W środku nocy zajechał drogę, z kosą rzucił się na samochód. Wybił szybę i groził zabójstwem
20:03 02-06-2017 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło około północy w nocy z soboty na niedzielę na drodze: Wilków – Karczmiska w powiecie opolskim. Samochodem marki BMW jechało trzech mieszkańców Ostrowa Lubelskiego. W pewnym momencie zaczął ich śledzić kierowca opla. Po pewnym czasie mężczyzna zaczął mrugać światłami, zrównał się z bmw usiłując doprowadzić do jego zatrzymania. W końcu udało mu się wyprzedzić auto. Zajechał jego kierowcy drogę i zmusił go do zatrzymania się.
Wtedy mężczyzna wyjął z bagażnika dwa ostrza kosy, którymi wybił szybę w bmw, a następnie porysował lakier auta. Przez cały czas groził także napadniętym osobom pozbawieniem życia. Poszkodowani ratując swoje życie uciekli z miejsca zdarzenia i powiadomili policję.
Funkcjonariusze z Opola Lubelskiego wczoraj zatrzymali sprawcę napaści. Okazał się nim 41–letni mieszkaniec gminy Wilków. Przedstawiono mu zarzuty kierowania gróźb oraz uszkodzenia samochodu. – W trakcie przesłuchania przyznał się do zarzucanych mu czynów oraz złożył wniosek o możliwość dobrowolnego poddania się karze. Mężczyzna tłumaczył, że zaatakował pasażerów bmw, bo przestraszył się ich przewagi liczebnej – wyjaśnia asp. sztab. Edyta Żur z Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim.
(fot. policja)
2017-06-02 19:56:38
Zaraz…. Jechał sam, przestraszył się, że w innym samochodzie jest więcej osób więc postanowił… Zaatakować? To się kupy nie trzyma! Jego powinni na jakąś obserwację wysłać.
Te ciągłe wypadki BMW, więc poczuł się osaczony i jak kogut, pokazał jakie ma kosy, zapiał i odleciał.
Najlepszą obroną jest atak. Zwłaszcza jak masz większą kosę. 😉
Hahaha, nie mogę przestać się śmiać
Cóż myśleć o fontasiu, który najpierw coś nawywija, a potem bierze ogonek pod siebie i na kolankach prosi o ukaranie.
Od razu za kratami go umiescic i nie powinien juz nigdy byc na wolnosci.
kuźwa z kosą co za prymitywy
Hahahahahahahahaha „Mężczyzna tłumaczył, że zaatakował pasażerów bmw, bo przestraszył się ich przewagi liczebnej” o nie moge, jakis konkretny świr
Ale z kolei okazuje się, że w betkach nie jeżdżą wcale takie kozaki. Trzech ich było i tak się przestraszyli jednego świra, że aż zadzwonili po policję… Żeby jeszcze miał pistolet! A te kosy to spokojnie można rozbroić bejsbolem albo tzw. „łapką”, ja rozumiem że w bmw można nie mieć gaśnicy albo trójkąta, ale żeby bez bejsbola jeździć?!
To był pewnie rolnik który szukał swej miłości, do kosy. Frajer
Kosynier XXI wieku.
O kurde , tamtędy trzeba jezdzić pojedynczo .
kosynier to był!
Albo ktos napadl na bimmera w jego e60 ?