Sprawca potrącenia na al. Tysiąclecia w areszcie. Kolejny raz spowodował wypadek po pijanemu
17:41 18-11-2015 | Autor: redakcja
W środę do Prokuratury Rejonowej Lublin – Północ został doprowadzony 32- letni Rafał W., mieszkaniec powiatu łukowskiego, który w poniedziałek przed południem al. Tysiąclecia w Lublinie wjechał w przechodzące przez przejście dla pieszych trzy osoby. Stało się to dopiero dzisiaj, gdyż mężczyzna był tak upojony alkoholem, że całą noc i wczorajszy dzień dochodził do siebie. Dopiero gdy wytrzeźwiał możliwe było jego przesłuchanie. W jego trakcie odmówił on składania wyjaśnień, jedynie przyznał się do winy, czyli kierowania samochodem po pijanemu i spowodowania wypadku. Dopiero przed prokuratorem wyjaśnił co się działo w poniedziałkowe przedpołudnie.
Tłumaczył, że razem z kolegą bawili się na imprezie w jednej z miejscowości pod Lublinem. Tam miał wypić pół litra wódki. Rano przypomnieli sobie, że mają pojechać do sądu na rozprawę rozwodową. Nie zważając na swój stan wsiedli do auta i ruszyli w drogę. Do celu jednak nie dojechali, gdyż upojenie alkoholowe sprawiło, że mężczyzna nie zważając iż ma czerwone światło, nawet nie zwalniając wjechał w grupę pieszych. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał ponad 2,7 promila zaś pasażer 4 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Poszkodowane zostały trzy kobiety, dwie z nich trafiły do szpitala, trzeciej nic poważnego się nie stało. Rozpędzone auto dosłownie otarło się o jej ciało. W poważniejszym stanie znalazły się 74 i 76 latka. Doznały licznych złamań żeber, miednicy i obrażeń głowy. Nieprawdą jest informacja, która przekazywana z ust do ust obiegła miasto, że jedna z poszkodowanych zmarła w szpitalu. Obie kobiety żyją a ich stan się poprawia. Również opinia biegłego co do ich stanu zdrowia nie wykazała, żeby doznały one obrażeń zagrażających życiu. To sprawia, ze Rafałowi W. grozi maksymalnie 4,5 roku pozbawienia wolności.
Przy okazji wyszło na jaw, że to nie pierwszy raz, kiedy mężczyzna po pijanemu wsiadł za kierownicę samochodu i w takim stanie spowodował wypadek. Kilka lat temu zderzył się z innym pojazdem w wyniku czego, ranny został jadący z nim pasażer. Prokurator przedstawił mu dzisiaj dwa zarzuty: kierowania pojazdem mechanicznym pod wpływem alkoholu oraz spowodowania wypadku będąc w stanie nietrzeźwości. Dodatkowo skierowano do sądu wniosek o tymczasowy areszt dla oskarżonego. Sędzia Sądu Rejonowego Lublin – Zachód podzielił zdanie śledczych i aresztował Rafała W. na trzy miesiące.
Galeria zdjęć
(fot lublin112)
2015-11-18 17:30:32
Za recydywe powinna byc dwukrotnosc kary jaka dostalby po pierwszorazowym wystepie. Wyjdzie po roku i znow kogos przejedzie po pijaku… noz sie otwiera w kieszeni
Patrzta jak sie wieś bawi wy tak nie umira miastowe ! 😀
czyli co do trzech razy sztuka ?
Powinien odpowiadac za usilowanie zabojstwa z premedytacja. W koncu to recydywista. W stanach by szybko z pierdla nie wyszedl i wyplacalby milionowe odszkodowanie. Ale Polska to dziki kraj.
Za oplucie posla / prezydenta by dostal wiekszy wyrok.
Tudzież niestosowne nazwanie afropolaka …….
Zamknąć barana z Łukowa, skierować na ciężkie roboty i obciążyć wszystkimi kosztami. Nazwisko i ryj ujawnić publicznie. Chociaż tyle…
To może jeszcze domniemanie niewinności + kłopoty rodzinne, czyli nawet w tymczasowym areszcie sobie nie posiedzi.
A na jakiej podstawie areszt??? Przyznał się do winy, a więc nie będzie mataczył, kara też duża mu nie grozi więc skąd ten areszt??? znowu medialna nagonka a sędziowie robią co chcą…
Wyczerpał wszelkie znamiona czynu zabronionego.Pijany , recydywa, uszkodzenia ciała pow, 7 dni. brak okoliczności łagodzących. Mam nadzieje ,że odsiedzi te 4,5 roku bez prawa do wcześniejszego ubiegania się o wyjście z paki. O dożywotnim pozbawieniu prawa jazdy i wysokim odszkodowaniu dla ofiar nie wspomnę. Inny wyrok to kpina z prawa i zachęta dla innych naśladowców.
Powinieńn dostać dożywocie
Wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu zabronionego wystarczy, żeby zastosować areszt. W tym wypadku nie ma chyba wątpliwości co do powyższego?
Przed prokuratorem,a przed sądem może zmienić zdanie.
Po to areszt, że to chora umysłowo osoba. Raz w przeszłości spowodował wypadek po pijaku i ktoś ucierpiał. W tym tygodniu zrobił to samo. To tylko pewność, że zrobi to kolejny raz, pytanie tylko – kiedy? A tak poszedł za kratki. Dla niego to nawet lepiej. Nie wyobrażam sobie bowiem, że nie dostanie bezwzględnej kary pozbawienia wolności, więc już mu się od dzisiaj będzie liczyło na ten poczet odsiadki.
Oby tam gnił powoli i coś mu się w mózgu poprzestawiało, tak by już nigdy podobnego wybryku nie stworzył na drodze, ani gdziekolwiek indziej.
Za obicie facyjaty afrykaninowi i obelgi- rok bezwzględnej odsiadki. Za potrącenie dwóch osób w stanie upojenia alkoholowego recydywisty , które prędko nie wyjdą ze szpitala- max 4,5 roku. Ciekawe jakich dopatrzą się okoliczności łagodzących i po trzech miesiącach wypuszczą go do domu. Dostanie , co najwyżej zawiasy. Oto do czego doprowadziły rządy lewaków. Połowa, jak nie więcej prokuratorów i sędziów ma problem alkoholowy. Nie dziwcie się, że solidaryzują się z pijanymi, bratnimi duszami za kółkiem, ferując niskie wyroki za jazdę pod wpływem.
Jaki łach cmentarny
„Polska dla pijaków” Nigdzie nie będą mieli tak dobrze jak w tym kraju. Nic tylko jechać do sklepu po zaopatrzenie, a[ potem na „żywe” kręgle.
Ale mu narobią… Ośmiesza się ta nasza polska „sprawiedliwość”
Grozi mu 4,5 roku (sic!). Człowiek prawie spowodował katastrofę w ruchu lądowym w dodatku jest recydywistą i dostanie – maksymalnie – 4,5 roku. To jest kpina.