Spalone małe dziki i pilnująca ich locha. Obraz po pożarze na Górkach Czechowskich (zdjęcia, wideo)
14:35 03-04-2019 | Autor: redakcja
Po dużym pożarze, jaki miał miejsce we wtorek na Górkach Czechowskich w Lublinie, zaczęliśmy otrzymywać sygnały o licznych zwierzętach, jakie zginęły w wyniku działania ognia. Teren ten od lat jest bowiem miejscem, gdzie swoje siedlisko mają zarówno chronione chomiki europejskie, jak też bytuje tam bardzo dużo mniejszych i większych zwierząt. Oprócz ptaków, małych ssaków, niejednokrotnie przebywają tam sarny czy też dziki.
Jak się okazuje, wiele z nich spłonęło. Przemierzając pogorzelisko natrafiliśmy na sześć młodych dzików, które nie zdołały uciec z otaczającego je ognia. Obok nadpalonych zwierząt, cały czas siedziała locha, która kierowana naturalnym instynktem wciąż ich pilnowała. Podobne widoki napotkać można na każdym kroku. Spalone gniazda i pisklęta ptaków, czy też jaja, z których nie zdążyły się one jeszcze wykluć. Nie brakuje też dorosłych ptaków, które usiłując chronić swoje jaja, również ucierpiały w pożarze.
Sytuacja ta nie jest odosobniona. Podobne widoki napotkać można praktycznie w każdym, strawionym pożarami traw miejscu. Wiosna to okres, kiedy przyroda budzi się do życia, a zwierzęta wydają na świat młode. W większości są one jeszcze niezdatne do samodzielnej egzystencji, a tym samym, nie mają żadnych szans ucieczki przed płomieniami. Warto o tym pamiętać, gdyż każde z nich pełni ważną rolę w ekosystemie.
Galeria zdjęć
(fot. wideo lublin112.pl)
Trzeba przyznać, muzyka w filmie adekwatna do sytuacji…
Dziękujemy, robimy swoje podkłady.
Pozdrawiamy.
To był sarkazm…jak można było spaloną żywcem faunę zmontować z taką melodyjką…
i od razu mniej dzików na drogach
ale bydła tyle samo
Odezwał się dawny słoik z Gdańska. Jak ci się Lublin nie podoba to przecież możesz się ponownie przeprowadzić- najlepiej na księżyc.
To czy ktoś jest bydlęciem drogowym czy nie jest nie zależy od miejsca zamieszkania, a od kultury na drodze.
Nie ma większych problemów na drogach niż dziki.
Ludzie porzucają nowe samochody i idą na piechotę w obawie przed starciem z dzikiem na drodze.
Nawet rowerzyści i lewopasowcy nie stanowią takiego utrapienia jak dziki.
straszne….
Przypadki chodzą po ludziach… tzn górkach
Biedna locha-stracić swoje małe przez czyjąś głupotę. Przykry widok.
zamilcz ekoterrorysto
MAMY WOLNOŚĆ SŁOWA I BĘDĘ SOBIE PISAĆ NA CO MAM OCHOTĘ- MAM LUDZKIE UCZUCIA I WIDOK SPALONEGO ZWIERZĘCIA NIE JEST MI OBOJĘTNY. A MNIE NIE UCISZAJ.
ty tak na serio? Aż tak masz zwichrowany umysł?
Spokojnie,
Franio drwi i kpi z wszystkich „królów szosy”, anty pedalarzy i innych, nienawidzących wszystkiego co ma czelność posiadać własne zdanie, niezgodne z „przewodnią myślą”
Stop ekoterrorystom.
Jesteś idiota
Stop to kretynom którzy w nadziei na wygraną w referendum idą po trupach do celu!!!
Przykry widok…
Ciekawy jestem czy służby szukają tego podpalacza?
Jak powstaną nowe bloki to już żaden dzik i chomik się nie uchowa…
Świeże prosto z pieca, tylko jabłka w pysku brakuje.
A gdzie te spalone sarny?
W du.p.ie na półce po lewej stronie !
Pozar na Gorkach nasuwa jeden wniosek konieczne jest wybudowanie wysokich blokow, galerii handlowych, parkingow, postawienie kilku hustawek i posadzenie kilku drzewech