05/06/2026
690 680 960

Spalone małe dziki i pilnująca ich locha. Obraz po pożarze na Górkach Czechowskich (zdjęcia, wideo)

W wyniku prawdopodobnego podpalenia traw na Górkach Czechowskich spłonęło wiele młodych ptaków, ssaków, a nawet kilka młodych dzików, które nie zdołały uciec z płomieni. Podobna sytuacja występuje praktycznie w każdym miejscu, gdzie dochodzi do tego typu pożarów.

Po dużym pożarze, jaki miał miejsce we wtorek na Górkach Czechowskich w Lublinie, zaczęliśmy otrzymywać sygnały o licznych zwierzętach, jakie zginęły w wyniku działania ognia. Teren ten od lat jest bowiem miejscem, gdzie swoje siedlisko mają zarówno chronione chomiki europejskie, jak też bytuje tam bardzo dużo mniejszych i większych zwierząt. Oprócz ptaków, małych ssaków, niejednokrotnie przebywają tam sarny czy też dziki.

Jak się okazuje, wiele z nich spłonęło. Przemierzając pogorzelisko natrafiliśmy na sześć młodych dzików, które nie zdołały uciec z otaczającego je ognia. Obok nadpalonych zwierząt, cały czas siedziała locha, która kierowana naturalnym instynktem wciąż ich pilnowała. Podobne widoki napotkać można na każdym kroku. Spalone gniazda i pisklęta ptaków, czy też jaja, z których nie zdążyły się one jeszcze wykluć. Nie brakuje też dorosłych ptaków, które usiłując chronić swoje jaja, również ucierpiały w pożarze.

 

 

Sytuacja ta nie jest odosobniona. Podobne widoki napotkać można praktycznie w każdym, strawionym pożarami traw miejscu. Wiosna to okres, kiedy przyroda budzi się do życia, a zwierzęta wydają na świat młode. W większości są one jeszcze niezdatne do samodzielnej egzystencji, a tym samym, nie mają żadnych szans ucieczki przed płomieniami. Warto o tym pamiętać, gdyż każde z nich pełni ważną rolę w ekosystemie.

(fot. wideo lublin112.pl)

100 komentarzy

  1. Lucjan Literatka
    Ocena: 0

    Trzeba przyznać, muzyka w filmie adekwatna do sytuacji…

  2. i od razu mniej dzików na drogach

    • ale bydła tyle samo

      • Odezwał się dawny słoik z Gdańska. Jak ci się Lublin nie podoba to przecież możesz się ponownie przeprowadzić- najlepiej na księżyc.

        • To czy ktoś jest bydlęciem drogowym czy nie jest nie zależy od miejsca zamieszkania, a od kultury na drodze.

    • Nie ma większych problemów na drogach niż dziki.
      Ludzie porzucają nowe samochody i idą na piechotę w obawie przed starciem z dzikiem na drodze.
      Nawet rowerzyści i lewopasowcy nie stanowią takiego utrapienia jak dziki.

  3. straszne….

  4. Przypadki chodzą po ludziach… tzn górkach

  5. ................
    Ocena: 0

    Biedna locha-stracić swoje małe przez czyjąś głupotę. Przykry widok.

    • zamilcz ekoterrorysto

      • ................
        Ocena: 0

        MAMY WOLNOŚĆ SŁOWA I BĘDĘ SOBIE PISAĆ NA CO MAM OCHOTĘ- MAM LUDZKIE UCZUCIA I WIDOK SPALONEGO ZWIERZĘCIA NIE JEST MI OBOJĘTNY. A MNIE NIE UCISZAJ.

      • Ocena: 0

        ty tak na serio? Aż tak masz zwichrowany umysł?

        • Spokojnie,
          Franio drwi i kpi z wszystkich „królów szosy”, anty pedalarzy i innych, nienawidzących wszystkiego co ma czelność posiadać własne zdanie, niezgodne z „przewodnią myślą”

  6. Stop ekoterrorystom.

  7. Ocena: 0

    Przykry widok…
    Ciekawy jestem czy służby szukają tego podpalacza?

  8. Ocena: 0

    Jak powstaną nowe bloki to już żaden dzik i chomik się nie uchowa…

  9. Ocena: 0

    Świeże prosto z pieca, tylko jabłka w pysku brakuje.

  10. Ocena: 0

    A gdzie te spalone sarny?

    • W du.p.ie na półce po lewej stronie !

    • Pozar na Gorkach nasuwa jeden wniosek konieczne jest wybudowanie wysokich blokow, galerii handlowych, parkingow, postawienie kilku hustawek i posadzenie kilku drzewech