Stracił panowanie nad pojazdem, rozbił seata w rowie i sobie poszedł. Zapewniał, że przestraszył się lisa (zdjęcia)
15:51 10-03-2025 | Autor: redakcja
W poniedziałek nad ranem, kierowcy poruszający się lokalną drogą między Radawczykiem a Babinem w powiecie lubelskim dostrzegli leżące na polu rozbite auto. Od razu zatrzymali się sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy. W pojeździe jednak nikogo nie było. O wszystkim powiadomiona została policja.
Funkcjonariusze dokonali penetracji całej okolicy, jednak nigdzie nie natrafili na kierowcę seata. Ustalili więc właściciela, ten poinformował, że samochód służy do przewozu osób w ramach popularnych aplikacji i jest użytkowany przez inną osobę.
Kiedy policjanci dotarli w końcu do kierowcy, oznajmił on, iż na drogę wbiegł lis. Wówczas stracił panowanie nad pojazdem, który wypadł z jezdni do rowu i dachował zatrzymując się na polu. Natomiast oddalił się, gdyż nic mu się nie stało. Obywatel jednego z afrykańskich krajów był trzeźwy.

fot. nadesłane

fot. nadesłane
Niech zgadnę , afrykańskiego państwa ? Obywatel Zimbabwe ? Jego partnerka uczy się wyższej szkole na ul. Mełgiwskiej a on jest już lekarzem i musi dorabiać po nocach na taksówce . Był trzeźwy bo oni wcale nie piją , najwyżej jednego harnasia . Bardzo się boją lisów bo u nich nie ma takich strasznych drapieżników.
Na Czechowie są ich całe watahy. Wynajmują mieszkania w blokach i syf na klace, sterty śmieci i smród z mieszkań.
Może Ty wiesz, czemu oni na noc zostawiają uchylone drzwi od mieszkania ? Pająki wyganiają ?
Kunta kinte nigdy lisa nie widzial , słonia się spodziewał
Deport co tu komentować.
białe myszki mu wybiegły
Pomyśleć co by było gdyby zobaczył tygrysa…
Co się dziwić pierwszy raz w życiu widział takiego stwora
To samo prawie zrobiłem widząc idącą w nocy samą kurtkę!
Dopiero, gdy zjechałem i stanąłem okazało się, że to Murzyn na spacerze.
Ale gość się zamaskował!