07/06/2026
690 680 960

Strażnicy miejscy zauważyli pożar, zaalarmowali straż pożarną (zdjęcia)

We wtorek na jednej z ulic Chełma doszło do pożaru sadzy w kominie budynku mieszkalnego. Kłęby dymu zauważyli strażnicy miejscy i niezwłocznie powiadomili o wszystkim straż pożarną.

Do zdarzenia doszło wczoraj na ul. Kolejowej w Chełmie. Strażnicy miejscy patrolując rejony tej ulicy zauważyli kłęby gęstego dymu wydobywającego się z komina jednej z posesji.

Po podjęciu interwencji okazało się, że w kominie zapaliła się sadza. O zagrożeniu natychmiast poinformowano Dyżurnego Straży Miejskiej, który wezwał na miejsce straż pożarną.

Akcja gaśnicza trwał około 1,5 godziny, ze względu na drewnianą konstrukcję stropu i duży stopień zapalenia sadzy. Do momentu ugaszenia funkcjonariusze SM zabezpieczyli okolicę przed dostępem osób postronnych. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

(fot. SM Chełm)

11 komentarzy

  1. Ocena: 0

    To tylko węgiel z Bogdanki rozpalany od dołu.

  2. Ocena: 0

    A dlaczego do momentu ugaszenia funkcjonariusze SM zabezpieczyli okolicę przed dostępem osób postronnych ?
    Czyżby to była taka dzielnica, okolica, że istniało zagrożenia „zajumania” strażackich sikawek ?

  3. Ocena: 0

    Artykuł emocjonujący jak ten o tym bezmyślnym pieszym, który wyszedł pod dom bez kamizelki odblaskowej, żeby śmieci wyrzucić.

    1. Z komina poleciał dym.
    2. Straż miejska wezwała straż pożarną.
    3. The end.

    • Ty Mi Tu nie...
      Ocena: 0

      Franiu, nie tyle: The end, co nawet: Happy end.
      Wyobrażasz sobie co by się działo jakby tam Straży Miejskiej nie było ?
      Normalnie nie miałby kto na 112 zadzwonić !!!

  4. A to sami gasić nie potrafią.

    • Ocena: 0

      W tym przypadku nie mogli, bo nie na patrol nie zabrali ze sobą ani drabiny, ani nawet sikawki.

    • Ocena: 0

      Nie tyle, że sami gasić nie potrafią, co jak widać straż, straży nie równa bo tam jest wysoko rozwinięta specjalizacja…
      Jedni są uprawnieni do szlifowania chodników i karania babć nie w tym miejscu handlujących jajkami, a inni (ci bardziej wyspecjalizowani) mają uprawnienia, a nawet certyfikaty, do posługiwania się sikawkami, drabinami, a nawet kombinerkami i nożycami (!).
      O umiejętności zamiatania szczotkami nawet nie wspominając.

      • Kiepski, bo kiepski, ale Ferdek !
        Ocena: 0

        Bardziej rozwinięta specjalizacja to już tylko wśród lekarzy, bywa.
        Jak na ten przykład chirurg wyspecjalizuje się w obsłudze prawej ręki, to za cholerę nie zoperuje lewej.
        Bo na lewej się nie zna.