09/06/2026
690 680 960

Spaliła córeczkę w piecu, potem poszła się bawić na wesele. „Ciąża była dla niej kłopotem”

Jest wyrok dla 23-latki, która spaliła w piecu noworodka, następnie wraz z partnerem poszła się bawić na wesele. Tam też została zatrzymana. Są uznał jednak, że nie może ona odpowiadać za zabójstwo.

We wtorek przed Sądem Okręgowym w Lublinie zapadł wyrok w głośnej sprawie 23-letniej Agaty F., mieszkanki Majdanu Kozłowieckiego koło Lubartowa, która spaliła swoje dziecko w piecu. Chodzi o zdarzenia z czerwca 2018 roku, kiedy to w jednym z domów znaleziono częściowo nadpalone ciało noworodka. Znajdowało się ono w piecu służącym do ogrzewania pomieszczenia. Matką dziecka okazała się mieszkająca w tym domu młoda kobieta. Jej najbliżsi już wcześniej zaczęli podejrzewać, że może ona być w ciąży. Nie chciała się jednak do tego przyznać.

Kiedy domownicy zauważyli, że jej figura znów wróciła do normy postanowili sprawdzić, czy czasem nie zrobiła krzywdy swojemu dziecku. Podczas jej nieobecności zaczęli przeszukiwać mieszkanie. W piecu dokonali makabrycznego odkrycia. Od razu powiadomili policję. Funkcjonariusze zatrzymali wówczas 21-latkę, kiedy wraz ze swoim partnerem jakby nigdy nic, bawiła się na przyjęciu weselnym.

Studentka jednej z lubelskich uczelni tłumaczyła, że wstydziła się ciąży, w którą miała zajść niedługo po tym, jak zaczęła się spotykać ze swoim partnerem. Nie chciała się przyznać rodzinie, że spodziewa się dziecka. Coraz większy brzuch starała się ukryć nosząc luźne ubrania. Nawet swojego partnera zapewniała, że się myli, kiedy pytał ją o ciążę.

Śledczy ustalili, że dziecko urodziło się w ósmym miesiącu ciąży. Poród odbył się w nocy i miał miejsce w łazience. Następnie Agata F. owinęła noworodka ręcznikiem i ukryła w palenisku znajdującego się w jej pokoju pieca. Później przystąpiła do sprzątania śladów porodu. Następnego dnia wraz z chłopakiem pojechali do znajomych, wieczorem wrócili, uprawiali seks, po czym udali się na wesele. Tam Agata F. została zatrzymana przez policję.

W trakcie przesłuchania w prokuraturze kobieta zapewniała, że jej córeczka urodziła się martwa. Wyniki sekcji zwłok okazały się jednak sprzeczne ze złożonymi przez nią wyjaśnieniami. Biegli ustalili bowiem, że z dużym prawdopodobieństwem dziecko urodziło się żywe i zdolne do samodzielnego oddychania. Co więcej, w organizmie noworodka znajdowała się pochodna amfetaminy. Narkotyki kobieta miała zażywać przed porodem, w wyniku czego przedostały się również do organizmu dziecka.

Z uwagi, że zabezpieczone zostały dowody mówiące o tym, iż Agata F. jeszcze przed porodem szukała w sieci sposobów na pozbycie się dziecka śledczy uznali, że jej działanie było zaplanowane. Dodatkowo kobieta zeznawała, że po porodzie nie wiedziała, co ma zrobić ze swoją córeczką. Dlatego też oskarżono ją o dokonanie zabójstwa i zbezczeszczenia zwłok.

W trakcie procesu, który rozpoczął się w marcu ub. roku, sąd chciał mieć pewność, czy dziecko żyło po porodzie, czy też nie. Jednak opinie kolejnych biegłych w dalszym ciągu nie były jednoznaczne. Dlatego też ostatecznie skazał Agatę F. nie za zabójstwo, lecz nieudolne usiłowanie zabójstwa oraz zbezczeszczenie zwłok. Co do tego nie było bowiem żadnych wątpliwości.

Sędzia Marcelina Kasprowicz wyjaśniała, że nie było jednoznacznych i miarodajnych dowodów, aby z całą pewnością stwierdzić, że dziecko urodziło się żywe. Dlatego też nie można było skazać kobiety za zabójstwo. Jednak to, że Agata F. zamierzała pozbyć się swojego dziecka, zostało udowodnione.

Sędzia wyjaśniała również, że z ustaleń wynika, iż ciąża dla Agaty F. była kłopotem. Pomimo tego, że miała wsparcie rodziny i partnera, którzy bez problemu pomogliby jej w opiece nad dzieckiem, ta wybrała tak drastyczne wyjście. Z kolei ukrywając ciążę zachowywała się tak, jakby ona w ogóle nie istniała. Śledczy żądali dla kobiety 12 lat pozbawienia wolności, obrona wnioskowała zaś o nadzwyczajne złagodzenie kary. Sąd uznał, że kobieta zasługuje na karę 8 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.

(fot. lublin112.pl)

36 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Zanim zaczniecie źle pisać o katolikach i obwiniać o zaistniałą sytuację kk, to poczytajcie sobie o Sekcie Niebo funkcjonującej w Majdanie Kozłowieckim.

    • Urzędnik Sprawiedliwy
      Ocena: 0

      Sekta niebo działała w latach 90 kiedy tej paniusi jeszcze na świecie nie było.

    • Ocena: 0

      Sędzia Marcelina Kasprowicz – SZKODA SŁÓW !! I TO MA BYĆ PAŃSTWO PRAWA ?

    • Ocena: 0

      SPRAWIEDLIWY WYROK OTRZYMA W WIĘZIENIU. TAM WIĘŹNIARKI NIE USPRAWIEDLIWIAJĄ DZIECIOBÓJSTWA JAK SĘDZINA Marcelina Kasprowicz.

    • Ocena: 0

      mają rację ci co mówią by sędziowie byli wybierani, a nie mianowani.

  2. Ocena: 0

    Za karę zaszyć porządnie *** to już się nie puści.

  3. Ocena: 0

    Są nie mógł uznać że morze odpowiadać za zabójstwo ale sąd już tak.

  4. Ocena: 0

    Wszystkim delikwentkom, które ukrywają ciążę i rodzą po kątach, dzieci rodzą się martwe. Co za zbieg okoliczności.

  5. Porządna dziewucha ze wsi! Do kościoła na uczelnię i narzeczony też był.Co wy chcecie?

    • Jak to możliwe, że pogardziła pińcet plus? A, rozumiem, studentka, elyta. Ciekawe, czy głosowała na Bafałka, jak większość osadzonych w areszcie?

      • Chciałbym by moje posty były widoczne
        Ocena: 0

        xD zawsze mnie śmieszy, gdy ludzi dzieli się na tych złych i dobrych. Zrobił coś źle? Na bank wyborca Po. Zrobił coś dobrze? A to ten mądry od dudy. A najpewniej to zwykła apolityczna idiotka, która absolutnie nie ma pojęcia o polityce i głosuje na to co jej ktoś powie, że jest lepsze, a nie dlatego, że faktycznie wie jakie będą konsekwencje danej decyzji. Ale po przedmówcy widać najlepiej, jak niewiele ten naród potrzebuje by osądy wydawać. Pewnie Pan co innym elytarność wytyka sam z dumą głosował na dudę. Niesamowicie ograniczonym trzeba być, aby nie widzieć problemu posiadania całej władzy w państwie przez jedną partię. Sądy, Trybunał Konstytucyjny, większość w sejmie, większość senatorów i teraz jeszcze prezydent.
        Wiem, że są ludzie, którym tęskno do komuny bo wtedy życie było prostsze, nie trzeba było kombinować na wolnym rynku pracy bo przydział pracy przychodził odgórnie i każdy wiedział co ma robić. Reguły gry też były jasne, bo niezależnie od tego czy podpierałeś ścianę, czy pracowałeś w reaktorze nuklearnym to wynagrodzenie nie dość, że było równe to jeszcze za samo wynagrodzenie g. można było kupić, więc pieniądze nie były kwestią jakoś szczególnie ważną. Teraz pensje niskie, a ceny wciąż idą w górę. Tylko baran nie pomyśli czemu tak jest i odda głos na dudę bo mu tak super w tym państwie opresji, gdzie młody człowiek nie może liczyć na żadną realną pomoc od państwa przy rozkręcaniu własnego biznesu. Za to dostaje 20 różnych podatków, po ich odjęciu i odjęciu kosztów uzyskania dochodu okazuje się, że zarabia 10% z kwoty za jakie sprzedaje swoje towary/usługi. Ledwo wiąże koniec z końcem, a potem prostaki i tak powiedzą, że to zły przedsiębiorca, PRYWACIARZ! okrada i podwyższa ceny. Durnie nie powinni mieć praw wyborczych.

  6. to nie pokatolicku zachodziuć w ciae lepiej spalić bahora

  7. Wojtek z Lubartowa
    Ocena: 0

    To nie katoliczka tylko członkini sekty Bogdana K.

  8. A co ona studiowała ? 4 przypadki z Lubelskiego to były studentki pedagogiki haha ,przypadek ?

  9. 8 lat za takie cos? To co trzeba zrobic zeby dostac dozywocie. Kraj chory?

  10. 8 lat za coś takiego to jest k…a skandal!
    To ma być państwo prawa!?

    • Wo-lne są-dy, kon-sty-tucja!

      • Ocena: 0

        KOLEJNE POTWIERDZENIE JAKA JEST NADZWYCZAJNA KASTA

        • Chciałbym by moje posty były widoczne
          Ocena: 0

          Raczej potwierdzenie, jak niewiele polityków obchodzi los zwykłych ludzi. Poczytajcie trochę przepisy. Jasnym staje się, że w tym kraju prawo chroni przestępcę nie pokrzywdzonego. W sprawie długów, jak chcesz odzyskać pieniądze to jesteś bezsilny, dłużnik ogłasza bankructwo konsumenckie albo oficjalnie nigdzie nie jest zatrudniony to pieniędzy nigdy na oczy nie zobaczysz i nie ma absolutnie żadnego instrumentu nacisku poza komornikiem… którego może przekupić… Jak ci się ktoś włamie do domu i będzie miał nóż, a ty go zastrzelisz to idziesz do więzienia za przekroczenie granic obrony koniecznej – na kogoś z nożem możesz ruszyć tylko z nożem lub z czymś mniej groźnym. Ukradniesz pieniądze to są 2 opcje. Opcja A – dla obywateli, czyli drobne kradzieże do kilku/kilkunastu tysięcy złotych, wtedy jest problem, areszt i więzienie w zasadzie nawet na jednym posiedzeniu sądu, do tego wyrok może zapaść zaocznie bez wzywania i możliwości obrony. Opcja B- dla polityków, można kraść miliony/miliardy do póki nie wyjdzie to na jaw. Jak się sprawa rypnie to w NAJGORSZYM wypadku polityk do dymisji i absolutnie brak dalszych konsekwencji prawnych, ale to i tak skrajny przypadek bo zazwyczaj nic się nie dzieje, bezkarność całkowita. Policja stojąca ponad prawem i przeciwko obywatelowi. Ilu macie znajomych, którzy mogą wam opowiedzieć jakieś ciekawe/dobre historie z policją w roli głównej? Takie historie, gdzie obywatel poczuł się dobrze po rozmowie z panami policjantami? To chyba tylko w żartach albo anegdotkach. Zawsze jest to stres i obawa, że przyczepią się do czegoś, a mogą do wszystkiego. Mogą ci zrobić kontrolę osobistą, mogą cie na dołek wpakować, mogą dowalić mandat za obrazę policjanta nawet jak takowej nie było i nic im nie udowodnisz. Możesz iść z nimi do sądu ale teraz wyroki zapadają zaocznie, więc dostaniesz pocztą wezwanie do zapłaty i koniec tematu.

    • Przecież tutaj się ułaskawia pedofilów gwałcących swoje dzieci. Ja nie jestem zaskoczona.