygodnia samochód wróci do dystrybutora. Jak tłumaczą strażnicy, na chwilę obecną główną barierą w zakupie tego typu auta jest cena. Elektryczny samochód nadal jest sporo droższy od standardowego. Testowana przez strażników wersja kosztuje około 170 tys. zł.
Nadzieję jednak widzą w planowanym przez rząd systemie dotacji do zakupów aut ekologicznych. Wtedy będą mogli zakupić elektryczny pojazd w cenie tradycyjnego, z silnikiem spalinowym.



(fot. UM Świdnik)
Cena zakupu równa zakupowi 4 skód fabii, koszty eksploatacji dużo wyższe – przejechanie 1km – sam prąd – ok 48 gr. plus bardzo drogi serwis. Zasięg- nieco ponad 100 km. Więc opowiadanie bajeczek podatnikom po zakupie drogiej i niepraktycznej zabawki – możecie sobie darować….
Trochę z ceną przejechania 1km Ci się pomyliło bo według producenta auto zużywa 12,6 kWh/100km co przy obecnej, średniej cenie 0.55zł/kWh daje 0.07zł/km.
A nie przypadkiem 0,00693 zł ?
Ogólnie każdym elektrykiem jest taniej niż benzynowka, tylko koszt zakupu i wytrzymałość aku niszczą cały dodatni wpływ elektryków.
Mogli im od razu Tesle zafundować.
A co tam chcesz serwisować w elektryku? Samochód ma gwarancję i nawet oleju nie trzeba wymieniać (bo nie ma 🙂 ).
Rower bez łańcucha dla tych jegomosci był by lepszy.
kiedyś gaz głup kowy teraz elektro de bilność… zabawa na koszt podatnika w najlepsze…
Trójkołowy rowerek na plastikowych kółkach najlepiej, Franio juz taki ma, zrobi karierę w straży miejskiej.
Zaraz będzie rozbite jak to BMW.
BWM i3 najbardziej babski 'elektryk’ w Norwegii a tu rosłe strażniki mają nim jeżdzić.Buhahahaha . Teslę i to Model X trzeba było zamówić a nie to pudełko.
Widziałem hulajnogi na targu.
Promocja, niedrogie…
Kolejny mądry inaczej pomysł świdnickich władz. Fabie cztery w gazie sobie kupcie i będziecie tak samo ekologiczni, Kto to BMW będzie utrzymywał? Podatnicy zapłacą jak za betonowanie i kucie placu Bolka i Lolka? ?
Bogcze w hamburgu ze sobie elektrycznym BMW smigaja, prawie jak w UK
MOK Świdnik powinien mieć takie auto żeby wydawać kasę na przyjemności dla siebie dla kilkunastu osób a nie dla czterdziestu tysięcy ludzi którzy chcą na dniach Świdnika usłyszeć gwiazdy polskiej sceny disco Tip Top jest góra od kiedy pani xa jest na stanowisku a dzieci wybierają zespoły ktorych nikt nie zna lub zna maly procent ludności
SM jeszcze nie zlikwidowana…?
jeżu, jakie to brzydkie…